Kiedy skończy się epidemia koronowirusa? Ważne słowa ministra zdrowia

Polska
Kiedy skończy się epidemia koronowirusa? Ważne słowa ministra zdrowia

- To nie jest początek końca, to nie jest koniec początku. To dopiero początek naszej walki z koronawirusem. Myślę, że dziś będzie około 150 nowych zakażonych - powiedział w Polsat News minister zdrowia Łukasz Szumowski i skierował ważne słowa do Polaków: przykład Włoch, czy Hiszpanii może się powtórzyć, jeśli nie zachowamy się przyzwoicie i nie zostaniemy w domu. To wszystko zależy od nas.

Minister rozmawiał z Bogdanem Rymanowskim z Sejmu, gdzie odbywa się wyjątkowe posiedzenie Sejmu w zw. z koronawirusem. 

 

ZOBACZ: Minister zdrowia przyszedł do Sejmu bez maski. Wyjaśnił dlaczego

 

Odniósł się do zarzutów formułowanych w czwartek przez Małgorzatę Kidawę-Błońską, która mówiła, że rządzący manipulują informacjami i zachowują się tchórzliwie. - Tchórzem się nie czuję, choć mam poczucie strachu. Jeżeli ktoś go nie ma, to jest nierozsądny. Poczucie strachu daje nam szansę na obronę. Myślę, że czasami warto przemilczeć pewne wypowiedzi polityków - stwierdził. 

 

"Wykonujemy ponad 3 tysiące testów na dobę"

 

- Natomiast jeżeli ktoś ma wątpliwości co do moich wypowiedzi, to proszę o konkrety. Jeżeli mówię, że rozdysponowaliśmy ponad 100 tys. testów i wykonujemy ich ponad 3 tysiące na dobę, to tak jest - przekazał.

 

ZOBACZ: Wylądował pierwszy samolot z Chin z pomocą. "Otwieramy most powietrzny"

 

Dodał, że za chwilę rząd rozdysponuje do szpitali kilkadziesiąt tysięcy kolejnych testów, tzw. szybkich, paskowych, które nie są formalnie raportowane do WHO.

 

Wideo: Minister zdrowia walce z koronawirusem

  

- Znamy natomiast raportowane dane z innych państw, wiem ile testów wykonały, gdy wykryto u nich np. 1000 chorych. Polska wypada w tym peletonie całkiem nieźle. Polacy są testowani w takiej ilości, jak obywatele większości krajów europejskich, a nawet większej. W tej chwili ruszamy z dużymi laboratoriami, które mogą wykonać nawet 1000 testów na dobę - przekazał.

 

"System nie jest na krawędzi"


Minister podkreślił, że ilość testów to jedno, ale najważniejsze, by "było gdzie leczyć".

 

- Mamy w szpitalach zakaźnych 10 000 miejsc. Chorych i hospitalizowanych jest około 1600 osób, więc system nie jest na krawędzi. Mamy wolne moce przerobowe i łóżka. Na pewno brakuje środków ochrony osobistej w szpitalach niezakaźnych. Na rynku w Europie jest tych środków bardzo mało, każdy o nie walczy. Na szczęście udało się sprowadzić z Chin ok. 2 mln maseczek czy kombinezony. To istotne ilości. Do tego mamy ruch powszechny produkcji rodzimej. To niesamowite, że drobni i więksi przedsiębiorcy tak pomagają - stwierdził Szumowski.

ml/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze