Wyrzucanie śmieci tylko w określonych godzinach i sprawdzi je pracownik w wiacie. "Jak u Barei"

Polska
Wyrzucanie śmieci tylko w określonych godzinach i sprawdzi je pracownik w wiacie. "Jak u Barei"
Pixabay
- Można to określić tylko jednym słowem - absurd - ocenił mieszkaniec wspomnianego osiedla. I pyta, co mają zrobić osoby, które w czasie wyznaczonym na odbiór śmieci pracują

"Okna czasowe" i pracownik w wiacie śmietnikowej, który będzie strzegł tego, aby śmieci zostały odpowiednio posegregowane - taką rewolucję administracja zaserwowała mieszkańcom jednego z osiedli w Białej Podlaskiej. - Jak u Barei - komentują niektórzy z mieszkańców.

Do portalu "Lublin 112" zgłosił się czytelnik, który opowiedział o pomyśle Spółdzielni Mieszkaniowej "Kolejarz" z Białej Podlaskiej. Administracja poinformowała mieszkańców tydzień przed Nowym Rokiem o zmianach dotyczących segregacji śmieci.

 

ZOBACZ: Ile Polacy zapłacą za wywóz śmieci w 2020 roku?

 

Władze zadecydowały o tym, że wrzucanie odpadów do wyznaczonych kontenerów będzie przebiegać w wyznaczonych godzinach pod okiem pracownika, którego zadaniem będzie dopilnowanie, by segregacja odbywała się według wyznaczonych przepisów. 

 

Mieszkaniec o »dniach otwartych« do wiat śmietnikowych

 

Mieszkaniec, który poinformował o niecodziennym pomyśle administracji osiedla, będzie mógł pozbyć się odpadów od poniedziałku do piątku w godzinach 6:30 do 7:30 oraz od 17:00 do 18:00. W soboty śmieci będzie mógł wrzucić jedynie między godz. 17:00 a 18:00. Wyrzucanie śmieci w niedziele jest całkowicie zakazane. 

 

 

- Można to określić tylko jednym słowem - absurd - ocenił mieszkaniec wspomnianego osiedla.

 

- Co będzie w przypadku, jeżeli ktoś chodzi do pracy w określonych godzinach odbioru śmieci? Co zaś w przypadku, jeżeli spóźnimy się lub zaśpimy na »dni otwarte« do wiat śmietnikowych? - dopytywał mężczyzna.

 

Administracja nie poinformowała o dokładnym terminie, od kiedy rewolucyjne przepisy mają wejść w życie. 

 

ZOBACZ: Samotny słup energetyczny na środku drogi. "Zemsta projektanta", "czysty Bareja"

 

Bez rygoru i z wirtualną pomocą

 

Do zdecydowanie mniej rygorystycznych środków uciekają się duże miasta. W Warszawie z problemem nieodpowiedniego segregowania chcą sobie poradzić za pomocą specjalnych naklejek. Pojemniki, na których znajdą się oznaczenia, będą sygnalizować, że odpady nie zostały odpowiednio posegregowane. 

 

 

W Gdańsku władze zachęcają do skorzystania z aplikacji, która podpowie, do jakiego pojemnika wyrzucać odpady, z którymi mamy problem. 

Od Nowego Roku w wielu miastach ceny za wywóz śmieci znacznie wzrosły. Do wąskiego grona miast, które nie wprowadziły takich podwyżek należy m.in. Wrocław oraz Kraków. 

ms/grz/ lublin112.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze