Trybunał Konstytucyjny wstrzymał uchwałę Sądu Najwyższego

Polska
Trybunał Konstytucyjny wstrzymał uchwałę Sądu Najwyższego
Polsat News
Trybunał Konstytucyjny rozpatrzy wniosek ws. sporu kompetencyjnego.

Do czasu rozstrzygnięcia wniosku marszałek Sejmu ws. sporu kompetencyjnego wstrzymane jest stosowanie uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia - wynika z postanowienia Trybunału Konstytucyjnego. - To postanowienie ma na celu uniemożliwienie wykonania uchwały trzech Izb SN, a tym samym uniemożliwienie wykonania wyroku TSUE - powiedział rzecznik SN Michał Laskowski.

Postanowienie TK z 28 stycznia zostało w środę opublikowane w Monitorze Polskim.

 

Jak wskazano oznacza to, że niedopuszczalne jest stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego w rozumieniu przyjętym w uchwale SN. Trybunał uznał również, że kompetencja do orzekania przez sędziego powołanego przez prezydenta na wniosek obecnej KRS nie może być ograniczana, a orzeczenia wydane przez składy orzekające, w których zasiadali tacy sędziowie, mają moc obowiązującą.

 

 

Trzy zdania odrębne

 

Wnioskiem ws. sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN oraz prezydentem a SN Trybunał zajmie się 25 lutego. Przewodniczącą składu orzekającego będzie prezes TK Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Krystyna Pawłowicz.

 

Postanowienie zostało podjęte w składzie 14 obecnych sędziów TK, większością głosów. Zdania odrębne złożyło trzech z nich: Piotr Pszczółkowski, Leon Kieres oraz Jarosław Wyrembak.

 

TK czasowo wstrzymał też możliwość wydawania przez SN uchwał, jeżeli miałyby dotyczyć zgodności z prawem krajowym i międzynarodowym m.in. kompetencji do pełnienia urzędu przez sędziego, którego powołał prezydent na wniosek KRS.

 

 

ZOBACZ: "Kaczyński ma jasny plan domknięcia systemu, żeby podporządkować sobie całość władzy"

 

Do postanowienia TK na konferencji prasowej odniósł się szef MS Zbigniew Ziobro. - To ważny fakt wobec próby stworzenia pewnego chaosu i galimatiasu czy anarchii prawnej w polskim sądownictwie; wobec wyrażanych przez organy państwa i przedstawicieli instytucji państwa odmiennych opinii co do nowej sytuacji prawnej, która miałaby nastąpić, lub zdaniem innych wypowiadających się nie powodowała skutków prawnych - ocenił Ziobro.

 

Jak mówił, nikt nie może mieć wątpliwości, że TK działa "w oparciu o obowiązujące w Polsce prawo". - Jest to działanie wiążące, powszechnie obowiązujące, nie tylko wszystkie strony sporu, ale też i wszystkie sądy w naszym kraju. Ten fakt jest wart wyeksponowania i pragnąłbym zwrócić uwagę państwu na to (...), że do czasu rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego przez Trybunał Konstytucyjny, ta uchwała trzech Izb SN nie może skutkować żadnymi konsekwencjami, to już bezpośrednio wynika z decyzji TK - powiedział minister.

 

- Naszym zdaniem jest to oczywista konsekwencja wynikająca z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym - mówił wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller. - W związku z tym decyzja TK nie jest zaskakująca, jest wręcz literalnym wypełnieniem obowiązujących przepisów o TK - dodał.

 

Przewodniczący KRS Leszek Mazur określił postanowienie TK jako "doniosłą i niełatwą decyzję". - W związku z wydaniem w trybie niezwykle przyspieszonym uchwały połączonych izb SN, tego rodzaju postanowienie Trybunału było absolutnie konieczne i zapewnia stabilizację wymiaru sprawiedliwości do czasu rozpoznania wniosków prezydenta, premiera i KRS - zaznaczył przewodniczący KRS.

 

"Spodziewaliśmy się"

 

- Z jednej strony spodziewaliśmy się podobnego rozstrzygnięcia. Od jakiegoś czasu rozstrzygnięcia TK nie są zaskakujące, łatwo je przewidzieć - powiedział rzecznik SN Michał Laskowski.

 

Według niego, "to postanowienie ma na celu uniemożliwienie wykonania uchwały trzech izb SN, a więc uniemożliwienie wykonania wyroku TSUE". - To sprzeczne z prawem europejskim. Nie może być tak, że jakikolwiek trybunał czy sąd krajowy blokuje wykonanie orzeczenia wydanego przez trybunał luksemburski - podkreślił.

 

Zaznaczył też, że jego zdaniem "sporu kompetencyjnego nie ma".

 

"Robienie sobie żartów z Polaków"

 

- Nie ma możliwości zawieszenia tej uchwały SN, bo ona zapadła. Nie ma też żadnego sporu kompetencyjnego, w oparciu o który można by próbować taką uchwałę zawiesić. To jest absolutny spór polityczny i próba wytworzenia sporu kompetencyjnego - powiedział z kolei poseł KO Robert Kropiwnicki.

 

Poseł KO komentował też fakt, że sędzią sprawozdawcą w sprawie sporu kompetencyjnego będzie Krystyna Pawłowicz - b. posłanka PiS wybrana w skład TK pod koniec listopada ub.r. - Nie dość, że nie powinna być sędzią sprawozdawcą, ale w ogóle powinna się wyłączyć, nie powinna orzekać w tej sprawie - ocenił Kropiwnicki.

 

 

- To robienie sobie żartów z Polaków i z polskiego systemu prawa, bo ta pani stała na barykadzie rozwalania polskiego sądownictwa, a teraz mamy uwierzyć, że jest niezależnym sędzią i w dodatku sędzią sprawozdawcą - dodał poseł.

 

ZOBACZ: Lublin: trzech sędziów Sądu Apelacyjnego złożyło wnioski o wyłączenie ze składów orzekających

 

Sąd Najwyższy zdecydował 23 stycznia, że sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie nie mogą orzekać. Postanowił też, że nie mogą oni zasiadać w obsadach sądów.


Stwierdził przy tym, że jego uchwała nie będzie obowiązywać wobec orzeczeń wydanych przed dniem jej podjęcia (czyli do 23 stycznia). W niejawnym posiedzeniu trzech izb SN (Cywilnej, Karnej i Pracy) uczestniczyło ponad 60 sędziów.

 

WIDEO: zobacz uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego

  

Nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie - wynika z uchwały Izb Karnej, Cywilnej i Pracy Sądu Najwyższego. Trzy izby Sądu Najwyższego zdecydowały, że ich uchwała "nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia", natomiast w przypadku Izby Dyscyplinarnej SN "ma zastosowanie do orzeczeń bez względu na datę ich wydania".

 

Premier i prezydent chcą zbadania zgodności z konstytucją

 

- Uchwała SN, to niebywały akt, który może doprowadzić do destabilizacji porządku prawnego - mówił premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu skierował do TK wniosek o zbadanie z konstytucją przepisów prawa, które zostały zastosowane do wydania uchwały SN.

 

Również prezydent Andrzej Duda zwrócił się do TK o zbadanie, czy możliwe jest stwierdzanie nieważności postępowań w oparciu o ocenę prawidłowości procedury wyłaniania kandydatów na sędziów przeprowadzanej przez Krajową Radę Sądownictwa.

 

ZOBACZ: Polska objęta procedurą monitoringu. Jest jedynym takim krajem w Unii Europejskiej

 

Z kolei jeszcze przed wydaniem uchwały przez SN, marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do TK wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN, uwzględniając kompetencje prezydenta. - Decyzję o tym, jak wygląda ustrój sądów, regulują ustawy, a te przyjmuje Sejm - mówiła wówczas marszałek.

 

We wtorek z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską spotkała się wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourova, która podczas wizyty w Polsce rozmawiała o reformie sądownictwa i ustawach dot. KRS.

 

 

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze