Morawiecki częstował pączkami. Pozwolił sobie na "chwilę szaleństwa"

Polska
Morawiecki częstował pączkami. Pozwolił sobie na "chwilę szaleństwa"
Krystian Maj/KPRM
Premier Mateusz Morawiecki i reporter Polsat News Piotr Witkowski w drodze do Brukseli.

"Wolicie pączki czy faworki? A jeżeli pączki, to jakie? Z różą, dżemem, serem, a może same, bez dodatków?" - pytał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki, który w drodze do Brukseli częstował pasażerów samolotu pączkami. "Osobiście najbardziej lubię te tradycyjne, z różą" - zdradził szef rządu. Z poczęstunku skorzystał także reporter Polsat News Piotr Witkowski.

"Dzisiaj możemy pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa ze względu na »tłusty czwartek«, czyli ostatni czwartek przed wielkim postem" - napisał premier na Facebooku. 

 

Mateusz Morawiecki i Piotr Müller na płycie lotniskaKrystian Maj/KPRM
Mateusz Morawiecki i Piotr Müller na płycie lotniska

 

 

Szef rządu zachęcił, by zrobić sobie "chwilę przerwy w pracy" i "delektować się specjałami". "W drodze do Brukseli zajadamy się pączkami" - przyznał. 

 

Krzysztof Maj / KPRM

Tradycja od XVI wieku

 

Tradycja jedzenia słodkich pączków w Tłusty Czwartek sięga w Polsce XVI wieku. Panuje powszechne przekonanie, że idealny pączek jest puszysty i jednocześnie lekko zapadnięty, a jasna obwódka dookoła ma świadczyć o tym, że ciasto smażone było na świeżym tłuszczu.

 

Ponoć przed wojną, mężczyzna, idąc ulicą, mógł nieść tylko kwiaty dla damy, parasol lub pączki. Pączek idealny powinien ważyć od 55 do 70 gramów, mieć ponad 400 kalorii i być wykonany z tradycyjnego ciasta drożdżowego.

msl/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze