Minister zdrowia: nie ma potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce

Polska
Minister zdrowia: nie ma potwierdzonego przypadku koronawirusa w Polsce
PAP/Tomasz Gzell

- Koronawirus w Polsce to kwestia czasu, póki co nie ma potwierdzonego przypadku w naszym kraju - poinformował w czwartek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jeśli koronawirus się pojawi, natychmiast przekażemy tę informację opinii publicznej - zaznaczył.

- Nie ma przypadku koronawirusa w Polsce na dziś. Jeżeli tylko koronawirus pojawi się w Polsce, to tę informację niezwłocznie przekażemy. Na dzisiaj nie są potwierdzone żadne przypadki zarażenia – powiedział szef MZ.

 

- To jest kwestia, myślę, najbliższych dni, czy najbliższego czasu, kiedy ten wirus się w Polsce pojawi – dodał.

 

 

Minister podał, że w Polsce jest hospitalizowanych 47 osób z podejrzeniem koronawirusem, 55 osób jest objętych kwarantanną domową, a ponad 1570 jest monitorowanych przez służby sanitarne.

 

ZOBACZ: Koronawirus we Włoszech. Gubernator poddał się kwarantannie

 

Minister zdrowia ostrzegł, że przez "podgrzewanie paniki" może dojść do sytuacji, że któryś pacjent nie dostanie tego świadczenia, które powinien dostać. - To nie będzie służyło jego zdrowiu - dodał.

 

- Kolejny raz, jak mantrę, powtarzam: bardzo proszę kolegów polityków o to, żeby sytuacji pacjentów nie wykorzystywać do bieżącej aktywności partyjnej. To jest sprawa bezpieczeństwa pacjentów, zachowania się pacjentów – powiedział Szumowski.

 

Dworczyk: jest jeszcze 200 mln zł rezerwy

 

Szef KPRM Michał Dworczyk podkreślił z kolei, że przekazywanie rzetelnych danych o koronawirusie jest niezwykle istotne. Przekazał, że w połowie tygodnia Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zwróciła się do mediów o udostępnienie czasu antenowego, by przekazywać prawdziwe informacje i podziękował tym, które odpowiedziały pozytywnie.

 

Dworczyk zapewniał również, że jeśli chodzi o zabezpieczenie pieniędzy, to w budżecie państwa jest rezerwa, ponad miliard złotych, na sytuacje kryzysowe. Ponadto jest jeszcze 200 mln zł rezerwy Prezesa Rady Ministrów, którą też można wykorzystać, więc pieniędzy na walkę z koronawirusem nie zabraknie.

 

- Oczywiście, nie możemy przewidywać, jak sytuacja będzie się rozwijała, dlatego też apelujemy o odpowiedzialność w komunikacji, o nie wzbudzanie paniki. Ponieważ trudno oprzeć się wrażeniu, że niektórzy politycy próbują swoimi wypowiedziami taką panikę wywołać. I to jest po prostu wielka nieodpowiedzialność – mówił Dworczyk.

 

ZOBACZ: Ruszyła infolinia NFZ ws. dostępności leków

 

Na konferencji zaprezentowano także pierwszy materiał informacyjny, który pojawi się w mediach. Można się z niego dowiedzieć m.in., że nowy koronawirus powoduje gorączkę, kaszel, duszności, bóle mięśni zmęczenie, a także, że przenosi się droga kropelkową – podczas kaszlu, kichania i mówienia. W prezentacji wyjaśniono, jak można minimalizować ryzyko zakażenia. "Często myj ręce, używając mydła i wody. Kiedy kaszlesz lub kichasz, zakrywaj usta i nos. Zachowaj co najmniej jeden metr odległości od osób, które kaszlą i kichają" – podano.

 

Zalecenia mówią także, że gdy wraca się z regionów, gdzie występuje koronawirus i ma się objawy choroby lub wiedzę o kontakcie z osobą zakażoną, należy powiadomić o tym telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną lub zgłosić się do oddziału obserwacyjno-zakaźnego. W materiale przypomniano, że wszelkie informacje dostępne są na stronie gov.pl/koronawirus. Dworczyk zapowiedział, że strona ta będzie stopniowo ulepszana i uaktualniana.

 

- Kampania informacyjna będzie rozwijana, będzie nie tylko w mediach, ale przygotowaliśmy również inne formy, o których będziemy w kolejnych dniach informowali - zapowiedział Dworczyk.

 

Poinformował także, że na piątek na 9.00 szef rządu zaprosił wojewodów na spotkanie w Kancelarii Premiera, żeby sprawdzić kwestie związane z komunikacją i to, jak każde województwo jest przygotowane na wypadek pojawienia się koronawirusa.

 

"Nie ma potrzeby noszenia masek ochronnych"

 

- Chcemy, żeby ta informacja - prawdziwa, spokojna, merytoryczna dotarła nie tylko do każdego województwa, ale też powiatu, gminy, miejscowości" - dodał.

 

W konferencji wzięła też udział konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii Iwona Paradowska-Stankiewicz. Podkreślała, że nie ma potrzeby stosowania masek ochronnych przez osoby, które nie wykazują objawów zarażenia koronawirusem. Dodała, że maski są dobrym środkiem minimalizacji transmisji wirusa przez osoby chore.

 

Zapytana, czy można ponownie zakazić się koronawirusem, zaznaczyła, że to trudna kwestia. "Cały czas obserwowani są ci pacjenci, którzy zakazili się, zachorowali, wyzdrowieli. Na tej podstawie dysponujemy obecnie informacjami" – wyjaśniła Paradowska-Stankiewicz.

Konsultant wskazała, że ogromne znaczenie, jeśli chodzi o transmisje i wzrost zachorowań, ma zaraźliwość wirusa. Dla przykładu podała, że w przypadku odry jedna osoba może zakazić 17-18 innych osób, a w przypadku wirusa grypy – do 2 osób z najbliższego kontaktu.

 

Choroba zakaźna COVID-19, wywołana przez koronawirusa SARS-CoV-2, pojawiła się w grudniu w Wuhanie w środkowych Chinach. Na świecie potwierdzono ponad 82 tys. przypadków zarażeń koronawirusem, który rozprzestrzenił się na blisko 50 krajów.

zdr/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze