Sutryk: Poczta Polska nie jest uprawniona do otrzymania list wyborców

Polska
Sutryk: Poczta Polska nie jest uprawniona do otrzymania list wyborców
Polsat News
Jacek Sutryk zdradził jak wyglądają przygotowania do wyborów prezydenckich we Wrocławiu

- Państwo demokratyczne rozmawia i szanuje swoje struktury czyli samorządy. Jeżeli w taki sposób urządza się święto demokracji, a wybory są świętem demokracji, to takie państwo nie jest państwem demokratycznym - stwierdził w Polsat News prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. Samorządowiec skomentował w ten sposób prośbę wojewodów o udostępnianie spisów wyborców Poczcie Polskiej.

Wojewodowie żądają od samorządowców przekazania Poczcie Polskiej spisów wyborców w ramach przygotowań do korespondencyjnych wyborów prezydenckich.

 

Jak poinformował lider PO Borys Budka, pisma dostali już między innymi wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miejscowości na Opolszczyźnie.

 

 

Pisma nie dostał jeszcze prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który był gościem "Debaty Dnia" w Polsat News.

 

- Jest jedno podstawowe pytanie, jaka jest podstawa prawna takiego działania. Dzisiaj takiej podstawy prawnej nie ma. Obowiązuje nas ustawa z 5 stycznia 2011 roku - kodeks wyborczy, który jasno definiuje sposób przeprowadzania wyborów - powiedział samorządowiec. 

 

"Poczta Polska nie jest do tego uprawniona"

 

- Jeżeli ja dostanę takie polecenie od wojewody, to powiem żeby wskazał mi podstawę prawna takiego działania - zapowiedział. - Ja ciągle wierzę, że Polska jest państwem prawa - dodał.

 

ZOBACZ: Trzaskowski: wybory będą farsą demokracji, warszawiaków one nie interesują

 

- Przypominam, że mamy przepisy RODO. (...) Wiem, że niektóre koleżanki i koledzy (samorządowcy - red.) mówią o składaniu wniosków do prokuratury, że są zmuszani udostępniać dane podmiotom nieuprawnionym, bo dzisiaj Poczta Polska nie jest uprawniona do otrzymania tego typu list - stwierdził Sutryk.

  

Pismo, które zaprezentował Budka, jest datowane na 22 kwietnia, natomiast przekazanie listy wyborców ma się odbyć do 23 kwietnia. 

 

- To mi się nie podoba. Co to ma być? To nie jest traktowanie partnerskie. Samorządowcy mają mocniejszy mandat społeczny niż wojewodowie. (...) Takie przedmiotowe traktowanie samorządowców jest czymś skandalicznym - powiedział. 

 

"Czekamy wszyscy w zawieszeniu"

 

W dalszej części rozmowy prezydent Wrocławia został zapytany przez prowadzącą program Agnieszkę Gozdyrę o  przygotowania do wyborów we Wrocławiu.

 

- Powinniśmy mieć 3 tys. osób w komisjach wyborczych. Na dzień dzisiejszy mamy minimum, czyli 1,5 tys. osób. To pozwala nam na zorganizowanie 100 z 300 obwodowych komisji wyborczych, które powinny powstać na terenie miasta. Czekamy wszyscy w zawieszeniu - przekazał Sutryk.

 

ZOBACZ: Wybory korespondencyjne. KO i Lewica składają wnioski do NIK o kontrolę

 

Według niego organizowanie wyborów 10 maja jest dowodem na to, że "nie mamy państwa demokratycznego". 

 

- Odbędzie się głosowanie, a nie wybory. (...) Chciałbym żyć w państwie prawa, w którym wyborów nie organizuje się na siłę. Teraz martwimy się wszyscy, czy nie zachorujemy i czy te wybory nie zostaną sfałszowane. Ta sytuacja jest kompletnie nienormalna i niezrozumiała - zakończył.

dk/wka/luq/prz/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!