Upadek drugich najstarszych linii lotniczych świata. Ich właściciel ma polski paszport

Biznes
Upadek drugich najstarszych linii lotniczych świata. Ich właściciel ma polski paszport
Wikimedia Commons/Aero Icarus
Kolumbijski przewoźnik ma już ponad 100 lat. Wiekiem dorównują mu jedynie holenderskie linie lotnicze, które są starsze o dwa miesiące

Kolumbijskie linie lotnicze Avianca, istniejące od 1919 roku, złożyły wniosek o upadłość. Podobnie jak samoloty konkurencji, ich flota jest uziemiona od marca z powodu epidemii koronawirusa. Na przewoźniku ciąży też ponad 7 mld dolarów długu. German Effromovich, który posiada pakiet większościowy akcji Avianki, ma polskie obywatelstwo. Jego rodzice wyjechali z Europy po II wojnie światowej.

Avianca zawiesiła wszystkie regularne loty w marcu, gdy liczba zachorowań na Covid-19 zaczęła zwiększać się w Europie i obu Amerykach. Od tego czasu większość jej pracowników nie otrzymała należnych pensji.

 

"Borykamy się z największym kryzysem w swojej 100-letniej historii" - stwierdził prezes Avianki Anko van der Werff.

 

7,3 mld dolarów długów Avianki

 

Kolumbijski przewoźnik nie był w dobrej sytuacji finansowej jeszcze przed epidemią. Liczy, że pomoże mu lokalny rząd, ale złożył wniosek o ogłoszenie upadłości i zapowiedział restrukturyzację długów.

 

ZOBACZ: Marzenie DJ-a stało się początkiem koszmaru. Mężczyzna musi mieszkać na lotnisku

 

Firma nie chce jednak całkiem likwidować działalności. Zapowiedziała, że jej samoloty zaczną latać, gdy Kolumbia, Peru i Salwador otworzą ruch lotniczy, ponieważ w tych krajach ma swoje bazy.

 

– Avianka była mocno zadłużona. W ubiegłym roku miała 7,3 mld dolarów zadłużenia - mówił Juan David Ballen, główny ekonomista w domu maklerskim Casa de Bolsa w Bogocie, cytowany przez Bloomberga.

 

Aviankę uratował syn polskich Żydów

 

To nie pierwsze bankructwo Avianki. Firma przetrwała upadłość w 2000 roku. Z tarapatów wyciągnął ją German Effromovich, przedsiębiorca naftowy urodzony w Boliwii. Jego rodzice (noszący nazwisko Efromowicz) wyjechali z naszego kraju tuż po II wojnie światowej. 

 

Ratując Aviankę, Effromovich jednocześnie obciążył ją pokaźnym długiem. Rok temu został usunięty z władz linii lotniczej, ale zachował pakiet większościowy ich akcji. Obecnie każda z nich warta jest 88 centów, chociaż jeszcze sześć lat temu było to 18 dolarów - przypomniał "Rynek Lotniczy".

 

Starsze od kolumbijskiego przewoźnika są tylko linie z Holandii

 

Effromovich nie zgodził się z decyzją zarządu o ogłoszeniu upadłości i dodał, że "nie jest w nią zaangażowany". "Rynek Lotniczy" dodał, że kolumbijska Avianca jest jego trzecią linią lotniczą, która niedawno przestała funkcjonować. Podobny scenariusz spotkał jej odpowiedniki w Brazylii i Argnetynie.

 

ZOBACZ: Ruch lotniczy w zapaści, ale wiele linii wciąż lata

 

Historia Avianki liczy ponad 100 lat. Założono ją w grudniu 1919 roku i od tego czasu bez przerwy łączy Kolumbię z innymi państwami. Za starszego od niej przewoźnika lotniczego uznaje się jedynie holenderskie linie KLM, które istnieją o dwa miesiące dłużej (powstały w październiku 1919 r.).

wka/hlk/ polsatnews.pl, Bloomberg, "Rynek Lotniczy"

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze