E-recepta. Czy trzeba podawać PESEL?

Polska
E-recepta. Czy trzeba podawać PESEL?
Polsat News
Ministerstwo Zdrowia: pacjent nie ma obowiązku, aby w aptece podawać na głos numer PESEL

Jedna z warszawskich aptek na Gocławiu. Stoję w długiej kolejce. Chcę wykupić leki. Pierwszy raz korzystam z e-recepty. Na kartce mam zapisany czterocyfrowy kod. Lekarz poinstruował mnie, bym przekazała go farmaceucie. Podchodzę do okienka, podaję kod. – Poproszę jeszcze PESEL – słyszę. Recytuję na głos rząd cyfr. Po chwili przychodzi refleksja – a co z RODO, o którym było tak głośno?

E-recepta, czyli recepta elektroniczna obowiązuje od 8 stycznia. Można ją zrealizować w każdej aptece w Polsce za pośrednictwem SMS-a, e-maila, ale także w postaci wydruku informacyjnego. Ze statystyk przygotowanych dla polsatnews.pl przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia wynika, że od 8 stycznia do 3 lutego wystawiono 35 088 557 e-recept.

 

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że rozwiązanie to przynosi korzyści dla pacjentów i systemu.

 

A ja zastanawiam się, jak sytuacja wygląda w praktyce, gdy w kolejce do okienka stoi kilkanaście osób obsługiwanych przez jednego farmaceutę, który nie ma czasu ani ochoty rozdawać kilkunastu kartek lub wstukiwać pisanych drobnym druczkiem cyfr PESEL-u z dowodu osobistego. Prościej zanotować cyfry, które pacjent wymawia na głos.

 

ZOBACZ: Od dziś obowiązkowe e-recepty

 

Ministerstwo Zdrowia w oświadczeniu zapewnia mnie, że "podczas realizacji e-recepty pacjent nie ma obowiązku, aby w aptece podawać na głos numer PESEL".

 

Resort sugeruje, by zapisać dane na kartce, pokazać cyfry na ekranie telefonu lub przedstawić dokument z PESEL-em. Niestety, nikt nie jest w stanie odpowiadać za reakcje i praktyki wszystkich pracowników aptek w Polsce. Wielokrotnie zdarzyło mi się usłyszeć w kolejce wrażliwe dane czy niedyskretne pytania dotyczące stanu zdrowia chorego.

 

Wydruk informacyjny lub PDF

 

Istnieją też inne możliwości realizacji e-recepty. PESEL, nawet zapisany na kartce, nie jest wtedy potrzebny. Osoba może pokazać przy okienku PDF wysłany na maila wskazanego w Internetowym Koncie Pacjenta lub wydruk informacyjny zawierający m.in. nazwę leku i sposób jego stosowania.

 

Tu stawiam kolejne pytanie. W jaki sposób "nieskomputeryzowany" senior odbierze leki? Ponownie wracam do informacji CSIOZ. Wynika z nich, że to osoby powyżej 61. roku życia najczęściej dostają e-recepty.

 

Od maja 2018 (wtedy pojawiły się pierwsze, ale nieobowiązkowe jeszcze e-recepty – red.) do 3 lutego 2020 tylko w grupie wiekowej 71-80 lat wystawiono ich 18 552 527. W przedziale 81-90 lat e-recept było 10 836 581.

 

ZOBACZ: "Keep calm and save life" vs. "Ten statek zaczyna tonąć". Rzeczywistość na SOR-ach

 

Nie zakładam, że żaden z pacjentów-seniorów nie obsługuje smartfona, jednak im średnia wieku wyższa, tym zainteresowanie używaniem nowych technologii słabnie.

 

Lekarz może dać "analogowemu" pacjentowi namiastkę "starej" recepty – wydruk informacyjny. Wtedy dla osoby starszej właściwie niewiele się zmienia. Nie musi prosić rodziny o założenie IKP.

 

"Chwilówka" na e-receptę?

 

Załóżmy, że ten problem mamy rozwiązany. Na jego miejsce "wskakuje" kolejny: nieskomputeryzowany senior przekazujący e-receptę zatrudnionemu z zewnątrz opiekunowi, znajomemu bądź członkowi rodziny.

 

Co prawda, aby zrealizować e-receptę dla osoby trzeciej, nie musimy pokazać jej dowodu osobistego. Jak przekazało polsatnews.pl MZ: leki zostaną wydawane po podaniu kodu dostępu do e-recepty oraz numeru PESEL (bez konieczności okazywania dowodu) lub… 44-cyfrowego klucza dostępu (wówczas z pominięciem numeru PESEL).

 

Ten drugi znajdziemy w PDF-ie wysłanym mailem lub na wydruku informacyjnym. Od chorego zależy, czy zdecyduje się udostępnić osobie "wysłanej" do apteki swój PESEL, czy też nie.

 

ZOBACZ: Banki zbyt często kserują dowody osobiste klientów - alarmuje Urząd Ochrony Danych Osobowych

 

Dr Maciej Kawecki, prawnik, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, w rozmowie z nami zwraca uwagę na zagrożenia płynące z nieroztropnego udostępniania danych.

 

- Jeśli pacjent poda PESEL lub pokaże osobie trzeciej dowód, pojawia się ryzyko zaciągnięcia tzw. chwilówki. Czasem wystarczy podać tylko imię, nazwisko, PESEL oraz adres. W mojej ocenie pożyczki krótkoterminowe stanowią duże niebezpieczeństwo dla seniorów - powiedział ekspert.

 

Kawecki podkreśla, że zgubne mogą okazać się nie tylko "chwilówki".

 

- Czasem te dane mogą być wykorzystane do uwierzytelnienia przy zawarciu umowy na korzystanie z VOD. Tam także może dojść do wyłudzeń. Podobnie z usługami telekomunikacyjnymi – dodaje.

 

Prawnik apeluje o rozsądek w udostępnianiu swoich danych przy realizacji e-recept.

 

- Jeśli musimy, przekazujmy je zaufanym osobom. W aptece natomiast piszmy PESEL na kartce. Edukujmy najbliższe otoczenie, gdyż nie wiemy, jakie zamiary może mieć osoba stojąca za nami w kolejce  – puentuje Kawecki.

Aleksandra Cieślik/luq/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze