Urzędnik miał zainstalować ukrytą kamerę w toalecie. Usłyszał zarzuty

Polska
Urzędnik miał zainstalować ukrytą kamerę w toalecie. Usłyszał zarzuty
Pixabay.com/jarmoluk
Po nagłośnieniu sprawy Artur R. zrezygnował z pracy w urzędzie i zmienił miejsce zamieszkania.

Kara więzienia grozi byłemu urzędnikowi magistratu w Witnicy (Lubuskie), któremu prokurator przedstawił zarzut usiłowania utrwalenia wizerunku nagiej osoby. W tym celu miał umieścić kamerę w jednej ze służbowych toalet urzędu - podała prokuratura.

Jak poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Roman Witkowski, Arturowi R. przedstawiono w piątek zarzut usiłowania utrwalania wizerunku nagiej osoby bez jej zgody.

 

- To przestępstwo zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Przed sądem będzie odpowiadał z wolnej stopy – powiedział Witkowski.

 

ZOBACZ: Władze walczą z plagą ukrytych kamer i "pornografią zemsty"

 

Pracownica zauważyła migającą diodę

 

Dodał, że z ustaleń śledczych wynika, że kamerę zauważyła pierwsza osoba, która weszła do toalety po jej zainstalowaniu. Z tego powodu R. ma przedstawiony zarzut usiłowania popełnienia przestępstwa.

 

Sprawa miała swój początek w październiku ubiegłego roku. Jedna z pracownic urzędu zauważyła wówczas w służbowej toalecie migającą diodę pod umywalką. Okazało się, że była to niewielkich rozmiarów kamera. Pierwsze czynności procesowe wskazywały, że urządzenie mógł zainstalować jeden z urzędników.

 

Po nagłośnieniu sprawy Artur R. zrezygnował z pracy w urzędzie i zmienił miejsce zamieszkania. Z tego powodu przez dłuższy czas nie odbierał wezwań na przesłuchanie. O przedstawieniu mu zarzutu poinformowała w poniedziałek na swoim portalu "Gazeta Lubuska".

las/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze