Zarzuty ws. koncertu WOŚP w Gdańsku. Wśród podejrzanych członkini sztabu Hołowni

Polska
Zarzuty ws. koncertu WOŚP w Gdańsku. Wśród podejrzanych członkini sztabu Hołowni
gdansk.pl/Zdj. archiwalne
Podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku Stefan W. zabił prezydenta Pawła Adamowicza

Siedem osób usłyszało we wtorek zarzuty w związku z organizacją finału WOŚP, podczas którego został śmiertelnie ranny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Wśród podejrzanych jest członkini sztabu wyborczego Szymona Hołowni.

Śledczy zarzucili siedmiu osobom narażenie na niebezpieczeństwo uczestników koncertu i niedopełnienie obowiązków. Wszystkim podejrzanym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 13 stycznia 2019 r., Stefan W. zaatakował prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i kilkukrotnie ugodził go nożem. Samorządowiec na skutek odniesionych ran zmarł następnego dnia w szpitalu.

 

ZOBACZ: Policjanci, ochroniarze, wolontariusze i urzędnik. Zarzuty po finale WOŚP w Gdańsku

 

Wśród podejrzanych, którym we wtorek ogłoszono zarzuty, jest Agnieszka Buczyńska (wyraziła zgodę na publikację danych), gdańska koordynatorka WOŚP i była prezes Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku - organizatora imprezy, a obecnie też członkini sztabu wyborczego Szymona Hołowni.

 

- Postawione zarzuty prokuratorskie Agnieszce Buczyńskiej w żaden sposób nie wpływają na jej pracę w sztabie Szymona Hołowni. Wysoko cenimy jej profesjonalizm i ogromne zaangażowanie w koordynację wolontariatu - powiedziała Anna Mazurek ze sztabu wyborczego Szymona Hołowni.

 

"Nie zabezpieczyli dostępu do sceny"

 

Zarzuty usłyszeli od śledczych: dwaj funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, pracownik Urzędu Miasta w Gdańsku oraz dwaj ochroniarze i dwie osoby z Regionalnego Centrum Wolontariatu.

 

- Zarzut narażenia uczestników koncertu na niebezpieczeństwo usłyszeli zarządzający Agencją Ochrony "Tajfun", która odpowiadała za bezpieczeństwo podczas imprezy, a także osoby reprezentujące jej organizatora - powiedziała rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

 

ZOBACZ: Wyrok dla ochroniarza finału WOŚP w Gdańsku

 

- Urzędnikowi Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku, który zezwolił na organizację koncertu oraz funkcjonariuszom policji, którzy pozytywnie zaopiniowali wniosek o taką zgodę, przedstawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych i narażenia uczestników imprezy - dodała.

 

Prokuratorzy uważają, że firma ochroniarska i organizator imprezy - Regionalne Centrum Wolontariatu - nie zapewnili bezpieczeństwa i porządku podczas koncertu. Takie wnioski mają płynąć z opinii biegłego sądowego ds. bezpieczeństwa, którą otrzymali śledczy.

 

- W szczególności nie zabezpieczyli dostępu do sceny, umożliwiając wtargnięcie na nią zamachowca, który ugodził nożem Pawła Adamowicza - powiedziała prok. Muklewicz.

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze