Na lotnisku pojawił się... Yeti. Pracuje przy odstraszaniu małp

Świat
Na lotnisku pojawił się... Yeti. Pracuje przy odstraszaniu małp
Pixabay/huynhkimdaihuu30051999
W kwietniu 2019 r. grupa hulmanów wtargnęła jednocześnie na kilka pasów lotniska, przez co dwa samoloty skierowano do innego portu, a dziesięć wylotów zostało opóźnionych

Na lotnisku w indyjskim Ahmedabadzie można wypatrzeć yeti - to pracownik lotniska w kostiumie mitycznego stwora odstrasza małpy, które zagrażają lądującym samolotom. Wcześniej próbowano tam już syren, poganiaczy z bambusowymi pałkami i ogrodzeń pod napięciem.

Stado hulmanów, indyjskich małp o czarnych pyszczkach i jasnym futrze, zrywa się do ucieczki. Od strony pasa startowego biegnie potężna, futrzana postać. Dla małp to zdecydowanie za dużo i szybko opuszczają lotnisko.

 

Boją się niedźwiedzi

 

Przez ostatni tydzień pasażerowie lądujący w Ahmedabadzie mogą codziennie oglądać pracownika lotniska przebranego w strój przypominający himalajskiego yeti lub potężnego niedźwiedzia, który dodatkowo wydaje groźne dźwięki siejące popłoch wśród hulmanów.

 

ZOBACZ: Kot przeleciał samolotem z Lublina do Warszawy. Na gapę

 

Nowatorski pomysł autorstwa Manoja Gangala, dyrektora lotniska im. Sardara Vallabhbhaja Patela, jest kolejną próbą zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom. - Zdaliśmy sobie sprawę, że hulmany boją się niedźwiedzi. Mieliśmy na miejscu zespół poganiaczy ptaków i zwierzyny, więc poprosiliśmy jednego z nich, by założył kostium niedźwiedzia - tłumaczy dyrektor w dzienniku "The Indian Express".

 

Gangala twierdzi, że w Gudźaracie, gdzie znajduje się lotnisko, mieszkańcy wiosek zatrudniali kiedyś tresera zwierząt, by ze swoim podopiecznym, niedźwiedziem, odganiał małpy.

 

Dyrektor Gangal konsultował pomysł z ekspertami. - Obserwowaliśmy zachowanie i zwyczaje hulmanów i zorientowaliśmy się, że zwierzęta pojawiają się na naszym lotnisku o określonej porze dnia. Wtedy pracownik przebiera się w kostium i przegania dzikie zwierzęta - opowiada.

 

Syreny, pałki, płot

 

Wcześniej zarząd lotniska chwytał się każdego sposobu - używano syren, poganiacze próbowali odstraszyć zwierzęta pałkami, lotnisko ogrodzono płotem pod napięciem. Mimo to w kwietniu 2019 r. grupa hulmanów wtargnęła jednocześnie na kilka pasów lotniska, przez co dwa samoloty skierowano do innego portu, a dziesięć wylotów zostało opóźnionych.

 

ZOBACZ: Główne lotnisko Belgii "zatrudniło" owce do koszenia trawy

 

- Inicjatywa (z kostiumem yeti) jest eksperymentem. Osiągnęliśmy pozytywne rezultaty w ostatnim tygodniu. Nie było żadnych zakłóceń wylotów i przylotów. Mamy nadzieję, że wprowadzimy ten sposób na stałe - dodał.

 

W 2011 r. jeleń zginął pod kołami startującego samolotu Air India w Nagpurze w środkowych Indiach. Dzikie zwierzęta regularnie przedostawały się przez dziurę w murze. W 2014 r. na lotnisku w Suracie samolot linii SpiceJet uderzył przy starcie w bawołu. Trzy lata później startujący samolot w Wiśakhapatnam IndiGo uderzył w dzika.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze