Kot przeleciał samolotem z Lublina do Warszawy. Na gapę

Polska
Kot przeleciał samolotem z Lublina do Warszawy. Na gapę
Facebook/Schronisko Na Paluchu

Na pokładzie samolotu do Warszawy przyleciał w niedzielę z Lublina pasażer na gapę. Był to czarny kot, który leżał pod fotelem jednej z pasażerek. Po wylądowaniu samolotu pracownicy lotniska im. Chopina przekazali zwierzę Ekopatrolowi warszawskiej straży miejskiej. Czworonóg trafił do schroniska na Paluchu.

Jedna z pasażerek samolotu lecącego z Lublina do Warszawy chciała położyć swój bagaż pod fotelem. Okazało się jednak, że w tym miejscu leży spokojnie czarny kot.

 

Nie wiadomo, jak zwierzę znalazło się na pokładzie samolotu.

 

Gdy maszyna zatrzymała się na płycie postojowej stołecznego lotniska, wezwano sokolnika pracującego na lotnisku.

 

- Sokolnik wszedł na pokład samolotu, złapał kota i przekazał go Ekopatrolowi straży miejskiej - powiedział Piotr Rudzki z biura prasowego stołecznego lotniska im. Chopina.

 

Okazało się, że znalezione w samolocie zwierzę to 4-letnia kotka. Jest zadbana, czysta i wysterylizowana.

 

 

- Ekopatrol zawiózł ją do schroniska na Paluchu - powiedział Jerzy Jabraszko ze stołecznej Straży Miejskiej, 

 

- Wygląda na to, że kot ma właściciela, ale nie ma wszczepionego chipa - dodał Rudzki. Schronisko na Paluchu próbuje znaleźć osobę, do której należy zwierzę. Dlatego na Facebooku zamieściło jego zdjęcie i opis.

 

ked/dk/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze