Postrzelono 11-letniego harcerza. Podejrzany trafił do aresztu

Polska
Postrzelono 11-letniego harcerza. Podejrzany trafił do aresztu
Pixabay/4711018

Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zastosował w środę tymczasowy areszt na dwa miesiące wobec 39-letniego mężczyzny, podejrzanego o postrzelenie z broni pneumatycznej 11-letniego harcerza, który przebywał na obozie w Gródku nad Dunajcem (Małopolskie).

Prokuratura postawiła mieszkańcowi jednej podsądeckich miejscowości zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu uczestników obozu oraz spowodowania uszkodzenia ciała u harcerza. Zawnioskowała do sądu o orzeczenie wobec niego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. 39-latkowi za zarzucone czyny grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

 

Areszt na dwa miesiące

 

Jak poinformował w środę rzecznik Sądu Okręgowego w Nowym Sączu Bogdan Kijak, sąd zastosował wobec podejrzanego dwumiesięczny areszt tymczasowy. Zastrzegł też, że areszt może zostać uchylony pod warunkiem wpłaty poręczenia w wysokości 20 tys. zł do 10 lutego.

 

W razie wpłacenia poręczenia mężczyzna będzie miał zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi oraz dozór policyjny.

 

Jak informował we wtorek prokurator rejonowy w Nowym Sączu Jarosław Łukacz, w trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się, że był na miejscu zdarzenia i oddał strzał z broni pneumatycznej, ale złożył wyjaśnienia, które "nie do końca odpowiadają wersji przedstawionej przez pokrzywdzonych".

 

Na obozie harcerskim

 

Do postrzelenia chłopca doszło w czwartek późnym wieczorem na obozie harcerskim w Gródku nad Dunajcem. Dziecko z obrażeniami szyi trafiło do szpitala, ale wróciło już do domu. W ten sam dzień policja otrzymała zgłoszenie od opiekuna grupy harcerzy.

 

Według relacji uczestników obozu, ktoś przyjechał samochodem na skraj obozowiska, kiedy harcerze byli w lesie, i oddał strzały w ich kierunku. 

pgo/ PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie