Okła-Drewnowicz: marszałek Grodzki jest "solą w oku" dla PiS. Jest wielka próba jego zaszczucia

Polska
Okła-Drewnowicz: marszałek Grodzki jest "solą w oku" dla PiS. Jest wielka próba jego zaszczucia
Polsat News

- Jest wielka nagonka, żeby znaleźć cokolwiek i próbować udowodnić, że marszałek Senatu złamał prawo - powiedziała Marzena Okła-Drewnowicz (KO) w programie "Wydarzenia i Opinie". Posłanka skomentowała oskarżenia formułowane wobec marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, jakoby w przeszłości miał przyjmować łapówki od swoich pacjentów. Jacek Ozdoba (PiS) ocenił oskarżenia jako "niepokojące".

Henryk Osiewalski, były pacjent Tomasza Grodzkiego zarzuca mu, że ten w 1996 r. przyjął od niego 200 złotych łapówki w zamian za wydanie zdjęć rentgenowskich wraz z opisem. Początkowo mężczyzna formułował swoje oskarżenia anonimowo, ale w sobotę ujawnił swój wizerunek. Pełnomocnik marszałka Senatu mec. Jacek Dubois poinformował Polsat News, że przygotowuje prywatny akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Będzie to najprawdopodobniej skumulowany akt oskarżenia w sprawach o ochronę dóbr osobistych i o zniesławienie.

 

ZOBACZ: Będzie prywatny akt oskarżenia przeciwko pacjentowi, który zarzuca Grodzkiemu przyjęcie łapówki

 

Jacek Ozdoba ocenił, że oskarżenia formułowane przez osoby, które występują z imienia i nazwiska "brzmią bardzo wiarygodnie". - Niestety obawiam się, że pan marszałek powinien jak najszybciej ustąpić z urzędu. Nie możemy dopuszczać do tego, żeby trzecia osoba w państwie była pod ostrzałem ludzi, którzy zarzucają jej proceder korupcyjny  - powiedział Jacek Ozdoba. 

 

- Czy sam fakt stawiania takich zarzutów wystarczy, żeby odwołać marszałka Senatu? - zapytał prowadzący program Piotr Witwicki. 

 

- Chciałbym zwrócić uwagę, że ich skala jest coraz większa i niewątpliwie odpowiednie organy będą to wyjaśniały - odparł w polityk.

 

"Wielka próba zaszczucia"

 

- Jestem zaniepokojona tym, w jakim kraju żyjemy - powiedziała posłanka Okła-Drewnowicz. - Marszałek Grodzki jest "solą w oku" dla PiS, które nie potrafi się pogodzić z tym, że Senat nie jest w ich rękach. Stąd próba zdyskredytowania i oskarżenia marszałka.  (...) Jest wielka nagonka, żeby znaleźć cokolwiek i próbować udowodnić, że marszałek złamał prawo - dodała.

 

- Jestem o marszałka bardzo spokojna. To bardzo znany i szanowany lekarz i uczciwy człowiek. Ta  fala hejtu, która dziś przetacza się przez telewizję publiczną, kiedyś miała miejsce w stosunku do śp. Pawła Adamowicza - dodała Okła-Drewnowicz. - Jest wielka próba zaszczucia marszałka Grodzkiego. 

 

Wideo: dyskusja o oskarżeniach byłego pacjenta wobec marszałka Senatu oraz proteście prawników w "Wydarzeniach i Opiniach"

 

  

 

 

Protesty prawników

 

Goście byli też pytani o "Marsz Tysiąca Tóg", który w sobotę przeszedł ulicami Warszawy.

 

ZOBACZ: "Marsz Tysiąca Tóg" w Warszawie. "Nie są to normalne czasy"

 

- Sędziowie jak każda grupa zawodowa mają nie tylko prawo, ale i obowiązek protestować, gdy coś złego dzieje się w obrębie wykonywanych przez nich zawodów. Sędziowie, prawnicy, walczą o to, żeby w sposób niezależny i niezawisły móc orzekać. Mam nadzieję, że ten marsz milczenia w odpowiedzi na ustawę "kagańcową", skłoni do refleksji prezydenta, który tej ustawy nie podpisze - mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej. 

 

- Rozumiem, że pani zachęca do tego, żeby takie protesty się odbywały, żeby taka forma sprzeciwu była kontynuowana? - wtrącił Jacek Ozdoba.

 

- Ja nie mówię, że zachęcam, ja mówię, że mają prawo - odpowiedziała Marzena Okła-Drewnowicz. 

 

- Ale rozumiem, że pani popiera taką formę - kontynuował polityk PiS. - Ta demonstracja jest niczym innym, jak tylko efektem blokady czy stwarzaniem atmosfery, że grono sędziowskie jest zagrożone. Nie, my po prostu chcemy, żeby ktoś, kto popełnia delikt dyscyplinarny w zakresie swojego funkcjonowania jako sędzia, był pociągany do odpowiedzialności. I żeby to sędzia weryfikował drugiego sędziego, żeby nie było tzw. nadzwyczajnej kasty, jak sami siebie określają - odpowiedział Jacek Ozdoba.

 

Marszałek Senatu przed Trybunał Stanu?

 

Goście programu, byli pytani, czy marszałek Senatu powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za zaproszenie do Polski przedstawicieli Komisji Weneckiej.

 

- Uważam, że w takiej sytuacji pierwszy przed Trybunałem Stanu powinien stanąć były minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski, bo przypominam, że to on jako pierwszy w 2016 r. zaprosił Komisję Wenecką do Polski - przypomniała Marzena Okła-Drewnowicz.

 

ZOBACZ: Komisarz Rady Europy wydała opinię ws. ustaw sądowych. Przed zakończeniem wizyty Komisji Weneckiej

 

- Minister spraw zagranicznych, reprezentujący Radę Ministrów czy organ władzy wykonawczej, ma możliwość zaproszenia Komisji Weneckiej, tak samo jak prezydent. Marszałek Grodzki nie miał w żadnym zakresie możliwości zapraszania Komisji Weneckiej. To była wizyta prywatna i wprowadzenie Komisji w błąd, bo zapraszający powinien wiedzieć jakie ma uprawnienia. Pan marszałek pomylił swoje role. Tym bardziej, że stało się to jeszcze przed zakończeniem procesu legislacyjnego - kontrował Jacek Ozdoba. 

 

- Pan marszałek, jako reprezentant izby wyższej Parlamentu, ma prawo do zaproszenia Komisji Weneckiej w ramach konsultacji tego procedowanego projektu ustawy - oceniła Okła-Drewnowicz.

 

Poprzednie odcinki programu "Wydarzenia i Opinie" dostępne są tutaj

emi/bas/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze