Polacy wracali z Chin z mężczyzną zarażonym koronawirusem

Polska
Polacy wracali z Chin z mężczyzną zarażonym koronawirusem
PAP/EPA/FRENCH DEFENSE MINISTRY HANDOUT
Belg, u którego potwierdzono koronawirusa, leciał z Chin 2 lutego razem z Polakami

- Belg, u którego potwierdzono koronawirusa, leciał z Chin razem z Polakami - poinformował we wtorek w Senacie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Wyniki badań 30 Polaków, którzy wrócili z Wuhanu, będą znane w środę rano. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oceniła we wtorek, że nie ma jeszcze pandemii nowego koronawirusa z Wuhan.

Senacka komisja zdrowia we wtorek zapoznała się z informacją ministra zdrowia na temat sytuacji w Polsce w związku z zagrożeniem koronawirusem.

 

Podczas posiedzenia wiceminister zdrowia Waldemar Kraska poinformował, że Belg, u którego potwierdzono koronawirusa, leciał z Chin 2 lutego razem z Polakami.

 

ZOBACZ: Polacy z Wuhan wylądowali we Wrocławiu. 30 osób poddanych kwarantannie

 

Pobrane od Polaków materiały do badań zostały wysłane do NIZP-PZH. Kraska powiedział, że ostateczne wyniki będą znane w środę rano. 

 

3243 nowych przypadków zachorowania na koronawirusa

 

Kraska poinformował, że dotąd nie potwierdzono przypadków zachorowania na koronawirusa. - Od wczoraj zanotowaliśmy na całym świecie 3243 nowych potwierdzonych przypadków oraz 65 kolejnych zgonów. Pojawiły się dwa kolejne przypadki w Bawarii w Niemczech. Także dzisiaj pojawił się pierwszy przypadek w Belgii. To jest pacjent, który był ewakuowany medycznie z Wuhanu 2 lutego tego roku - powiedział.

 

Dodał, że prawie wszystkie przypadki śmiertelne zanotowano w Chinach, jeden - na Filipinach.

 

ZOBACZ: Koronawirus w sercu Unii. Pierwszy potwierdzony przypadek w Brukseli

 

- W tej chwili w Polsce z podejrzeniem koronawirusa jest hospitalizowanych 5 osób plus 30 osób, które zostały ewakuowane z Wuhanu i przebywają w szpitalu wojskowym we Wrocławiu. W tej chwili w Państwowym Zakładzie Higieny są przeprowadzane badania pod kątem zarażenia koronawirusem. Pacjenci są odizolowani" – podkreślił.

 

Wiceszef MZ przekazał, że pod nadzorem organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej zostaje w Polsce 480 osób.

 

- Wszystkie służby są w pełnej gotowości. Jesteśmy gotowi na pojawienie się koronawirusa w Polsce - zapewnił.

 

Podejrzenie koronawirusa w Poznaniu

 

Do poznańskiego szpitala trafił we wtorek ok. 30-letni mężczyzna z podejrzeniem zarażenia koronawirusem. Ma trafić na dalsze badania do szpitala przy ul. Szwajcarskiej.

 

Rzeczniczka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu Cyryla Staszewska poinformowała, że "inspekcja sanitarna otrzymała dzisiaj informację telefoniczną, że w szpitalu przebywa pacjent, u którego rozpoznano infekcję dróg oddechowych".

 

Dodała, że około 30-letni mężczyzna przebywał 10 dni w Dubaju. Do kraju wrócił 29 stycznia.

 

ZOBACZ: Koronawirus uderzył w rynki finansowe. "Czarny poniedziałek" na giełdach

 

Mężczyzna początkowo trafił do szpitala klinicznego przy ul. Przybyszewskiego. Ze względu na rozpoznaną infekcję dróg oddechowych i podejrzenie zarażenia koronawirusem zostanie przewieziony do szpitala przy ul. Szwajcarskiej.

 

Lokalna telewizja WTK poinformowała o możliwym drugim przypadku pacjenta zarażonego koronawirusem w szpitalu wojewódzkim w Poznaniu. Sanepid nie potwierdza tego podejrzenia. 

 

WHO: nie ma jeszcze pandemii

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że nie ma jeszcze pandemii nowego koronawirusa z Wuhan, ale doszło do epidemii o wielu ogniskach - oznajmiła we wtorek dyrektor WHO ds. globalnych zagrożeń chorobami zakaźnymi Sylvie Briand.

 

- Mamy nadzieję, że dzięki krokom podjętym w (prowincji) Hubei, a także w innych regionach, gdzie pojawiły się przypadki (zakażenia), zdołamy powstrzymać przekazywanie wirusa - powiedziała Briand.

 

Dodała jednak, że jest to poważne wyzwanie ze względu na łatwość z jaką przenosi się wirus. - Nie twierdzę, że będzie to łatwe, ale (...) sądzimy, że jest to możliwe - podkreśliła.

 

ZOBACZ: Tajlandia: obiecujące wyniki leczenia koronawirusa lekami na HIV i grypę

 

Brian przypomniała, że pierwszym ogniskiem epidemii było miasto Wuhan w prowincji Hubei. Zauważyła, że "zakażenia (przenoszone) pomiędzy ludźmi są tam bardzo intensywne, a władze Chin wdrożyły tam środki", które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

 

WHO wydaje rekomendacje, kraje decydują

 

Według danych, które Pekin udostępnił wcześniej we wtorek, w Chinach kontynentalnych na skutek komplikacji wywołanych koronawirusem zmarło 425 osób, a kolejny chory zmarł w Hongkongu. Jedna osoba zmarła na Filipinach. Zakażonych jest ponad 20 tys. osób w ponad 20 krajach.

 

WHO przeprowadzi w tym tygodniu telekonferencję z przedstawicielami sektorów transportu i turystyki, aby przekazać rekomendacje dotyczące ochrony pracowników, w tym załóg samolotów, aby można było podjąć loty do Chin, które zawiesiło wiele linii lotniczych.

 

WHO przesłała w styczniu do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zakażeniom koronawirusem i ich kontroli.

 

Pod koniec stycznia dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus oświadczył, że jest za wcześnie, by ogłosić sytuację nadzwyczajną w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa z Wuhan. Zapewnił jednak, że WHO śledzi nieustannie rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się epidemii.

 

Ghebreyesus podkreślił, że rolą jego organizacji jest dostarczanie rekomendacji opartych na ustaleniach naukowych, a "w ostatecznym rozrachunku suwerenny kraj sam podejmuje decyzje, by robić to, co jego zdaniem jest słuszne" w takich sytuacjach.

dk/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze