Kolejne państwa zamykają się dla cudzoziemców

Świat
Kolejne państwa zamykają się dla cudzoziemców
PAP/EPA/DEAN LEWINS
Australia wprowadza zakaz przyjazdów dla cudzoziemców od 20 marca od godziny 21:00, Nowa Zelandia od 19 marca wieczorem

Władze Australii i Nowej Zelandii zdecydowały w czwartek o zamknięciu swoich granic dla obcokrajowców niemających statusu rezydenta. Dodatkowe restrykcje wprowadziły władze australijskiej wyspy Tasmania.

Jak podaje Reuters, oba państwa ogłosiły decyzję o zakazie wstępu dla obcokrajowców niemal jednocześnie. Granice Australii zostaną zamknięte o 21 czasu lokalnego (11 czasu polskiego) w piątek. Decyzja premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern wchodzi w życie w czwartek wieczorem. Restrykcje w obu państwach będą obowiązywać do odwołania.

 

 

Premier Australii Scott Morrison ogłosił w środę "stan zagrożenia w dziedzinie ludzkiego biobezpieczeństwa" i wezwał obywateli do rezygnacji z wszelkich podróży zagranicznych z powodu epidemii koronawirusa. Zaapelował też o powstrzymanie się od odwiedzania społeczności tubylczych.

 

Deklaracja premiera upoważnia rząd do blokowania całych miast lub regionów, wprowadzania godziny policyjnej i zarządzania obowiązkowej kwarantanny - jeśli takie posunięcia zostaną uznane za niezbędne aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

 

Bezprecedensowy poziom 4

 

Zalecenie powstrzymania się od podróży do jakiegokolwiek kraju na świecie otrzymało bezprecedensowy poziom 4. Uzupełniono go zakazem wszelkich, poza koniecznymi, zgromadzeniami w pomieszczeniach zamkniętych liczących ponad 100 osób.

 

ZOBACZ: Unia Europejska zamyka granice na 30 dni

 

Ograniczenie to nie dotyczy szkół, transportu publicznego i centrów handlowych.

 

Australijskie linie lotnicze Qantas i Virgin Australia zredukowały już rejsy międzynarodowe o 90 do 100 proc.

 

"Wydarzenie, które zdarza się raz na sto lat"

 

- Życie w Australii się zmienia, podobnie jak zmienia się na całym świecie. Życie będzie nadal się zmieniać, w miarę jak będziemy walczyć z globalnym koronawirusem. To jest wydarzenie, które zdarza się raz na sto lat - powiedział Morrison podczas transmitowanej przez telewizję konferencji prasowej.

 

Dotychczas w Australii wykryto 630 przypadków zakażenia koronawirusem i 5 zgonów. Jest to stosunkowo niewiele w porównaniu z innymi krajami, ale władze obawiają się eksponencjalnego wzrostu zachorowań. Najbardziej zaludniony stan Nowa Południowa Walia zanotował w środę największy jednodniowy wzrost liczby nowych infekcji.

 

Rejony zamieszkałe przez rdzenną ludność

 

Morrison wcześniej powiedział dziennikarzom, że Australijczycy powinni również unikać podróży do rejonów zamieszkałych przez rdzenną ludność po to by zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa w społecznościach dysponujących jedynie szczątkową opieką zdrowotną i niskimi dochodami.

 

Premier zapowiedział opublikowanie listy takich rejonów, których nie należy odwiedzać.

 

ZOBACZ: Orędzie Macrona. Francja zamyka granice i wprowadza kwarantannę

 

- Podobnie jak ważne jest, aby dużo ludzi nie odwiedzało placówek opieki nad osobami w starszym wieku, ważne jest również aby nie odwiedzali społeczności tubylczych w odległych rejonach kraju - oświadczył Morrison.

 

Większość z liczącej 25 mln ludności Australii mieszka w miastach, lub w ich pobliżu. Liczba rdzennej ludności zamieszkującej odosobnione i odległe od centrów cywilizacji rejony, głównie na północy kontynentu, wynosi ok. 120 tys. osób.

 

Lotów do Nowej Zelandii coraz mniej

 

Dodatkowe restrykcje ogłosiły władze stanowe Tasmanii, które wprowadziły stan wyjątkowy. Od czwartku każda osoba odwiedzająca wyspę z pozostałej części Australii będzie musiała poddać się 14-dniowej kwarantannie.

 

W Nowej Zelandii premier Jacinda Ardern ogłosiła, że od czwartku prawo wjazdu do kraju będą mieć tylko jego obywatele oraz ich rodziny, a także obcokrajowcy posiadający prawo stałego pobytu. Uprzedziła jednak, że osoby chcące wrócić do kraju mają mało czasu, bo lotów do Nowej Zelandii będzie coraz mniej.

 

- Nie zamierzam tolerować ryzyka na naszych granicach. Dzisiejsza decyzja powstrzymuje wszystkich turystów lub posiadaczy tymczasowych wiz, jak studentów lub pracowników sezonowych, przed wjazdem na terytorium Nowej Zelandii - oznajmiła Ardern podczas konferencji prasowej.

 

Jak dodała, celem radykalnych restrykcji jest spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa.

 

- Jeśli uda nam się podzielić to na niewielkie fale przypadków (...), pomoże nam to zachować miejsca pracy - powiedziała premier.

 

W Nowej Zelandii odnotowano dotąd 28 przypadków zakażenia koronawirusem. 

msl/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze