Pakiet wyborczy znajdziemy pod płotem? Napisano o tym w liście do Senatu

Polska
Pakiet wyborczy znajdziemy pod płotem? Napisano o tym w liście do Senatu
Pixabay/kropekk_pl
Helsińska Fundacja Praw Człowieka zgłosiła wiele zastrzeżeń do proponowanej formy wyborów na prezydenta

"Skutecznym sposobem doręczenia pakietu wyborczego może być przerzucenie go przez płot czy wetknięcie w drzwi. Pakiety wyborcze chronione będą słabiej niż przesyłka odbierana w paczkomacie" - napisała w liście do Senatu Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która przeanalizowała projekt dot. wyborów korespondencyjnych. Dodała, że listowne głosowanie może zwiększyć ryzyko kolejnych zakażeń.

6 kwietnia Sejm uchwalił specustawę autorstwa PiS, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Obecnie zajmuje się nią Senat, który może ją przyjąć, zgłosić poprawki albo całkiem odrzucić. Na decyzję ma 30 dni, połowę tego czasu już wykorzystał.

 

ZOBACZ: Wybory w sierpniu? Gowin rozmawiał z Kosiniakiem-Kamyszem

 

Gdy Senat zdecyduje, projekt wróci do Sejmu i to ta Izba zdecyduje ostatecznie, czy ustawa trafi do podpisu prezydenta.

 

"Wirus przenosi się za pośrednictwem papieru"

 

Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, taka forma wyboru głowy państwa stanowi zdrowotne zagrożenie dla społeczeństwa.

 

"Przygotowanie, dystrybucja oraz zbieranie pakietów wyborczych mogą okazać się równie łatwym sposobem transmisji choroby, co wizyta w lokalu wyborczym. Na stosunkowo długi okres utrzymywania się patogenów wirusa COVID-19 na powierzchni przedmiotów wskazują badania naukowe. Zgodnie z ich wynikami patogeny wirusa wykrywalne były na powierzchniach kartonowych nawet po 72 godzinach od ich zaaplikowania" - napisała Fundacja w liście do Senatu, a do którego dotarła "Rzeczpospolita".

 

Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zauważyła, że "groźne konsekwencje zdrowotne może nieść przenoszenie się patogenów wirusa za pośrednictwem papieru", o czym ma świadczyć przykład z Afganistanu. HFPC uściśliła, ze w tym kraju drogą tą zaraziło się ponad 20 osób mających kontakt z dokumentem pochodzącym od osoby zakażonej.

 

HFPC: niektórzy mogą podwójnie otrzymać pakiet wyborczy

 

Fundacja uznała za kontrowersyjny proponowany w projekcie sposób doręczenia pakietów wyborczych. Przypomniała, że nie przewidziano wymogu doręczenia pakietów "do rąk własnych" lub do skrzynki pocztowej.

 

ZOBACZ: Trzaskowski: nie wydamy Poczcie spisu wyborców, nie ma do tego podstawy prawnej

 

"W praktyce więc skutecznym sposobem doręczenia pakietu może być, zdaniem ustawodawcy, przerzucenie pakietów przez płot, wetknięcie w drzwi czy furtkę. W praktyce więc pakiety wyborcze chronione będą słabiej niż jakakolwiek przesyłka odbierana za pomocą tzw. paczkomatu" – stwierdziła.

 

Jak napisała HFPC, niektórzy wyborcy mogą podwójnie otrzymać pakiety do głosowania, ponieważ proponowane przepisy nie zmieniają sposobu, w jaki tworzy się spis wyborców np. w szpitalach (czyli na podstawie listy osób, które będą przebywać w nich w dniu wyborów). Dlatego niektórzy mogą mieć dwie karty do głosowania: jedną dostarczoną do domu, a drugą do lecznicy.

 

"Część pakietów mogą wykorzystać osoby trzecie"

 

Fundacja dodała, że część pakietów listonosze będą mogli teoretycznie przekazać oszustom, którzy zmanipulują wynik wyborów.

 

"Brak wykazu osób, którym te pakiety doręczono, powoduje, że osoby je dystrybuujące mogą nie doręczyć części z pakietów i opatrzeć je danymi osób, do których powinny one trafić. Możliwa jest też sytuacja, w której część z pakietów zostanie podjęta i wykorzystana przez osoby trzecie" – uznała.

 

ZOBACZ: Wybory prezydenta RP. Utworzono obwody do głosowania w Rosji, na Ukrainie i Białorusi

 

Natomiast za granicą wyborcom ma być trudno zgłosić konsulowi zamiar głosowania do 14 dni przed datą wyborów, ponieważ ten termin upłynie, zanim ustawa wejdzie w życie. Ponadto przebywający poza Polską mieliby zarejestrować się przy pomocy numeru paszportu, a nie wszyscy go posiadają (nie potrzeba go na przykład w strefie Schengen).

 

HFPC wyliczyła również, że 45 osób w jednej gminnej obwodowej komisji wyborczej to za mało, aby sprawnie przeliczyć wynik głosowania.

 

"Ustawa pełna luk, nieścisłości i błędów"

 

Fundacja uznała, że "przyjęta przez Sejm ustawa o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. pełna jest luk, nieścisłości i błędów".

 

ZOBACZ: Grodzki: w najbliższych dniach konsultacje z ekspertami i wysłuchanie pocztowców

 

Według niej "upór przy organizowaniu wyborów prezydenckich w takich warunkach może skończyć się tylko w jeden sposób. Wyborczą kompromitacją. Aktem powszechnie kontestowanym i krytykowanym. Wyborami, które prawdziwe wybory przypominać będą jedynie z nazwy".

wka/grz/ rp.pl, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!