"W rozporządzeniu są wyłączenia". Wójcik odpiera zarzuty ws. obchodów rocznicy smoleńskiej

Polska
"W rozporządzeniu są wyłączenia". Wójcik odpiera zarzuty ws. obchodów rocznicy smoleńskiej
Polsat News
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik

- Dzisiaj wkraczamy w finalną fazę. Będzie raport, który będzie przygotowany przez międzynarodową komisję - mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik o śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Wiceszef resortu sprawiedliwości wyjaśniał również, że obchody 10. rocznicy katastrofy na pl. Piłsudskiego odbyły się legalnie, nie złamano zakazu zgromadzeń, bo "w rozporządzeniu są wyłączenia".

Antoni Macierewicz zapowiedział publikację raportu ws. katastrofy smoleńskiej. Odrębne śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa, która dwukrotnie w ostatnim czasie dokonywała w Rosji oględzin wraku samolotu.

 

- Dużo błędów, które zostały popełnione na początku tego postępowania, jeszcze kiedy nadzorowała to postępowanie Naczelna Prokuratura Wojskowa, wiele czynności trzeba było powtarzać - opisywał aktualny przebieg śledztwa w 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej Michał Wójcik w programie "Wydarzenia i Opinie". 

 

ZOBACZ: "Polska byłaby lepsza, gdyby oni żyli". Prezydent wspomina katastrofę smoleńską

 

Dodał, że "dzisiaj wkraczamy w finalną fazę". - Będzie raport, który będzie przygotowany przez międzynarodową komisję - mówił wiceszef resortu. Dodał, że oparty jest również o opinie, które Prokuratura Krajowa ma - ok. 100 opinii przedstawionych przez lekarzy różnych dziedzin i specjalistów z różnych dziedzin z różnych krajów.

 

Kiedy będzie raport? "Nie potrafię odpowiedzieć w tym momencie"

 

Piotr Witwicki zapytał o termin, w którym raport Prokuratury Krajowej zostanie opublikowany. - Nie potrafię odpowiedzieć w tym momencie - przyznał Wójcik. - Byłoby to z mojej strony niepoważne. To jest decyzja, która należy do prokuratury - dodał. 

 

Wiceszef resortu sprawiedliwości zastrzegł, że tego rodzaju postępowania są "bardzo czasochłonne i bardzo trudne". - Po drodze była konieczność przeprowadzenia ekshumacji ofiar. Była sytuacja, w której popełniono bardzo wiele błędów na wczesnych etapach postępowania. Prokuratura musiała powtarzać bardzo  wiele czynności - wyjaśniał.

 

Chcąc zobrazować złożoność śledztwa Wójcik przytoczył przykład postępowania w sprawie zabójstwa premiera Szwecji Olofa Palmego (został zamordowany 28 lutego 1986 r. - red.). - Do dzisiaj postępowanie praktycznie trwa - mówił. 

 

- Prokuratura będzie mogła odpowiedzieć, co było przyczyną tej katastrofy, co się stało, dopiero kiedy na stole będzie leżał cały materiał dowodowy - wyjaśniał wiceminister.    

 

Michał Wójcik przypominał, że była umowa polsko-rosyjska, z której ówczesne władze nie skorzystały i "oddano władztwo nad postępowaniem (Rosjanom - red.)".  - Później popełniono mnóstwo błędów - przekonywał. 

 

"Proszę zwolnić mnie z odpowiedzi na pytania dotyczące pracy innych zespołów"

 

Odnosząc się do słów Antoniego Macierewicza, szefa podkomisji smoleńskiej, która przygotowała własny raport w sprawie katastrofy: jej przyczyną - jak zapewnia były minister MON - miały być dwa wybuchy - Wójcik odparł: - Ja odpowiadam, na jakim etapie jesteśmy jeżeli chodzi o postępowanie prokuratorskie. Proszę zwolnić mnie z odpowiedzi na pytania dotyczące pracy innych zespołów.   

 

ZOBACZ: Macierewicz: raport ws. katastrofy smoleńskiej jest gotowy. Publikacja jednak przesunięta

 

Przyznał, że w 2016 r., kiedy śledztwo przejęła PK, postawiono bardzo różne hipotezy. - Ale co rzeczywiście się stało, to zostanie ustalone - zapewniał Michał Wójcik.   

 

Pytany o notę dyplomatyczną skierowaną do Rosji, w której wezwano do zwrotu wraku samolotu Tu-154, o to czy wierzy w jej skuteczność Wójcik przyznał, że Rosja wciąż zasłania się tym, że prowadzi własne śledztwo. Podkreślił po raz kolejny, że to wynika z błędu popełnionego na samym początku, że oddano Rosjanom śledztwo. 

 

Nielegalne zgromadzenie? "Wszystko jest w porządku" 

 

Poseł Adam Szłapka złożył w piątek zawiadomienie do prokuratury na polityków PiS, którzy - jego zdaniem - nielegalnie zgromadzili się na pl. Piłsudskiego w Warszawie z okazji 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Poseł wskazał na naruszenie przepisów dotyczących epidemii.

 

W zawiadomieniu Szłapka wskazał, że doszło do nadużycia uprawnień przez wskazane osoby, które - jak ocenia - naruszają przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Rozporządzenie to zawiera m.in. zakaz organizowania zgromadzeń oraz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi, a także głosi, że w przypadku gdy przemieszczanie się następuje pieszo, jednocześnie mogą poruszać się osoby w odległości nie mniejszej niż dwa metry od siebie.

 

- Wszystko jest w porządku - zapewniał Michał Wójcik. - Tak samo jak to, że fotoreporterzy, dziennikarze również znajdowali się na tym samym placu - dodał. 

 

WIDEO: Michał Wójcik wyjaśniał w programie "Wydarzenia i Opinie", że uczestnicy obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej nie złamali przepisów o zakazie zgromadzeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa

 

 

 

"Nie byłem tam prywatnie, byłem służbowo"

 

Wyjaśniał, że w rozporządzeniu o obostrzeniach związanych z epidemię jest przepis, który mówi zakazie gromadzenia się osób, ale są wyłączenia z tego przepisu. - Jeżeli ktoś prowadzi określoną działalność zawodową, działalność w ramach pełnionej funkcji, aktywności zawodowej, na przykład uczestniczy w takiej uroczystości jak dzisiejsza, to nie jest to przez prawo zabronione - opisywał.     

 

- Wszystko odbyło się zgodnie z przepisami prawa - przekonywał wiceminister sprawiedliwości.

 

ZOBACZ: 10 tys. zł kary zapłaci ksiądz ze Sromowiec Wyżnych. Blisko 60 osób na mszy

 

- To jest jakieś niepoważne - mówił o zarzutach, że rzekomo złamano zakaz zgromadzeń. Przypominał, że nikt też nie ściga dziennikarzy i reporterów, bo wykonują swoją pracę i bez tego ludzie nie mieliby informacji. Podkreślił, że nie był na pl. Piłsudskiego prywatnie, ale służbowo. 

 

Dotychczasowe odcinki programu dostępne są tutaj.

prz/grz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze