Był w mieszkaniu oddalonym o 3 km od miejsca eksplozji w fabryce. Zginął na miejscu

Świat
Był w mieszkaniu oddalonym o 3 km od miejsca eksplozji w fabryce. Zginął na miejscu
PAP/EPA/SUSANNA SAEZ
Ważący około 800 kilogramów element wpadł przez okno do mieszkania na trzecim piętrze

Trzy osoby zginęły w wybuchu, do którego doszło w zakładzie petrochemicznym koło hiszpańskiej Tarragony. Jedna z ofiar przebywała w mieszkaniu oddalonym od fabryki o blisko 3 km. Po eksplozji ważąca 800 kg metalowa kopuła przeleciała taki dystans i wpadła przez okno do mieszkania. Mężczyzna zginął na miejscu.

Eksplozja w zakładzie w miejscowości La Canonja koło Tarragony (północno-wschodnia Hiszpania) nastąpiła we wtorek wieczorem w stosunkowo nowej części fabryki, oddanej do użytku w 2017 r. Wybuchł zbiornik z tlenkiem etylenu.

 

Słup ognia oraz dymu wysoki na kilkadziesiąt metrów 


Przez kilka godzin po wypadku nad zakładem unosił się wysoki na kilkadziesiąt metrów słup ognia oraz dymu.

 

ZOBACZ: Eksplozja fajerwerków w garażu. Poparzony 30-latek


W akcji ratowniczej wzięło udział 20 jednostek straży pożarnej. Rozpoczęto też poszukiwania zaginionego pracownika, którego ciało wydobyto z miejsca wybuchu dopiero w środę rano.


Zmarł również inny z pracowników zakładu, który trafił do szpitala Vall d'Hebron w Barcelonie. Jego stan od początku określany był jako krytyczny, miał poparzone 90 proc. ciała.

 

ZOBACZ: Hiszpania: zmarła trzecia ofiara wybuchu w zakładzie petrochemicznym koło Tarragony

 

Ważąca 800 kg kopuła wpadła do mieszkania


Śmierć w wyniku wybuchu poniósł również mieszkaniec tarragońskiego osiedla Torreforta, oddalonego od zakładu petrochemicznego o 3 km. Świadkowie twierdzą, że ważący około 800 kilogramów element - o wymiarach 1,65x1,2 metra - wpadł przez okno do mieszkania na trzecim piętrze. Jego 59-letni właściciel zginął na miejscu.

 

 


W szpitalach w stanie ciężkim wciąż przebywa siedmiu innych pracowników fabryki specjalizującej się w produkcji tlenku etylenu, łatwopalnego gazu z grupy cyklicznych eterów.

 

Jeden z elementów, który eksplozja wyrzuciła poza teren zakładuPAP/EPA/SUSANNA SAEZ
Jeden z elementów, który eksplozja wyrzuciła poza teren zakładu

W środę po południu zakończono badania ewentualnego skażenia powietrza w miejscowościach położonych w pobliżu fabryki w La Canonja. Potwierdziły one, że nie doszło do zanieczyszczenia środowiska.

grz/luq/ PAP, "La Vanguardia", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze