Kidawa-Błońska: musimy przypominać do czego zdolny jest człowiek, który kieruje się nienawiścią

Polska
Kidawa-Błońska: musimy przypominać do czego zdolny jest człowiek, który kieruje się nienawiścią
PAP/Tomasz Gzell

- Naszym obowiązkiem jest także przypominanie prawdy o tym dlaczego wybuchła II wojna, jakie miała konsekwencje i kto ponosił w tej wojnie największe ofiary. Zakłamywanie historii II wojny to obrażanie godności tych, którzy w niej zginęli - mówiła w poniedziałek MałgorzataKidawa-Błońska.

Modlitwą ekumeniczną i złożeniem wieńców pod Pomnikiem Bohaterów Getta stolica uczciła Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

 

"Jak co roku w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu pogrążeni w zadumie i głębokiej refleksji pod Pomnikiem Bohaterów Getta oddajemy cześć Żydom pomordowanym w czasie II wojny światowej w obozach zagłady, w gettach, na ulicach miast i w małych miejscowościach. II wojna światowa stworzyła Holokaust, rozlała morze nienawiści, rozpaczy, samotności i łez" - napisała w liście do uczestników uroczystości marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

 

Jak zaznaczyła, bolesne wojenne doświadczenia wyryły głęboką bliznę w ludzkich sercach i umysłach. "Odcisnęły piętno na narodach, położyły się cieniem na kolejne pokolenia. Machina nazistowskiej Zagłady pochłonęła miliony istnień ludzkich. Zniszczyła wiarę w humanistyczne wartości, podeptała godność oraz zabiła ufność w człowieczeństwo, dobroć i miłosierdzie. Dziś nie możemy pozwolić, by ofiara wyniszczenia narodu żydowskiego została zapomniana" - podkreśliła.

 

ZOBACZ: 75. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Apel Biskupów Europy

 

"Jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim Marek Edelman powiedział, że nienawiść jest dużo łatwiej wzbudzić niż skłonić do miłości. Nienawiść jest łatwa, miłość wymaga wysiłku i poświęcenia. Historia wciąż uczy, że przyzwolenie na zło, nietolerancję i kłamstwo nie prowadzą do pokoju, lecz niszczą to co przez lata osiągnęliśmy dla dobra wspólnego. Niech słowa Marka Edelmana będą dla nas wszystkich przesłaniem w budowaniu więzi między ludźmi oraz narodami. Ważne jest by pamięć o Holokauście pozostała wciąż żywa, nie tylko w sercach nielicznych już świadków, lecz przede wszystkim w świadomości kolejnych pokoleń" - dodała Witek.

 

"Nazistowskie Niemcy niszczyły ślady kultury"

 

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśliła, że Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu jest wyjątkowy, szczególny i bolesny. - Ból może spowodować zmiany, ból powoduje cierpienie, ale ból nie może powodować, że inaczej mówimy o faktach. Dziś składam hołd wszystkim ofiarom tej największej w dziejach ludzkości zbrodni. Dla nas Polaków pamięć o niej ma wyjątkowe znaczenie. Zagłada zniszczyła cały żydowski świat, który tworzył się i rozwijał w naszym państwie (...) 3 miliony polskich Żydów zostało zamordowanych, to połowa wszystkich Żydów, którzy zginęli w Shoah. Nazistowskie Niemcy niszczyły także ślady kultury, aby na trwałe wymazać ich z naszej pamięci - powiedziała.

 

- Dlatego my Polacy mamy szczególny obowiązek pamiętać o naszych żydowskich sąsiadach, znajomych, przyjaciołach. Ale szczególnie ważne, żebyśmy pamiętali o tej niewyobrażalnej zbrodni, w wyniku której zostali zgładzeni. Wszyscy mamy świadomość, że w dyskusji o Holokauście nie może zabraknąć głosu z Polski. Naszym obowiązkiem jest przypominanie tego wszystkiego do czego zdolny jest człowiek, który kieruje się nienawiścią do drugiego człowieka (...) Naszym obowiązkiem jest także przypominanie prawdy o tym dlaczego wybuchła II wojna, jakie miała konsekwencje i kto ponosił w tej wojnie największe ofiary. Zakłamywanie historii II wojny to obrażanie godności tych, którzy w niej zginęli - mówiła Kidawa-Błońska.

 

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zaznaczył, że jak co roku wspominamy pod pomnikiem jedną z najbardziej tragicznych kart historii miasta. - Jedną z najbardziej tragicznych kart w historii naszego kraju, narodu żydowskiego, ale także ludzkości. Bo nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której nietolerancja, szowinizm i nacjonalizm podsycany nienawiścią do innego narodu nie miał tak tragicznych rozmiarów. Nie mieliśmy sytuacji, która by tak tragicznie wpisała się w karty historii naszego miasta, narodu żydowskiego, naszego kraju, Europy. Dlatego wszystkim pokoleniom jesteśmy winni jedną deklarację, jedną obietnicę patrząc na to jak bolesne rany wyryto w tym mieście - nigdy więcej - zaakcentował.

 

ZOBACZ: 75. rocznica wyzwolenia obozu w Auschwitz. Księżna Kate zrobiła zdjęcia ocalałym z Holokaustu

 

Przedstawiciel organizatora uroczystości Fundacji Shalom Dawid Szurmiej wspominał słowa Janusza Korczaka - "kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat". - To co gdy dziecko cierpi, w takim razie cierpi cały świat. A co gdy cały naród jest mordowany. Powoduje to wyrwę w całej ludzkości, pustkę, która dotyka nas wszystkich z biegiem czasu. Pamiętamy o poetach, twórcach, aktorach, wybitnych pisarzach, ale nigdy nie będziemy pamiętali o tych, którzy nie mieli okazji by żyć pełną piersią. Nie będziemy pamiętali o rodzinach, których nie zdążyli założyć, dzieciach które nie zdążyły się narodzić. 75 lat po wyzwoleniu obozu Auschwitz-Birkenau nienawiść i brak tolerancji są wszechobecne. Chcielibyśmy powiedzieć, że wyciągnęliśmy lekcję z historii, ale nie możemy - mówił.

 

- Pamiętajmy w tym wszystkim, że Holokaust był zaplanowaną, instytucjonalnie zorganizowaną i systematycznie przeprowadzoną eksterminacją 6 milionów obywateli Europy. Jak do tego doszło, jak to się stało. Dziś te pytania stają się ważne nie tylko po to, żeby zrozumieć przeszłość, ale aby te wydarzenia się nigdy nie powtórzyły (...) ci ludzie zginęli, ale nie pozwólmy, aby ich głos zginął wraz z nimi. Nie pozwólmy jako obywatele świata, Europy, jako Polacy i jako każdy z nas z osobna. Niech każdy z nas dorzuci dziś swoją małą cegiełkę i spowoduje, że śmierć tych 6 milionów ludzi będzie nie tylko przestrogą dla ludzkości, ale bodźcem do zmian na lepsze - powiedział Szurmiej.

 

"Nigdy nie zapomnimy"

 

Odczytano także przesłanie sekretarza generalnego ONZ na ten dzień, gdzie podkreślono, że wszyscy pamiętamy o "najbardziej haniebnej zbrodni naszych czasów, systematycznym mordzie popełnionym na 6 milionach żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci oraz milionach innych ludzi".

 

"Przyrzekamy, że nigdy o tym nie zapomnimy, obiecujemy, że opowiemy historię ofiar i będziemy składać im hołd (...) 75 lat temu wyzwolenie obozów zagłady zakończyło rzeź, ale przeraziło cały świat, kiedy to ludzie dowiedzieli się o okropnościach zbrodni nazistowskiej. To właśnie te przerażające wydarzenia stały u podstaw utworzenia ONZ, która skupia państwa wokół pokoju i naszego człowieczeństwa oraz zapobiega ponownym zbrodniom przeciwko ludzkości" - głosi przesłanie.

 

Następnie przedstawiciele różnych kościołów i wyznań odmówili modlitwę ekumeniczną. Wieńce przed pomnikiem złożyli przedstawiciele m.in. organizacji żydowskich, prezydenta, Sejmu i Senatu, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rządu, władz samorządowych i korpusu dyplomatycznego. Uroczystość zakończył występ Chóru Żydowskiego CLIL pod dyrekcją Wojciecha Pławnera.

 

Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu uchwaliło w listopadzie 2005 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ. Na datę obchodów wybrano rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez wojska sowieckie 27 stycznia 1945 r.

zdr/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze