PiS chce odwołania Biejat ze stanowiska szefowej Komisji Polityki Społecznej. "Nie ma podstaw"

Polska
PiS chce odwołania Biejat ze stanowiska szefowej Komisji Polityki Społecznej. "Nie ma podstaw"
Polsat News
Biejat została wybrana na szefową komisji w połowie listopada

Próba odwołania mnie ze stanowiska przewodniczącej sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny jest kolejnym przykładem, jak PiS traktuje standardy demokratyczne - powiedziała Magdalena Biejat (Lewica). Dodała, że szefowanie komisji przypadło klubowi Lewicy w wyniku negocjacji.

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała wcześniej, że posłowie PiS złożyli wniosek do szefowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o zwołanie posiedzenia i dokonanie zmian w prezydium komisji, w tym na stanowisku przewodniczącego.

 

- Posłowie są w Sejmie po to, żeby pracować tymczasem poseł Biejat dotychczas nie zwołała posiedzenia komisji. Dlatego grupa posłów PiS zasiadających w komisji zdecydowała się na złożenie wniosku do przewodniczącej o zwołanie posiedzenia - powiedziała Czerwińska.

 

 

Wniosek podpisany przez 17 osób

 

Biejat poinformowała, że wniosek podpisany przez 17 posłów i posłanek PiS wpłynął w czwartek popołudniu do sekretariatu komisji.

 

- Autorzy wniosku nie sprecyzowali, jakie konkretnie zmiany w prezydium chcą zgłaszać. Komunikowali jednak, że chodzi o odwołanie mnie ze stanowiska przewodniczącej, o co od kilku tygodni zabiegały skrajnie konserwatywne skrzydło PiS oraz Konfederacja - dodała posłanka.

 

- Próba odwołania mnie ze stanowiska jest kolejnym przykładem, jak Prawo i Sprawiedliwość traktuje standardy demokratyczne. Groźby odwołania usłyszałam po raz pierwszy jeszcze zanim komisja miała szansę zacząć pracę. Kierownictwo PiS nie potrafi, jak widać, dotrzymać umowy międzyklubowej i własnych zobowiązań - powiedziała  Biejat.

 

Przed wpłynięciem wniosku Biejat podkreślała, że "nie ma żadnych podstaw do odwołania mnie ze stanowiska szefowej Komisji Polityki Społecznej, która zebrała się w tej kadencji już trzy razy"

 

 

ZOBACZ: Solidarna Polska o szefowej komisji rodziny. "Chce zabijać poczęte dzieci"

 

Na drodze negocjacji

 

Podkreśliła, że szefostwo komisji przypada klubom proporcjonalnie do liczby mandatów, a decyzja jest podejmowana na drodze negocjacji pomiędzy klubami. Potem - dodała - członkowie i członkinie komisji zatwierdzają ją w drodze głosowania. - Naruszenie tej zasady niszczy jeden z ostatnich elementów demokratycznej kultury parlamentarnej, których PiS dotąd nie złamał" - oświadczyła Biejat.

 

- Od momentu posiedzenia, na którym powierzono mi funkcję przewodniczącej, pani marszałek nie skierowała do komisji żadnych ustaw, mimo że posłowie wnioskowali, aby właśnie do naszej komisji trafił projekt ustawy o Funduszu Solidarnościowym. Komisja zebrała się już trzykrotnie, m.in. podczas posiedzenia wspólnego z komisją finansów publicznych - zauważyła

 

Trzy zebrania komisji

 

Podkreśliła, że szefostwo komisji przypada klubom proporcjonalnie do liczby mandatów, a decyzja jest podejmowana na drodze negocjacji pomiędzy klubami. Potem - dodała - członkowie i członkinie komisji zatwierdzają ją w drodze głosowania. - Naruszenie tej zasady niszczy jeden z ostatnich elementów demokratycznej kultury parlamentarnej, których PiS dotąd nie złamał - oświadczyła Biejat.

 

- Od momentu posiedzenia, na którym powierzono mi funkcję przewodniczącej, pani marszałek nie skierowała do komisji żadnych ustaw, mimo że posłowie wnioskowali, aby właśnie do naszej komisji trafił projekt ustawy o Funduszu Solidarnościowym. Komisja zebrała się już trzykrotnie, m.in. podczas posiedzenia wspólnego z komisją finansów publicznych - zauważyła

 

25 "za", 3 "przeciw"

 

Obecnie obok Biejat, która jest przewodniczącą, w prezydium Komisji Polityki Społecznej i Rodziny jako jej wiceszefowe zasiadają dwie posłanki opozycji: Marzena Okła-Drewnowicz (KO) i Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz'15) oraz dwie PiS - Urszula Rusecka i Teresa Wargocka.

Zgodnie z regulaminem Sejmu, Biejat od czasu złożenia wniosku ma 30 dni na zwołanie posiedzenia komisji, w przeciwnym razie zrobi to marszałek Sejmu.

 

Biejat została wybrana na szefową komisji w połowie listopada. Jej kandydaturę poparło wówczas 25 posłów, przeciw było trzech, czterech wstrzymało się od głosu.

pgo/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze