Szumowski: nie czuję powiewu optymizmu

Polska
Szumowski: nie czuję powiewu optymizmu
PAP/Mateusz Marek
Zdaniem ministra "znaczny wzrost zachorowań przed nami"

Na razie nie ma podstaw do terytorialnych zamknięć w Polsce. Zachorowania rozkładają się równomiernie - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski.

- Na razie nie ma podstaw do takich terytorialnych zamknięć w Polsce. Gdybyśmy mieli tak duże różnice regionalne, jak Włochy czy Hiszpania, wtedy uzasadnione jest zamykanie całych regionów, ale w Polsce mamy bardzo równomierne rozłożenie się osób zarażonych - wyjaśnił na antenie RMF FM minister.

 

ZOBACZ: 15 nowych przypadków koronawirusa w Polsce

 

Szumowski był pytany, czy mniejsza niż przewidywana liczba zachorowań to dobry znak. - To za małe różnice, żeby wyciągać z nich daleko idące wnioski. Różnica na poziomie 100-200 przypadków cieszy, jest bardzo dobra, ale nie można z tego tytułu wyciągać daleko idących wniosków, że coś się poprawia. Nadal uważam, że na koniec tego tygodnia możemy mieć dobrych parę tysięcy przypadków zakażenia - odpowiedział minister.

 

 

- Na pewno czeka nas znaczny wzrost zachorowań, więcej osób w szpitalach, niestety dla niektórych to będzie tragiczne zachorowanie. Osoby tłumaczył Szumowski.

 

- Nie czuję powiewu optymizmu, raczej bardzo poważne 24-godzinne działania. Zabezpieczenie sprzętu, organizacja miejsc, gdzie ludzie mogą przebyć tę chorobę - dodał.

 

Podkreślił, że śmiertelność jest wysoka w przypadku osób powyżej 80 roku życia oraz tych, które cierpią na inne poważne choroby. - W Polsce akurat wiek pacjentów, którzy zmarli, nie jest tak wysoki, ale wszyscy oni byli chorzy na różne inne poważne choroby - powiedział.

 

"Wróżenie z fusów"

 

Pytany o możliwy scenariusz rozwoju epidemii minister zaznaczył, że to "pierwszy wybuch tego wirusa na świecie, w związku z tym mówienie, że będzie on tak jak grypa sezonowy, jest po prostu wróżeniem z fusów".

 

Dodał też, że sposobem na zminimalizowanie ryzyka zakażenia koronawirusem jest izolacja. - Jeśli wychodzimy do lasu, to nie po to, by siedzieć przy grillu lub pójść z dziećmi na plac zabaw - wytłumaczył.

 

ZOBACZ: Gowin: trzeba zrobić wszystko, żeby wybory prezydenckie odbyły się 10 maja

 

Minister zapytany o zasadność przesunięcia terminu wyborów prezydenckich dodał, że nie leży to w jego kompetencjach, ale więcej będzie można powiedzieć po Świętach Wielkanocnych. - Zależy, jaką będziemy mieli sytuację w szpitalach. Zależy, ile osób będzie mogło wyjść z domu. To są takie dane, na podstawie których mogę rekomendować pewne rzeczy - powiedział.

 

Liczba zakażonych wirusem SARS-CoV-2 w Polsce wzrosła w poniedziałek rano do 649, po tym, gdy wykryto go u kolejnych 15 osób. W wyniku choroby COVID-19 zmarło w Polsce 7 osób. 

prz/ PAP, rmf24.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze