Lasy płoną mimo zakazu wstępu. "Podpalacza zakaz nie przekonuje"

Polska
Lasy płoną mimo zakazu wstępu. "Podpalacza zakaz nie przekonuje"
Lasy Państwowe/K. Mirecki
"Niezależnie od obowiązującego zakazu wstępu, podpalacze i tak do lasu najwyraźniej wchodzili. Mamy porównywalną liczbę pożarów, a nawet więcej, niż w roku ubiegłym w analogicznym okresie" - mówi rzeczniczka Lasów Państwowych

Od poniedziałku przestanie obowiązywać zakaz wstępu do lasu, który został nałożony 3 kwietnia w związku ze stanem epidemii. W lasach w niemal całym kraju panuje jednak najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Mimo nieobecności ludzi w lasach spowodowanej obostrzeniami związanymi z pandemią liczba pożarów nie spadła. Jest ich nawet więcej i wynikają głównie z podpaleń.

- Podpalacza zakaz nie przekonuje - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska. Tłumaczy, że pożary lasów powstają przede wszystkim w wyniku podpaleń lub nieostrożności ludzi. - Głównie jednak są to podpalenia - zaznacza.

 

Wspomina o czwartkowym pożarze lasu w okolicy Obojnej w powiecie stalowowolskim na Podkarpaciu. Ogień objął około 50 hektarów lasu. - To była, według policji, sprawka podpalacza - wskazuje Malinowska.

 

Ponad 100 strażaków z 30 jednostek

 

Jak poinformował w piątek rzecznik podkarpackich strażaków Marcin Betleja, ogień pojawił się w czwartek ok. godziny 17.

 

- Gaszenie pożaru utrudniał silny wiatr oraz bardzo sucha ściółka. W kulminacyjnym momencie w akcję gaśniczą zaangażowanych było ponad 100 strażaków z 30 jednostek Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu stalowowolskiego, mieleckiego i tarnobrzeskiego - dodał.

 

ZOBACZ: Motocykliści zniszczyli nadmorskie lasy. Myśleli, że nikogo w nich nie ma

 

W akcji używane były drony, które mają na swoim wyposażeniu strażacy z Przeworska. Ogień został opanowany w nocy, ale jeszcze w piątek przed południem pogorzelisko było dozorowane przez strażaków.

 

 

Jak podkreślił Betleja, przyczyny pojawienia się ognia nie są znane. - Ale z reguły tego typu pożary wybuchają z powodu nieumyślnego zaprószenia ognia bądź wręcz z powodu podpalenia - zaznaczył.

 

Pożarów jest nawet więcej niż rok temu

 

- Niezależnie od obowiązującego zakazu wstępu, podpalacze i tak do lasu najwyraźniej wchodzili. Mamy porównywalną liczbę pożarów, a nawet więcej, niż w roku ubiegłym w analogicznym okresie. A rok temu nie było przecież żadnych zakazów - podkreśla Anna Malinowska.

 

Potwierdza to na Twitterze Krzysztof Trębski, główny specjalista w zespole ds. mediów w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

 

 

Obecnie w lasach w niemal całym kraju ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Czy to oznacza, że w poniedziałek i tak nie będzie nam wolno wejść do lasu, mimo odwołania zakazu wynikającego ze stanu epidemii?

 

Nadleśniczowie monitorują sytuację na bieżąco

 

- Oczywiście może się zdarzyć, że w związku z zagrożeniem pożarowym w niektórych nadleśnictwach będzie wprowadzony zakaz wstępu. Taką decyzję mogą podjąć nadleśniczowie, decydują o tym samodzielnie, ponieważ na bieżąco monitorują sytuację na danym terenie - wyjaśnia Malinowska. Przypomniała jednak, że wystarczy nawet niewielki deszcz, aby zagrożenie pożarowe spadło.

 

ZOBACZ: Zwierzęta korzystają z pandemii. Zamknięcie lasów sprzyja przyrodzie

 

Jak więc zachować się w lesie, by swoją nieostrożnością nie wywołać pożaru?

 

- Zawsze obowiązuje zasada, że nie używamy w lesie i w promieniu 100 metrów od lasu otwartego ognia. Czyli nie wyrzucamy niedopałków papierosów, nie palimy ognisk, nie palimy grilla, nie wjeżdżamy na suchą ściółkę samochodem, który ma rozgrzane podwozie. W ogóle nie wjeżdżamy pojazdami silnikowymi do lasu. Jeżeli będziemy się trzymać tych zasad, to wszystko będzie w porządku - tłumaczy rzeczniczka.

 

 

Na stronach Lasów Państwowych można znaleźć aktualizowaną na bieżąco mapę zagrożenia pożarowego, gdzie dostępna jest również informacja o ewentualnym zakazie wstępu do lasu na określonych obszarach.   

bia/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!