"Zakrywej gymba kej kucosz". Śląski superbohater radzi ws. koronawirusa

Polska
"Zakrywej gymba kej kucosz". Śląski superbohater radzi ws. koronawirusa
Facebook/Miasto Chorzów

Przekorną postać grubego superbohatera z wąsem - SuperHanysa - wykorzystuje chorzowski samorząd do promowania wśród mieszkańców różnych postaw, zachowań albo ostrzegania przed zagrożeniami. Ostatnio SuperHanys radzi, jak unikać zagrożenia związanego z koronawirusem.

"Dowej pozór na higiena, zakrywej gymba kej kucosz, a niy dowej frelkom kusików (dbaj o higienę, zakrywaj usta, gdy kaszlesz i nie dawaj dziewczętom całusów)" - mówi SuperHanys w mikrokomiksie na ostatniej stronie bezpłatnego miesięcznika "Twój Chorzów".

 

Czekali na niego mieszkańcy, ale wytłumaczył się, że mył ręce, "bo temu gizdowi niy do sie tak normalnie naklupać (bo tego drania nie da się normalnie pobić)".

 

 

Comiesięczny komiks w kolportowanym do chorzowskich domów i mieszkań "Twoim Chorzowie" przedstawia SuperHanysa, pomagającego przy różnych "utropach", czyli problemach. Hanys, to potoczne określenie Ślązaka; pochodzi od niemieckiego imienia Hans, odpowiadającego polskiemu Janowi. Jego nagłemu pojawieniu się zwykle towarzyszy dymek ze słowem "wtynczos" - śląskim odpowiednikiem "wówczas".

 

Superbohater ze Śląska

 

Twórcami SuperHanysa są Marcin Melon, autor m.in. pisanych po śląsku kryminałów i rysownik Jacek Siegmund. Ich postać wyjaśnia, czym nie powinno się palić w piecach, tłumaczy jak korzystać z miejskich rowerów czy przypomina o segregacji odpadów.

 

Blisko pięć lat temu, kiedy postać pojawiała się już w samorządowym "Twoim Chorzowie", jej autorzy wyjaśniali na łamach pisma, że śląski superbohater nie może być nikim innym, jak stereotypowym Ślązakiem z Chorzowa, pracującym w hucie i mieszkający na "Cwajce", czyli w dzielnicy Chorzów II.

 

"Od razu zrozumieliśmy, że ten superbohater musi mieszkać w Chorzowie. (...) Przecież już dawna każdy pojazd rejestrowany w Chorzowie promuje tę postać! Zwróćcie uwagę, każdy numer rejestracyjny zaczyna się od inicjałów: SH" - żartowali Melon i Siegmund zwracając też uwagę, że chorzowski samorząd jest życzliwy Ślązakom.

 

"Godomy po ślonsku"

 

Władze miasta chętnie korzystają ze śląskiego w porozumiewaniu się z mieszkańcami. Od kilku lat winda w tamtejszym ratuszu zamiast mówić do pasażerów – goda, śląskie napisy znajdują się na miejskich tablicach powitalnych ("Mo wos rod" i "Chowcie sie!"). Godką urzędnicy zachęcają też np. do sprzątania po psach (akcja "Nie rób gańby – skludzej po swoim psie").

 

Urząd Miasta w Chorzowie był przed laty pierwszą instytucją, która otrzymała certyfikat "Godomy po ślonsku" - dla promujących używanie śląskiego w miejscach publicznych, w tym w sklepach, firmach usługowych, urzędach, szkołach, placówkach kultury i innych instytucjach.

 

Oprócz komiksu chorzowski magistrat informuje mieszkańców o sytuacji związanej z koronawirusem za pomocą strony internetowej chorzow.eu; świeże informacje pojawiają się też na facebookowym profilu Miasto Chorzów. Zarejestrowani w systemie chorzowianie otrzymują komunikaty na telefony drogą SMS-ową.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze