Brytyjska wiceminister zdrowia zarażona koronawirusem

Świat
Brytyjska wiceminister zdrowia zarażona koronawirusem
Facebook/Nadine Dorries
Wiceminister obecnie przechodzi kwarantannę

Brytyjska wiceminister zdrowia Nadine Dorries, która w zeszłym tygodniu spotkała się z setkami ludzi i i była na przyjęciu wydanym przez premiera Borisa Johnsona z okazji Dnia Kobiet, ma koronawirusa - podał we wtorek późnym wieczorem dziennik "The Times".

Dorries, która uczestniczyła w opracowywaniu przepisów dotyczących koronawirusa, zachorowała w miniony piątek, a we wtorek wieczorem potwierdzono zakażenie COVID-19. Obecnie przechodzi kwarantannę i jak się przypuszcza, wyzdrowieje.

Nie wiadomo, kto zaraził 62-letnią Dorries, ale jak pisze "The Times" w ostatnim tygodniu przebywała ona zarówno w ministerstwie zdrowia, jak i parlamencie. Obecnie trwa ustalanie wszystkich osób, z którymi miała ona kontakt od momentu zarażenia się wirusem, w tym posłów. Wszystkie osoby, u których zaobserwowane zostaną podobne objawy, będą poddane badaniom.

 

ZOBACZ: Koronawirus potwierdzony w kolejnym kraju


Dorries spotkała się w zeszłym tygodniu z setkami osób, w tym z dużą liczbą posłów i wzięła udział w konferencji poza Westminsterem. W czwartek była na przyjęciu na Downing Street, które wydał Johnson z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet.

Jak podaje "The Times", zaczęła czuć się źle w piątek, gdy podpisywała dokument uznający koronawirusa za "chorobę podlegającą obowiązkowi zgłoszenia", co umożliwia firmom uzyskanie ubezpieczenia. W sobotę miała dyżur w swoim okręgu wyborczym Mid Bedfordshire, na który przyszło ok. 50 osób. W ciągu weekendu doświadczyła typowych objawów choroby - suchego kaszlu, wysokiej temperatury i bólu w klatce piersiowej. 

 

Polityk podziękowała na Twitterze za wszystkie wyrazy wsparcia, które otrzymuje. Jak przekazała, bardziej niż o siebie martwi się o swoją 84-letnia matkę, która z nią mieszka.

 

dk/ PAP, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie