Baranek Boży z ludzką twarzą na XV-wiecznym obrazie. Świat sztuki w szoku

Kultura
Baranek Boży z ludzką twarzą na XV-wiecznym obrazie. Świat sztuki w szoku
Twitter/@frajds/Google Street View

Próba przywrócenia pierwotnego blasku dzieła niderlandzkiego mistrza wywołała zdumienie i niedowierzanie specjalistów. Dzięki kosztownej renowacji odkryto, że główny bohater "Adoracji Mistycznego Baranka" autorstwa Jana van Eycka ma przenikliwe oczy i mocno zarysowany różowy nos. Specjaliści twierdzą, że symbolizujący Jezusa Chrystusa baranek miał pierwotnie "humanoidalną twarz".

Renowacja Ołtarza Gandawskiego z katedry św. Bawona w Gandawie, trwała ponad trzy lata, od listopada 2016 r. Nazywany Adoracją Mistycznego Baranka poliptyk tablicowy został wykonany przez Huberta i Jana van Eycków.

 

Bracia ukończyli go w 1432 r. Głównym tematem znajdującego się w gandawskiej katedrze dzieła jest odkupienie ludzkości przez ofiarę Chrystusa. Tytułowy Baranek Boży to określenie, którego w Nowym Testamencie używał wobec Jezusa Chrystusa Jan Chrzciciel.

 

"Alarmująco humanoidalny"

 

Historycy sztuki twierdzą, że baranek miał zostać przemalowany w 1550 r., zaś renowacja, która miała pochłonąć miliony dolarów, odsłoniła pierwotny zamysł twórców ołtarza.

 

ZOBACZ: Zdeptany obraz Matki Boskiej. Prokuratura zmienia decyzję ws. "Nergala"

 

Opisany przez amerykański "Smithsonian Magazine" jako "alarmująco humanoidalny", nowy baranek z Gandawy ma teraz większe, bardziej żywe oczy i różowy nos, który posiada więcej szczegółów.

 

 

Fragment ołtarza wrócić ma do katedry już w najbliższy piątek i będzie dostępny dla zwiedzających. Organizatorzy nazwali to wydarzenie "Powrotem Baranka".

 

Odkrycie "szokująca dla wszystkich"

 

Kierująca pracami restauracyjnymi Hélène Dubois przyznała jednak, że odkryta twarz jest teraz "komiksowa" i "szokująca dla wszystkich".

 

- Coś takiego w malarstwie niderlandzkim nigdy wcześniej nie miało miejsca - powiedziała ekspertka w wywiadzie dla magazynu "The Art Newspaper".

 

Specjaliści z belgijskiego Instytutu Dziedzictwa Kulturowego wykorzystali chirurgiczne skalpele oraz mikroskopy, aby zdjąć starą farbę "kawałek po kawałku".

 

Obraz sprzed renowacji można zobaczyć na stronie internetowej instytutu.

 

Porównania do nieudanych renowacji

 

Mimo, że rekonstrukcja obrazu odsłoniła jedynie jego pierwotną wersję, to internauci porównują tę sytuację m.in. do nieudanej próby renowacji z 2012 r.

 

Ponad osiemdziesięcioletnia Cecilia Gimenez wówczas w Sanktuarium Łaski w Borji niedaleko Saragossy w Hiszpanii dokonała "restauracji" XIX-wiecznego fresku Ecce Homo (oto człowiek). Internauci ochrzcili zniekształcony wizerunek - "Ecce Mono" (oto małpa).

 

W polskich serwisach społecznościowych krążące zdjęcia nieporadnie odmalowanego oblicza Chrystusa podpisywano "Jeżus".

 

 

Zdjęcia św. Jerzego na czołówkach gazet

 

W 2018 r. pisaliśmy o odnowieniu drewnianego posągu św. Jerzego na koniu z kościoła w Estelli w Hiszpanii, którego podjęła się lokalna grupa rzemieślników.

 

Efekt niemile zaskoczył nie tylko księdza i społeczność miasteczka, ale tez wielu Hiszpanów. Zdjęcia rzeźby pomalowanej w jaskrawe kolory, z oszpeconą twarzą trafiły na czołówki gazet.

 

 

"Koza o ludzkiej twarzy"

 

Internauci przywołali także przykład z Indii, gdzie "grupa osób czci kozę o ludzkiej twarzy". Sytuację opisał "Daily Mail" i zamieścił film, na którym widać zwierzę o zdeformowanym pysku.

 

msl/hlk/ theguardian.co.uk

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!