Sąd federalny odrzucił wniosek byłego doradcy Trumpa

Świat
Sąd federalny odrzucił wniosek byłego doradcy Trumpa
PAP/EPA/JIM LO SCALZO
we wtorek Trump skrytykował na Twitterze proponowaną przez prokuratorów federalnych wysokość kary

Sąd federalny odrzucił w środę wniosek Rogera Stone'a, byłego doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa, o wszczęcie nowego procesu w jego sprawie. Wyrok ma zapaść 20 lutego.

Sędzia Amy Jackson stwierdziła, że adwokaci Stone'a "nie przedstawili powodów dla nowego procesu, czy jakiejkolwiek przyczyny by wierzyć że doszło do poważnego uchybienia sprawiedliwości".

 

Prezydent Donald Trump ocenił w środę, że jego wieloletni doradca był "bardzo źle" traktowany przez prokuratorów. Oni "powinni wrócić do szkoły i uczyć się" - powiedział dziennikarzom w Białym Domu. Prezydent odmówił jednak odpowiedzi na pytanie czy zamierza ułaskawić Stone'a.

 

 

Wycofali się z rekomendacji skazania

 

We wtorek Departament (ministerstwo) Sprawiedliwości wycofał się z rekomendacji skazania Rogera Stone'a, lobbysty i byłego doradcy Trumpa na 7 do 9 lat więzienia. W poniedziałek o taką karę zwrócili się do sądu w Waszyngtonie prokuratorzy federalni.

 

W piśmie do sądu Departament oświadczył, że odracza wydanie stosownej opinii, ale podkreślił jednocześnie, że zalecenie prokuratorów o karze od 7 do 9 lat więzienia "można uznać za nadmierne i nieuzasadnione". Resort wyjaśnił także, iż nie konsultował tej sprawy z Białym Domem.

 

Demokraci uważają działania ministerstwa za motywowane politycznie. "W tej sprawie powinno być śledztwo" - stwierdziła przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi.

 

ZOBACZ: Bernie Sanders wygrał prawybory w New Hampshire. "To początek końca Trumpa"

 

"Jest bardzo surowy i niesprawiedliwy" 

 

Wcześniej we wtorek Trump skrytykował na Twitterze proponowaną przez prokuratorów federalnych wysokość kary. "Zalecany wyrok dla Stone'a jest bardzo surowy i niesprawiedliwy" - napisał amerykański prezydent i całą sprawę nazwał "poronioną sprawiedliwością."

67-letni Roger Stone został aresztowany przez FBI w styczniu ubiegłego roku, po czym zwolniony za kaucją.

 

W listopadzie ława przysięgłych uznała go za winnego wszystkich siedmiu stawianych mu zarzutów. Był on oskarżony m.in. o składanie fałszywych zeznań przed Kongresem w sprawie ingerencji Rosji w wybory w USA w 2016 roku, nakłaniania świadków do składania fałszywych zeznań i utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości.

 

Był też oskarżony o zaangażowanie w upublicznienie maili Hillary Clinton i innych Demokratów podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku, w których Clinton rywalizowała z Trumpem.

 

ZOBACZ: Uderzenie meteorytu w Ziemię lepsze niż reelekcja Trumpa. Zaskakujące wyniki sondażu

 

Był doradcą i powiernikiem Trumpa

 

Dwóch współpracowników Stone'a zeznało, że współpracował on z Julianem Assange'em, założycielem portalu WikiLeaks, który upublicznił tę korespondencję.

 

Roger Stone przez kilka dekad, z przerwami, był doradcą i powiernikiem Donalda Trumpa. W 1998 roku, gdy pracował w Waszyngtonie jako lobbysta na rzecz kasyn należących do Trumpa. Jako pierwszy zasugerował mu, by ubiegał się o prezydenturę.

 

W sztabie wyborczym Trumpa Stone pracował tylko w początkowej fazie kampanii prezydenckiej i oficjalnie odszedł z niego już w połowie 2015 roku. W praktyce jednak nadal wspierał późniejszego prezydenta, m. in. oczerniając jego rywali.

ms/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze