Koncerty z pełną widownią najwcześniej jesienią 2021 roku

Kultura
Koncerty z pełną widownią najwcześniej jesienią 2021 roku
YouTube/ Metallica
Członkowie Metalliki zagrali dla koneserów swoich thrashmetalowych riffów mały koncert z jednym utworem w wersji akustycznej

Przez ponad rok cały rynek muzyczny musi się ograniczyć do transmisji internetowych, koncertów samochodowych i plenerowych festiwali z ograniczonym udziałem publiczności. Taka jest opinia Michaela Rapino, prezesa Live Nation, światowego potentata w branży organizacji koncertów.

Rapino przewiduje, że - o ile nie pojawią się nowe ogniska pandemii - to jesienią tego roku zaczną się otwierać pierwsze obiekty koncertowe. - Działalność na dużą skalę i z pełną widownią będzie możliwa jednak dopiero w trzecim i czwartym kwartale 2021 roku - zaznacza prezes Live Nation.

 

Potrzeba matką wynalazków

 

Epidemia koronawirusa zadała rynkowi koncertowemu dotkliwy cios. To tym bardziej bolesne dla profesjonalnych muzyków, że nie od dziś wiadomo, że ci nie zarabiają dużo na sprzedaży płyt. Ratunkiem dla ich portfeli był handel gadżetami i właśnie występy na żywo. Teraz okazuje się, że przez rok pozostaną niemal bez zarobków.

 

- Musieliśmy przełożyć trasę po Europie, większość, a może i wszystkie występy na festiwalach, które mieliśmy zabukowane na lato. Straciliśmy dziesiątki tysięcy złotych, a oprócz tego możliwość promowania nowej płyty i spotykania się z fanami - mówił nam Maciej Karbowski z polskiego zespołu Tides From Nebula.

 

ZOBACZ: Artur Rojek: jakbyśmy byli na wojnie [WYWIAD]

 

Karbowski deklaruje, że jego grupa nie zakończy działalności. Przypuszcza natomiast, że z powodów ekonomicznych niektóre zespoły rozpadną się.

 

Prezes Live Nation Michael Rapino opowiedział - cytowany przez "NME" - o planach jego agencji koncertowej na kolejne miesiące. - Będziemy eksperymentowali z koncertami samochodowymi, które odniosły już pewien sukces, z transmisjami internetowymi i plenerowymi festiwalami z ograniczonym udziałem publiczności. Rozpatrujemy te wszystkie plany w zależności od sytuacji na rynku i decyzji miejscowych władz - mówi Rapino.

 

Wspomniane koncerty samochodowe są kopią kin, w których filmy można oglądać z siedzenia we własnym aucie. Kina samochodowe były popularne w USA kilkadziesiąt lat temu, a teraz przeżywają renesans.

 

Wielcy dają przykład

 

Sami muzycy dają swoim fanom przedsmak tego, jak może wyglądać rynek koncertowy za pewien czas. Członkowie Metalliki zagrali dla koneserów swoich thrashmetalowych riffów mały koncert z jednym utworem w wersji akustycznej.

 

 

Także giganci bardziej tradycyjnego rocka, The Rolling Stones, zaprezentowali na żywo jeden ze swoich klasyków.

 

 

Nie trudno wyobrazić sobie przyszłość, że aby zobaczyć tego typu koncerty online, trzeba będzie kupić cyfrowy bilet. Jeśli dodamy do tego możliwości zastosowania okularów VR, to dostaniemy zupełnie inny wymiar uczestnictwa w wydarzeniach muzycznych.

 

W wirtualnej rzeczywistości

 

Pionierski ruch wykonał też Travis Scott. Zagrał koncert w... grze Fortnite. Oglądało go ponad 12 milionów graczy. Możliwe więc, że przyszłość rynku muzycznego to właśnie ten kierunek i już wkrótce giganci rocka i hip-hopu będą grać trasy koncertowe w tego typu "miejscach". Możliwe, że  ktoś pokusi się nawet o zbudowanie platformy wirtualnej rzeczywistości, która będzie organizowała takie eventy. Nie od dziś wiadomo, że kryzysy pobudzają ludzką kreatywność.

 

Jacek Walewski/ Tekst powstał przy współpracy z portalem comparic.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze