Blue Monday. 20 stycznia "najbardziej depresyjnym dniem w roku"

Świat
Blue Monday. 20 stycznia "najbardziej depresyjnym dniem w roku"
Pixabay/ Anemone123
Czy powinniśmy się obawiać zjawiska "Blue Monday"?

To nie przypadek, że Blue Monday - najbardziej depresyjny dzień w roku - przypada w trzeci poniedziałek stycznia. Choć zostało to "obliczone" na podstawie matematycznego wzoru większość naukowców uznaje to za pseudonaukę. Meteorolodzy ostrzegają jednak przed wyjątkowo wysokim ciśnieniem i zwracają uwagę na to, że czeka nas pochmurny dzień.

Blue Monday to termin na określenie "najbardziej depresyjnego dnia w ciągu roku", który został wyznaczony przez brytyjskiego psychologa Cliffa Arnalla. "Wzór matematyczny" na ustalenie jego daty uwzględnia kilka czynników, które mogą negatywnie wpływać na nasz nastrój o tej porze roku.


ZOBACZ: Twoje dziecko nadużywa telefonu? Grozi mu depresja, zaburzenia snu i rozwoju

 

Chodzi m.in. o pogodę - dzień najczęściej jest wtedy krótki i pochmurny. W grę wchodzą też czynniki psychologiczne: niedotrzymane postanowienia noworoczne, niski poziom motywacji przy jednoczesnym poczuciu konieczności podjęcia działań, zanik świąteczno-noworocznej euforii. Ważne są też kwestie ekonomiczne - na przykład niespłacone pożyczki zaciągnięte w okresie świątecznym.

 

Nauka czy pseudonauka?

 

Arnall promował swoje twierdzenie jako teorię naukową, a jego powiązania z Uniwersytetem w Cardiff miały tę koncepcję legitymizować. Jednak środowiska akademickie uznają wzór na Blue Monday za pseudonaukę, ponieważ uwzględnia on niewłaściwe jednostki i niemierzalne składowe. Krótko mówiąc: tego równania nie da się rzetelnie "rozwiązać".

 

Początkowo Blue Monday "przypadał" w poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia. W 2011 roku Arnall zmienił jednak sposób wyznaczania Blue Monday - obecnie jest to trzeci poniedziałek stycznia.

 

Ben Goldacre z "The Guardian" prowadzi rubrykę Bad Science, która opisuje i demaskuje pseudonaukowe odkrycia i oszustwa. Kwestię "Blue Monday" omawiał na jej łamach niejednokrotnie, stwierdzając, że cała "teoria" jest wynikiem działań jednej z agencji PR-owych. Przed publikacją "twierdzenia" Arnalla agencja miała składać wielu naukowcom ofertę firmowania artykułu o Blue Monday swoim nazwiskiem za pieniądze.

 

Opublikowane przez "The Guardian" oświadczenie Uniwersytetu w Cardiff wskazuje, że Cliff Arnall nie brał udziału w żadnym projekcie naukowym, jest byłym korepetytorem, a współpracę z nim zakończono 10 miesięcy przed publikacją tekstu o Blue Monday. Cytowany przez brytyjski portal Dean Burnett, neurobiolog pracujący na wydziale psychologii Cardiff University, opisał algorytm określający Blue Monday, jako "farsę" zawierającą "bezsensowne pomiary".

 

Uwaga na wysokie ciśnienie

 

W tym roku jednak meteorolodzy ostrzegają przed rekordowymi skokami ciśnienia - najwyższe ma być właśnie w poniedziałek i wynosić 1031 hPa.

 

W całej Polsce szybki wzrost ciśnienia atmosferycznego i związany z tym wzrost wagowej zawartości tlenu w powietrzu może powodować nadmierne pobudzenie układu nerwowego człowieka, przyczyniając się do wystąpienia trudności z koncentracją uwagi, szczególnie na zachodzie Polski.

 

  

bia/bas/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze