Uchwała PKW: nowy termin wyborów w ciągu 14 dni. "23 maja niemożliwy"

Polska
Uchwała PKW: nowy termin wyborów w ciągu 14 dni. "23 maja niemożliwy"
PAP/Paweł Supernak
Na zdjęciu Krzysztof Bosak (Konfederacja) i Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) - kandydaci w wyborach zaplanowanych na 10 maja

"Stwierdza się, że w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów" - głosi uchwała Państwowej Komisji Wyborczej przyjęta w niedzielę wieczorem. Oznacza to, że marszałek Sejmu ma teraz 14 dni na zarządzenie ponownych wyborów. Uchwała ta nie uwzględnia roli Sądu Najwyższego, którą przewidywał "pakt Kaczyński-Gowin".

W przyjętej uchwale Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów. "Po uchwale Państwowej Komisji Wyborczej termin wyborów prezydenckich 23 maja nie jest możliwy" - oświadczył w niedzielę przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak. 

 

Szef PKW: Za wcześnie na termin nowych wyborów

 

W tej chwili byłoby przedwczesne podanie terminu wyborów, "czy będzie to 20 czerwca, 20 lipca i jeszcze jakiś inny termin bardziej odległy" - powiedział w niedzielę przewodniczący PKW.

 

- Mam nadzieję, że w tej chwili nastąpi przełom i uda się przeprowadzić wybory prezydenckie w pełni demokratyczne, przezroczyste, uczciwe - podkreślił.

 

ZOBACZ: Budka: najpierw dymisja dla Sasina, później prokurator

 

Według niego teraz trzeba rozpisać nowe wybory.

 

- Marszałek Sejmu w terminie 14 dni od opublikowania uchwały Państwowej Komisji Wyborczej wyznaczy termin nowych wyborów, który powinien przypaść w terminie 60 dni od dnia zarządzenia marszałka Sejmu - oświadczył.

 

Nie będzie sprawozdania dla SN

 

Zapytany, czy sprawozdanie, które miałoby trafić do Sądu Najwyższego, zostanie sporządzone, odpowiedział: "Nie, nie zostanie sporządzone. Państwowa Komisja Wyborcza przyjęła formułę, iż z uwagi na to, że nie przeprowadzono głosowania, występuje podobna sytuacja jak przy braku kandydatów i przy jednym ewentualnym kandydacie, kiedy się nie przeprowadza wyborów". Oznacza, to że Sąd Najwyższy nie będzie się wypowiadał na temat ważności wyborów, co zakładały ustalenia podjęte w tym tygodniu przez Zjednoczoną Prawicę.

 

- Przyjęta w niedzielę uchwała Państwowej Komisji Wyborczej jest ostateczna, prawomocna i nie podlega zaskarżeniu do Sądu Najwyższego - powiedział szef PKW Polskiej Agencji Prasowej.

 

ZOBACZ: Wicepremier Emilewicz przekonała Kaczyńskiego. Wybory w maju niemożliwe

 

- Koncepcja ewentualnie kwestii sprawozdania i ustalenia zerowego wyniku protokołu nie spotkała się z aprobatą ze strony członków Państwowej Komisji Wyborczej dlatego, że nie nastąpił akt głosowania. Tym samym obwodowe komisje wyborcze nie mogły przekazać protokołów z głosowania okręgowym komisjom wyborczym, a następnie okręgowe komisje wyborcze nie przekazały oczywiście protokołów Państwowej Komisji Wyborczej - podkreślił Sylwester Marciniak.

 

Taka interpretacja stoi w sprzeczności z zawartym w środę "paktem Kaczyński-Gowin", który zakładał, że Sąd Najwyższy uzna nieważność głosowania ze względu na jego nieodbycie.

 

Co dalej? "To kwestia władzy ustawodawczej"

 

Marciniak pytany na konferencji prasowej, czy obecna sytuacja oznacza ogłoszenie wyborów od początku dla wszystkich kandydatów, odpowiedział: "W tej chwili trudno to przesądzać".

 

- To jest kwestia władzy ustawodawczej, jak określić zasady nowych wyborów - wyjaśnił szef PKW.

 

ZOBACZ: Prof. Flis dla polsatnews.pl: 28 czerwca, to pojedynek na uczciwych zasadach

 

Jak zaznaczył, należy zwrócić uwagę, że w dalszym ciągu obowiązuje art. 102 z "ustawy covidowej", który pozbawił pewnych kompetencji Państwową Komisję Wyborczą, m.in. w zakresie ustalania i druku kart do głosowania.

 

Jeszcze w sobotę wieczorem w mediach krążyły spekulacje, że rząd chce przenieść wybory na 23 maja. Według informacji polsatnews.pl wicepremier Jadwiga Emilewicz miała jednak przekonać Jarosława Kaczyńskiego, że wyborów nie uda się przeprowadzić w żadnym z majowych terminów.

 

6 sierpnia mija kadencja Andrzeja Dudy

 

Jak zaznaczył, "demokracja wymaga wyborów", a 6 sierpnia mija kadencja urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy.

 

- Z drugiej strony kwestia epidemii, czyli dbałość o życie i zdrowie naszych obywateli. I wreszcie trzeba mieć też na uwadze kwestie gospodarcze. Wydaje się, że z tych trzech płaszczyzn najłatwiejsza byłaby do przeprowadzenia kwestia wyborów, ale wymaga to zgody wszystkich sił politycznych, klasy politycznej, rozwagi - powiedział Marciniak.

 

ZOBACZ: Zybertowicz: nie można poważnie traktować protestu przedsiębiorców. Łamią zasady sanitarne

 

Jak stwierdził, ważne jest, by pewne niepokoje związane z brakiem wyborów rozwiać i trzeba mieć na uwadze, że proces wyborczy trwa długo: "dlatego uznaliśmy, że trzeba jak najszybciej rozwiązać ten problem" - przekazał.

 

- Dlatego, (...) trzeba usiąść i w tej chwili ewentualnie podjąć kroki legislacyjne, które umożliwią przeprowadzenie wyborów. Czas jest taki, że 6 sierpnia upływa kadencja urzędującego prezydenta i nie stać Polski na taki okres, kiedy nie ma prezydenta, który posiada legitymizację wynikającą z wyborów - przekonywał Marciniak.

 

Wybory mieszane niemożliwe do przeprowadzenia

 

Szef PKW był też pytany o pojawiający się w mediach nowy termin wyborów - 28 czerwca i czy PKW jest w stanie w tym terminie zorganizować wybory korespondencyjne.

 

- To jest kwestia decyzji, jakie będą wybory - czy korespondencyjne, czy o charakterze mieszanym. Natomiast kwestia daty ewentualnego głosowania to jest kwestia zarządzenia marszałka Sejmu, który wcześniej się zwróci oczywiście o zaopiniowanie kalendarza wyborczego do PKW. W tej chwili byłoby to przedwczesne, czy będzie to 20 czerwca, 20 lipca i jeszcze jakiś inny termin bardziej odległy - mówił szef PKW.

 

Pytany, kto odpowiada za to, że głosowanie nie odbyło się w niedzielę, odpowiedział, że nie chciałby kogokolwiek obciążać odpowiedzialnością.

 

- Można powiedzieć: kwestia epidemii, kwestia procesu legislacyjnego. Natomiast jest taka prawda, że po raz pierwszy się zdarzyło, że nie odbyło się głosowanie od 1989 r. - zwrócił uwagę.

 

Uchwała PKW o niedzielnych wyborach

 

Państwowa Komisja Wyborcza stwierdziła w przyjętej w niedzielę uchwale, że "w wyborach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. brak było możliwości głosowania na kandydatów".

 

PKW wskazała, że fakt ten "równoważny jest w skutkach z przewidzianym w art. 293 ust. 3 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów".

 

Art. 293 ust. 1 Kodeksu wyborczego stanowi, że jeżeli w wyborach prezydenta głosowanie miałoby być przeprowadzone tylko na jednego kandydata, Państwowa Komisja Wyborcza stwierdza ten fakt w drodze uchwały, którą przekazuje marszałkowi Sejmu, podaje do publicznej wiadomości i ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Zgodnie z ustępem 2 tego przepisu marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14 dniu od dnia ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w Dzienniku Ustaw.

 

Art. 293 ust. 3 stanowi, że przepis ten stosuje się odpowiednio w przypadku braku kandydatów.

bia/hlk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze