Helsinki zamknięte na trzy tygodnie. Decyzję zatwierdził parlament

Świat
Helsinki zamknięte na trzy tygodnie. Decyzję zatwierdził parlament
pixabay/ zdjęcie ilustracyjne
Stołeczny region Uusimaa, zgodnie z rozporządzeniem, będzie zamknięty do 19 kwietnia

Fiński parlament zaakceptował w piątek wieczorem rządowe rozporządzenie o zakazie przemieszczania się między stołecznym regionem Uusimaa (epicentrum koronawirusa) a resztą kraju - poinformowało biuro parlamentu.

Zamknięcie południowego okręgu Finlandii, gdzie mieszka ok. 1,7 mln osób, w tym ok. 1,2 mln w samej metropolii helsińskiej (łącznie z sąsiadującymi miastami Espoo i Vantaa), wchodzi w życie od soboty i jest przewidziane na okres około trzech tygodni.

 

Zakaz przekraczania granic regionu Uusimaa bez ważnych powodów (takich jak dojazd do pracy, czy spotkanie z dzieckiem lub pogrzeb najbliższych) dotyczyć będzie przynajmniej 30 proc. mieszkańców kraju. Każdy, kto przebywa w innej części kraju, będzie miał prawo wrócić do swojego domu. Dopuszczony będzie ruch towarowy.

 

To nowe ograniczenie praw podstawowych mieszkańców Finlandii zastosowane przez rząd, który w połowie marca wprowadził już w związku z pandemią koronawirusa stan wyjątkowy na terenie całego kraju (obowiązujący do 13 kwietnia).

 

Większość zakażeń w regionie Uusimaa

 

W stołecznym okręgu oraz gminach sąsiednich - argumentował gabinet premier Sanny Marin wprowadzając nowe rozporządzenie - koronawirus "rozwija się szybciej niż gdziekolwiek indziej w Finlandii". Dotychczas na ponad 1000 przypadków zachorowań na Covid-19 (zmarło 7 osób), dwie trzecie dotyczyło regionu Uusimaa. Bez izolacji tego regionu - podkreśla rząd - koronawirus może rozprzestrzenić się w Finlandii tak, że "przekroczone zostaną możliwości oddziałów intensywnej opieki" w mniejszych szpitalach na prowincji. Z tego powodu władze wezwały mieszkańców stołecznego okręgu, którzy w czasie epidemii zaczęli wyjeżdżać do swoich domków letniskowych w różnych częściach Finlandii, do powrotu do swoich domów.

 

ZOBACZ: Koronawirus dotarł do Finlandii. Wykryto go w mieście Świętego Mikołaja

 

Rządowe przepisy wzbudziły wiele wątpliwości prawnych. Przyjęto je po wielogodzinnych dyskusjach i pracach parlamentarnej Komisji Konstytucyjnej. Według niektórych konstytucjonalistów odizolowanie regionu Uusimaa od reszty kraju w praktyce oznacza, że "na pierwszą falę epidemii" wystawia się mieszkańców stołecznego regionu.

 

"Rząd bawi się w boga"

 

"Rząd bawi się w boga" i wystawia mieszkańców stołecznego regionu "na przyjęcie pierwszej fali epidemii" potęgując ryzyko infekcji wśród ludzi z grupy ryzyka, którzy mogliby spokojnie przeczekać epidemię w swoim domku na prowincji - ocenili fińscy konstytucjonaliści: Martin Scheinin z Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji oraz Pauli Rautiainen z Uniwersytetu w Tampere.

 

"Jest w pełni uzasadnione by sądzić, że państwo nie ma żadnego prawa do dokonywania takiego wyboru, że w celu ochrony życia większej grupy ludzi, poprzez swoje aktywne działania naraża mniejszą grupę na śmierć" - napisali na blogu o prawie konstytucyjnym.

 

Zanim rządowe rozporządzenie ostatecznie zaakceptował parlament służby już w piątek w ciągu dnia zaczęły ustawiać zapory i barierki na kluczowych drogach. Jak poinformowała policja, funkcjonariusze będą sprawdzać samochody osobowe oraz pojazdy komunikacji publicznej. Kontrolowane będą pociągi oraz stacje kolejowe. Policjantów mają wspomagać również poborowi.

 

Stołeczny region Uusimaa, zgodnie z rozporządzeniem, będzie zamknięty do 19 kwietnia.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze