Gowin interweniuje ws. prof. Budzyńskiej i zapowiada projekt ustawy "chroniącej wolność słowa"

Polska
Gowin interweniuje ws. prof. Budzyńskiej i zapowiada projekt ustawy "chroniącej wolność słowa"
Polsat News
Prof. Ewa Budzyńska była w piątek gościem programu "Punkt Widzenia"

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zapowiedział, że na początku tygodnia przedstawi projekt ustawy chroniącej wolność słowa i badań na polskich uczelniach. "W sprawie prof. Ewy Budzyńskiej jestem w kontakcie z władzami Uniwersytetu Śląskiego" - dodał.

Akcja Katolicka w liście do wicepremiera Gowina wyraziła zaniepokojenie w związku z wszczęciem postępowania dyscyplinarnego i żądaniem kary nagany dla prof. Ewy Budzyńskiej. Organizacja napisała, że "jest zaniepokojona faktem wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i żądania kary nagany, jakiej zażądał dla pani prof. Budzyńskiej uniwersytecki rzecznik dyscyplinarny prof. Wojciech Popiołek".

 

ZOBACZ: Profesor odchodzi po skardze studentów. Zarzucili homofobię i nietolerancję

 

"W sprawie Pani Prof. Ewy Budzyńskiej jestem od samego początku w kontakcie z władzami Uniwersytetu Śląskiego. Na początku tygodnia przedstawię projekt ustawy chroniącej wolność słowa i badań na polskich uczelniach. Nie pozwolimy środowiskom skrajnie zideologizowanym na cenzurę" - napisał wicepremier Gowin w sobotę na Twitterze.

 

 

Zarzuty o homofobię i narzucanie światopoglądu

 

W piątek prof. Ewa Budzyńska była gościem programu "Punkt Widzenia". Profesor przed świętami Bożego Narodzenia prowadziła zajęcia, podczas których opisywała rodzinę m.in. w chrześcijaństwie. Podczas wykładu Budzyńska uznała, że dzieckiem można nazwać "dziecko w łonie matki". Mówiła też, że według klasycznej definicji rodzina składa się z "męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych".

 

Grupa studentów napisała skargę do władz uczelni, zarzucając wykładowczyni poglądy homofobiczne, dyskryminację wyznaniową, wypowiedzi krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży oraz przekazywanie informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową.

 

8 stycznia skarga została przekazana prof. Budzyńskiej, a uniwersytecki rzecznik dyscyplinarny prof. Wojciech Popiołek skierował do komisji dyscyplinarnej wniosek o ukaranie jej naganą. Zarzucił jej m.in., że "formułowała wypowiedzi w oparciu o własny, narzucany studentom, światopogląd o charakterze wartościującym, stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży".

 

Prof. Budzyńska na antenie Polsat News poinformowała, że w "geście protestu" wypowiedzenie na ręce rektora. - Nie może powrócić cenzurowanie zajęć, ograniczanie wolności prowadzenia badań, czy interpretacji badań. Ja mam prawo do krytycznego omawiania. Tu interpretuję sytuację, jako formę nacisku, cenzurowania - mówiła w programie "Punkt Widzenia".

bas/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze