"Upadła, zamknięte ma oczka". 6-latek z Rybnika uratował mamę

Polska
"Upadła, zamknięte ma oczka". 6-latek z Rybnika uratował  mamę
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
Ratownicy zachwalają rezolutnego chłopczyka

"Mama upadła, leży na podłodze, zamknięte ma oczka" - to słowa przekazane dyspozytorowi Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach przez 6-letniego Rafałka. Dziecko zadzwoniło na numer alarmowy, dzięki czemu ratownicy zdążyli na czas udzielić kobiecie pomocy.

Chłopczyk zadzwonił z telefonu komórkowego na numer 112 we wtorek tuż po g. 19. Informacja została natychmiast przekazana z  Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego katowickiemu pogotowiu ratunkowemu.

 

"Sześciolatek zareagował wzorcowo"

 

- Jesteśmy pod wrażeniem rezolutności chłopca. Sześciolatek zareagował wzorcowo. Co ważne, wiedział, jaki numer trzeba wystukać w telefonie. Dzięki takiej postawie ratownicy medyczni mogli szybko udzielić pomocy 26-letniej pacjentce - powiedział Wojciech Brachaczek, kierownik Ośrodka Koordynacji Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach.

 

ZOBACZ: 12-letni bohater. Uratował mamę z pożaru

 

26-letnia pani Angelika straciła przytomność i upadła na podłogę. To skutek choroby, z którą się zmaga. Doszło do omdlenia i zapaści. - Różnie mogłoby się to skończyć, gdyby nie Rafałek - mówią ratownicy.

 

Rozmowa ratująca życie

 

Dyspozytorka przeprowadziła z chłopczykiem wywiad. Dziecko musiało podać personalia swoje i matki oraz adres, pod który ma przyjechać ambulans.

 

Kobieta zapytała również, czy drzwi do mieszkania są otwarte i poprosiła, by chłopiec sprawdził, czy matka oddycha oraz reaguje na dotyk. Następnie poleciła, by 6-latek wyszedł na korytarz i wezwał pomoc. Zareagowała sąsiadka, która przejęła rozmowę z dyspozytorką. 

 

ZOBACZ: Gdy zauważył pożar, wiedział, co ma robić. 8-latek uratował życie sąsiadów

 

- Dyspozytor medyczny instruuje drugą stronę, jak udzielić pierwszej pomocy. Dlatego ważnej jest, by nie wyłączać się i cały czas mieć kontakt z udzielającym instrukcji. W tym przypadku nie tylko chłopiec, ale i sąsiedzi prawidłowo wykonali polecenia dyspozytorki - wyjaśnił Wojciech Brachaczek. Dzięki temu pomoc mogła na czas dotrzeć do poszkodowanej kobiety. 

 

- Rezolutnego chłopczyka proponujemy zgłosić do wyróżnienia Medalem Młodego Bohatera, przyznawanym przez MSWiA - mówią ratownicy z Katowic.

emi/grz/ml/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze