Królowa Elżbieta II podkreśliła wartość samodyscypliny i determinacji

Świat
Królowa Elżbieta II podkreśliła wartość samodyscypliny i determinacji
PAP/EPA/Buckingham Palace
Elżbieta II niezwykle rzadko zwraca się do narodu poza corocznymi przemówieniami w święta Bożego Narodzenia

Brytyjska królowa Elżbieta II w specjalnym orędziu do narodu, wygłoszonym w niedzielę wieczorem w związku z epidemią koronawirusa, podkreśliła wartość samodyscypliny i determinacji. Podziękowała też personelowi służby zdrowia i wszystkim kluczowym pracownikom.

- Zwracam się do was w tym czasie, który, jak wiem, jest coraz trudniejszy. To czas zakłóceń w życiu naszego kraju, zakłóceń, które przyniosły smutek niektórym, trudności finansowe wielu i ogromne zmiany w codziennym życiu nam wszystkim - mówiła królowa.

 

ZOBACZ: W Wielkiej Brytanii liczba zgonów z powodu Covid-19 wzrosła do 4932

 

Podziękowała wszystkim pracownikom publicznej służby zdrowia NHS, pracownikom opieki społecznej, a także innym osobom wykonującym kluczowe zadania. Podziękowała również wszystkim, którzy zostając w domach, pomagają chronić najbardziej narażonych i oszczędzają cierpień wielu rodzinom.

 

- Wspólnie walczymy z tą chorobą i chcę was zapewnić, że jeśli pozostaniemy zjednoczeni i niezachwiani, to uda nam się ją pokonać - powiedziała.

 

- Mam nadzieję, że w latach, które nadejdą, wszyscy będą mogli być dumni z tego, jak zareagowali na to wyzwanie. A ci, którzy przyjdą po nas, powiedzą, że Brytyjczycy tego pokolenia byli tak samo silni jak inni. Że samodyscyplina, spokojna, pogodna determinacja i współodpowiedzialność za innych wciąż charakteryzują ten kraj - dodała.

 

 

"Okazja do spowolnienia, zatrzymania się i refleksji"

 

Królowa wyraziła przekonanie, że momenty, w których mieszkańcy kraju wychodzą przed domy, by podziękować oklaskami personelowi służby zdrowa i innym niezbędnym pracownikom, zostaną zapamiętane jako wyraz ducha narodu.

 

- I chociaż izolowanie się może być czasami trudne, wielu ludzi różnych wyznań oraz osoby bezwyznaniowe odkrywają, że jest to okazja do spowolnienia, zatrzymania się i refleksji, w modlitwie lub medytacji - podkreśliła.

 

ZOBACZ: Naczelna lekarz Szkocji złamała zakaz wychodzenia z domu

 

Przypomniała też swoje pierwsze wystąpienie w radiu w 1940 r., gdy wraz z młodszą siostrą, księżniczką Małgorzatą, dodawała otuchy dzieciom w czasie niemieckich bombardowań. - Jako dzieci, rozmawiałyśmy stąd w Windsorze z dziećmi, które zostały ewakuowane z domów i wysłane (gdzie indziej) dla własnego bezpieczeństwa. Dziś po raz kolejny wiele osób odczuje bolesne oddzielenie od bliskich. Ale teraz, tak jak wtedy, wiemy w głębi duszy, że tak należy - powiedziała.

 

- Uda nam się. I ten sukces będzie należał do każdego z nas. Powinniśmy pocieszać się, że choć mamy jeszcze więcej do przetrzymania, powrócą lepsze dni: znów będziemy z naszymi przyjaciółmi, znów będziemy z naszymi rodzinami, znów się spotkamy - zapewniła monarchini.

 

Czwarte nadzwyczajne przemówienie w historii panowania

 

Elżbieta II niezwykle rzadko zwraca się do narodu poza corocznymi przemówieniami w święta Bożego Narodzenia. Niedzielne wystąpienie było dopiero piątą taką nadzwyczajną okolicznością podczas 68 lat panowania monarchini.

Poprzednio miało to miejsce po rozpoczęciu pierwszej wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., przed pogrzebem księżnej Diany w 1997 r. oraz po śmierci królowej matki w 2002 r. Ponadto wygłosiła przemówienie telewizyjne w 2012 r. z okazji 60. rocznicy panowania.

Brytyjskie media, w tym BBC, przypominają jednak, że po raz pierwszy Elżbieta II zwracała się do poddanych w radiowej transmisji nadanej w 1940 roku.

 

ZOBACZ: Koronawirus - Raport Dnia. Niedziela, 5 kwietnia

 

93-letnia monarchini wraz z mężem, księciem Filipem, przebywa obecnie na zamku w Windsorze. Przemówienie zostało nagrane z zachowaniem najwyższych środków ostrożności - przez jednego kamerzystę ubranego w ochronny strój, podczas gdy cała reszta ekipy technicznej znajdowała się w innym pomieszczeniu.

 

Brytyjskie ministerstwo zdrowia poinformowało w niedzielę po południu, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w ciągu ostatniej doby o 621 i wynosi obecnie 4934.

bia/hlk/ BBC, PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze