"USA mogą przenieść wojnę na tereny Iranu. Wtedy eskalacja będzie bardzo gwałtowna"

Świat
"USA mogą przenieść wojnę na tereny Iranu. Wtedy eskalacja będzie bardzo gwałtowna"
Polsat News
Prof. Daniel Boćkowski był gościem programu "Nowy Dzień z Polsat News"

- Jeżeli Trump postanowi zareagować na atak, to jedyne miejsce, w które może uderzyć to cele w Iranie. Irańczycy posiadając całą swoją technologię nie muszą kierować kolejnych rakiet w stronę Bagdadu, ale bez żadnego problemu mogą wystrzelić je w kierunku Izraela, Arabii Saudyjskiej lub Kataru - mówił w "Nowym Dniu z Polsat News" prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku.

Specjalista ds. bezpieczeństwa wewnętrznego ocenił, że ostrzelanie amerykańskich baz w Iraku przez Iran może doprowadzić zarówno do eskalacji konfliktu lub "być wstępem do rozmów". - Obie strony mogą potraktować to, jako "symboliczną wymianę ciosów". Wszystko zależy od armii i doradców prezydenta Trumpa - powiedział.

 

"Irak stał się drugim Jemenem"

 

- Na razie mamy taką sytuację, że Irak stał się drugim Jemenem. Tylko, że tutaj ta wymiana sił nie jest pomiędzy Saudami, którzy reprezentowali interesy amerykańskie, a między Stanami Zjednoczonymi i Iranem. Wypada współczuć irackim władzom. Irak to też nie jest monolit. Przynajmniej cześć szyitów mogła popierać Iran z racji tego, że pomógł przy pokonaniu Państwa Islamskiego. Z kolei plemiona sunnickie plus Kurdowie bynajmniej tak na to nie patrzą - ocenił.

 

WIDEO: prof. Boćkowski w "Nowym Dniu w Polsat News" o eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie

  

Profesor mówił, że pamięć o wojnie iracko-irańskiej w Iraku nadal jest świeża.

 

ZOBACZ: Iran ostrzelał bazy amerykańskie w Iraku. "Nie żyje 80 terrorystów USA"

 

- Wszyscy pamiętają, że to Irak był tą stroną, która zwyciężyła, bo był wspierany przez Stany Zjednoczone. Irak ze względu na układy wewnętrzne częściowo "gra w irańskiej lidze". Ale to nie jest tak, że Irańczycy potrafią opanować cały Irak - to bardziej propagandowe hasło - dodał ekspert.

 

Ekspert odradza podróże

 

Boćkowski pytany o to, w jaki sposób konflikt wpłynie na życie Polaków, odpowiedział, że już czujemy zmianę m.in. tankując paliwo. - Ceny ropy już wzrosły. Im wyższa eskalacja konfliktu na wschodzie tym wyższe ceny ropy. Ceny ropy przekładają się m.in. na zyski dla Putina, który jest zainteresowany tym, by cena była jak najwyższa - mówił.

 

ZOBACZ: MON: nic się nie stało polskim żołnierzom z bazy w Al Asad zaatakowanej przez Iran

 

Ekspert odradził, by w najbliższym czasie zrezygnować z podróży do Iraku i Iranu. Jednocześnie zaznaczył, że Izrael nadal jest miejscem bezpiecznym.

 

- Generalnie jest teraz taka sytuacja, że trzeba przeczekać wszystko na spokojnie. Nigdy nie wiemy o jednej rzeczy - przy nasileniu propagandy, z którą mamy do czynienia dzisiaj, zawsze jest ryzyko spotkania osoby niezrównoważonej emocjonalnie, lub "samotnego mściciela". Dla nich wrogiem będzie każdy, kto znajdzie się pod ręką - turysta, ktoś z zewnątrz. Dla nich cały świat Zachodu jest złem. Osoba, która chce pokazać, że jest męczennikiem rzeczywiście może gdzieś uderzyć - dodał ekspert.

bas/hlk/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze