Mazowsze: wypadek cysterny z olejem na S7. Trasa była zablokowana [WIDEO]

Polska
Mazowsze: wypadek cysterny z olejem na S7. Trasa była zablokowana [WIDEO]
Polsat News
Prawdopodobnie cały olej z cysterny wylał się na drogę ekspresową

Na drodze ekspresowej S7 wywróciła się cysterna przewożąca olej sojowy. - 55-letni kierowca z Ukrainy, który kierował cysterną, zasnął za kierownicą - powiedziała Polsat News kom. Agnieszka Wójcik z grójeckiej policji. Trasa była zablokowana na wysokości Grójca (woj. mazowieckie) w kierunku Warszawy przez kilka godzin.

Do zdarzenia doszło na odcinku Radom - Warszawa, nieopodal Grójca. Na jezdnię w stronę Warszawy wywróciła się cysterna przewożąca olej sojowy.

 

WIDEO: Relacja reportera Polsat News z miejsca wypadku

  

 

Kierowca zasnął za kierownicą

 

- Na miejscu pracowali policjanci i strażacy, którzy sprzątają jezdnię. Olej zanieczyścił około 300 metrów drogi. Zjawił się tam dźwig, który pomógł podnieść przewrócony pojazd - mówiła kom. Agnieszka Wójcik.

 

ZOBACZ: 11-letnia dziewczynka potrącona na pasach przez ciężarówkę. Dziecko w szpitalu

 

Dodała, że 55-latek z Ukrainy, który kierował cysterną, przyznał, że zasnął za kierownicą. - Nie odniósł obrażeń, otrzymał mandat - przekazała Wójcik.

 

 

Właściciel oleju: straciłem ok. 20 tys. euro

 

- Kierowca odmówił przewiezienia do szpitala, ale widzę, że czuje się dobrze i nic mu nie jest - powiedział Polsat News Leszek Zyga, do którego miała dojechać cysterna. 

 

Oszacował, że wylany olej był wart ok. 20 tys. euro i taką poniósł stratę. - Kosztów naprawy cysterny nie jestem w stanie wyliczyć. Ona jest pewnie do zezłomowania - mówił Zyga.

 

Olej na jezdni. Służby kierują na objazd

 

Na jezdnię najprawdopodobniej wylał się cały przewożony ładunek. Jezdnia w kierunku stolicy była zablokowana; ruch w stronę Radomia odbywał się bez problemów. Wprowadzono objazd na węźle Mogielnicka do węzła Mszczonowska przez Grójec.

wka/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze