Plaga otyłości wśród dzieci. "Potrzebujemy radykalnych działań"

Polska
Plaga otyłości wśród dzieci. "Potrzebujemy radykalnych działań"
Pixabay.com/beernc29/Zdj. ilustracyjne
Przyczyną otyłości są m.in. niezdrowe przekąski i słodzone napoje.

"Co piąty młody Polak zmaga się z nadwagą i otyłością. Jeśli natychmiast nie powstrzymamy tej plagi, za kilka lat możemy sobie już nie poradzić z falą chorób, w tym cukrzycy" - alarmuje Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. Rzecznik wystąpił do ministra zdrowia o przedstawienie kompleksowego planu i podjęcie pilnych działań, które pomogą skutecznie walczyć z otyłością wśród dzieci i młodzieży.

"Słodycze zamiast kanapek i warzyw, śmieciowe jedzenie zamiast wartościowego obiadu, naszpikowane cukrem przekąski między posiłkami, napoje energetyzujące zamiast wody. Fatalne przyzwyczajenia żywieniowe stają się niebezpieczne, a Polacy tyją na potęgę" - zauważył rzecznik praw dziecka.

 

ZOBACZ: Resort zdrowia idzie na wojnę z otyłością. Dodatkowe opłaty za napoje słodzone i "małpki"


- Co gorsza, również ci najmłodsi. Specjaliści twierdzą, że nasze dzieci od kilku lat są zaliczane do najszybciej tyjących w Europie - ostrzega Mikołaj Pawlak.

 

Ogromny problem


Według niego, dane porażają. Przytoczył je np. w swoim stanowisku Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny i Konsultant Krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego. Podkreśla on, że na świecie już ponad 1,9 mld ludzi dorosłych ma nadwagę, z tego aż 650 mln to osoby otyłe, a wśród dzieci i młodzieży 18 proc. ma nadwagę, a 7 proc jest otyłych.

 

ZOBACZ: UNICEF: co najmniej co trzecie dziecko poniżej piątego roku życia nie rozwija się prawidłowo


Zaznacza też, że w Polsce skala problemu nadwagi i otyłości jest bardzo duża. Trzech na pięciu dorosłych Polaków ma nadwagę, a co czwarty jest otyły. Jak z kolei wskazuje Instytut Żywności i Żywienia, już ponad 22 proc. polskich uczniów zmaga się z nadwagą i otyłością.


- Musimy zrobić wszystko, by tę falę zatrzymać, a najlepiej cofnąć - mówi Pawlak.

 

Podatek od cukru


Rzecznik praw dziecka wystąpił do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i pozytywnie ocenił dotychczasowe działania resortu, m.in. wymogi dla placówek oświatowych co do składników posiłków wydawanych dzieciom i produktów sprzedawanych w sklepikach. Jednak jego zdaniem trzeba robić jeszcze więcej.


Ministerstwo Zdrowia już zapowiedziało wprowadzenie w przyszłym roku na wzór niektórych krajów europejskich specjalnego podatku od zbyt dużej zawartości cukru w produktach - tak, by zmusić producentów do zmiany receptur i ograniczyć ich spożycie przez ludzi.

 

ZOBACZ: Światowy Dzień Walki z Otyłością. Co drugi Polak ma nadwagę


Pawlak zwrócił uwagę na "nowego, coraz groźniejszego wroga niszczącego zdrowie i dokładającego zbędnych kilogramów dzieciom - napoje energetyzujące, z węglowodanami i kofeiną". Przytoczył badania, które wskazują, że już nawet kilkulatki piją energetyki, w sumie aż 12 proc. dzieci i młodzieży.


- Spożycie wysokokalorycznych przekąsek i napojów wzbogacanych w cukier, szczególnie przez dzieci, musi zostać maksymalnie ograniczone. Inaczej za kilka, kilkanaście lat nie poradzimy sobie np. z już mocno rosnącą liczbą chorych na cukrzycę i choroby z nią współistniejące. Dlatego potrzebujemy radykalnych i zaplanowanych na wiele lat naprzód działań systemowych, związanych ze skuteczną profilaktyką zapobiegania otyłości oraz edukacją, która zmieni w tym zakresie świadomość dzieci i rodziców - podsumował Pawlak.

prz/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze