"Słuszna decyzja" vs. "potężny atak na Polskę". Politycy o rezolucji Rady Europy

Polska
"Słuszna decyzja" vs. "potężny atak na Polskę". Politycy o rezolucji Rady Europy
Polsat News
Goście Bogdana Rymanowskiego dyskutowali na temat sporu wokół nowelizacji ustaw sądowych

- To jest potężny atak na Polaków i na Polskę - powiedział w "Wydarzeniach i Opiniach" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik (PiS). Polityk odniósł się do rezolucji przyjętej we wtorek przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. - Rada Europy podjęła słuszną decyzję - mówiła z kolei wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica).

- My cały czas opowiadamy się za praworządnością i tutaj rada Europy podjęła słuszną decyzję - stwierdziła Morawska-Stanecka. - Kiedy toczyła się dyskusja w Senacie, my tego nie nazywaliśmy po imieniu. Przedstawiciele ministerstwa sprawiedliwości powoływali się wówczas na przykłady z różnych państw: a to z Czech, a to z Niemiec, Holandii, Francji - wyliczała wicemarszałek Senatu.

 

- Poszczególne części tej ustawy są zaczerpnięte z poszczególnych kodeksów i to jest właśnie "frankensteinizacja" prawa - stwierdziła. - Jeżeli nie bierze się pod uwagę całości systemu danego państwa, całości jego kultury prawnej, to nic dobrego z tego nie wyjdzie - zauważyła Morawska-Stanecka.

 

"Zależy nam na zgodzie narodowej"

 

Wiceminister sprawiedliwości skomentował natomiast dyskusję, która toczyła się na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

 

- To jest potężny atak na Polaków i na Polskę. Osoba, która mówiła o zagrożonej w Polsce demokracji, to był człowiek z Francji, gdzie przez wiele tygodni w czasie protestów żółtych kamizelek kilka tysięcy osób było rannych - zwrócił uwagę Wójcik. - W tym raporcie zabrakło tylko tego, że w Polsce po ulicach chodzą białe niedźwiedzie, tego jeszcze nie było - stwierdził.

 

- Zależy nam bardzo na zgodzie narodowej, ale dużo zależy od drugiej strony. A druga strona na razie podnosi rękę razem z przeciwnikami Polski zagranicą - podkreślał wiceminister, dodając, że rząd nie wycofa się z zamiaru zreformowania wymiaru sprawiedliwości.

 

Wideo: fragment programu "Wydarzenia i Opinie"

  

Konstytucja do zmiany?

 

- Potrzebna jest zmiana konstytucji w tym przypadku. Dajemy propozycję: niech politycy decydują o tym, kto ma być sędzią. Tak jest w kilku krajach Unii Europejskiej, przestańmy być hipokrytami - powiedział wiceminister Wójcik, zapytany o to, czy zmiany ustaw sądowych uda się wprowadzić bez zmieniania obowiązującej ustawy zasadniczej.

 

ZOBACZ: Jourova: nie powinniśmy się wzajemnie zaskakiwać. Nie zgodziliśmy się we wszystkich kwestiach

 

- Opozycja od początku kontestowała nasze pomysły, więc czekamy na to, żeby podjęła rękawicę - dodał, zwracając się do Morawskiej-Staneckiej.

 

- Takich zmian nie da się wprowadzić w krótkim czasie. Oczywiście PiS przyzwyczaił nas, że ustawę ustrojową można uchwalić bez konsultacji w 10 dni, ale znamy już opłakane skutki takiego stanowienia prawa - powiedziała wicemarszałek Senatu. - Trzeba przede wszystkim zapytać naszego społeczeństwa, jaki model wybierania sędziów byłby najlepszy - podkreśliła.

 

"Najważniejsze jest to, czego oczekują obywatele"

 

Prowadzący program Bogdan Rymanowski odniósł się do weekendowego sondażu United Survey dla DGP i RMF, z którego wynika, że ponad połowa Polaków przyznaje rację Sądowi Najwyższemu w sporze z rządem.

 

Sąd Najwyższy zdecydował w czwartek, że sędziowie wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie nie mogą orzekać. Postanowił też, że nie mogą oni zasiadać w obsadach sądów. Ministerstwo sprawiedliwości przekonuje, że uchwała ta jest nieważna.

 

ZOBACZ: Wiceszef MSZ: jesteśmy gotowi na dialog z KE

 

- Trzeba komunikować, o co dokładnie chodzi. W mediach pojawiają się mylące sformułowania, jak "ustawa kagańcowa", takie wrzuty medialne. Ludzie zaczynają zastanawiać się, czy rzeczywiście opozycja nie ma racji. To jest nieprawda - skomentował wyniki sondażu wiceminister Wójcik.

 

- Zgadzamy się z tym, że wymiar sprawiedliwości jest niewydolny, a po 2015 roku to się jeszcze pogłębiło - zauważyła Morawska-Stanecka. - Najważniejsze jest to, czego oczekują obywatele. Że postępowania będą krótsze, tańsze, i że łatwo będzie dochodzić swoich roszczeń. Sądy są obecnie przeciążone, od 2015 roku sprawy jeszcze bardziej się przedłużają - podkreślała wicemarszałek Senatu.

bia/luq/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze