Mięso, alkohole, kosmetyki. Co Polacy kradną przed świętami?

Biznes
Mięso, alkohole, kosmetyki. Co Polacy kradną przed świętami?
Pixabay.com/tomwieden
Łupem pada m.in. mięso

Przed świętami Polacy częściej odwiedzają sklepy, żeby zaopatrzyć się w prezenty i jedzenie na świąteczne stoły. Nie wszyscy jednak płacą za zrobione zakupy. Z półek znikają m.in. alkohole, telefony komórkowe, czy drogie narzędzia, a złodzieje najchętniej ze skradzionym towarem po prostu uciekają.

Dane o kradzieżach zostały zebrane w raporcie przygotowanym na zlecenie Checkpoint Systems.

 

Dbają o świąteczne stoły i wygląd

 

Złodzieje dbają o zaopatrzenie świątecznych stołów. Ze sklepów spożywczych najczęściej kradną mięso, alkohole - wina, wódki i likiery, a także czekolady. Nieuczciwi klienci "lubią" też konserwy rybne - szczególnie tuńczyka. Łupem złodziei padają również papierosy.

 

ZOBACZ: Modlące się w kościołach kobiety traciły torebki. Mają podejrzewaną

 

Sklepy odzieżowe mogą skarżyć się na kradzieże spodni i bluz, a także różnego rodzaju akcesoriów. Złodzieje lubią również "zakupy" w sklepach elektronicznych. Tam najczęściej w ich kieszeniach lądują telefony komórkowe.

 

Z kolei w marketach budowlanych z półek "znikają" drogie narzędzia.

 

Złodzieje odwiedzają także drogerie, a tam najchętniej kradną kosmetyki i perfumy.

 

Po kradzieży salwują się ucieczką

 

Po "zakupach" w sklepie złodzieje najczęściej ratują się ucieczką. Według raportu, kolejny sposób uniknięcia złapania na gorącym uczynku, to zrywanie klipsów antykradzieżowych.

 

Ankietowani wskazywali w badaniu, że można tanio kupić urządzenie do zdjęcia klipsa, który chroni towar przed wyniesieniem za elektroniczne bramki. Złodzieje korzystają również z toreb, których konstrukcja pozwala wytłumić sygnał urządzeń zabezpieczających.

 

Według badania Polacy nie kradną w pojedynkę. Prawie w 72 proc. za kradzieże sklepowe odpowiadają grupy przestępcze.

 

Zimą znika więcej towarów

 

Ewa Pytkowska, dyrektor sprzedaży w Checkpoint Systems Polska wyjaśnia, że kradzieże stały się bardziej zaawansowane i sklepy są zmuszone korzystać z nowych rozwiązań, które mają zabezpieczyć towar.

 

- Od dobrze wyszkolonej ochrony i pracowników, przez monitoring wizyjny oraz systemy przeciwkradzieżowe, aż po nowoczesne metody zabezpieczeń towarów jak np. dedykowane etykiety RFID, które pozwalają nie tylko zabezpieczyć towary przed kradzieżą, ale umożliwiają także choćby bieżące monitorowanie stanów magazynowych - wyjaśniła Ewa Pytkowska.

 

ZOBACZ: Kradł metodą "na buraka". Wpadł, bo wynosząc butelkę wódki zastosował inną metodę - "pod pazuchę"

 

Raport przygotowany na zlecenie Checkpoint Systems wskazuje, że do największej liczby kradzieży dochodzi zimą. To właśnie wtedy wypadają święta Bożego Narodzenia i liczne promocje, na przykład Black Friday. 

 

- Kradzieże w sklepach to wciąż spory problem w handlu detalicznym. Na szczęście przybywa zaawansowanych technologicznie rozwiązań, które pomagają być o krok przed przestępcami i skutecznie zabezpieczyć towary. Nie ma tu większego znaczenia czy zabezpieczamy drogi smartfon, czy stosunkowo tanią koszulkę. Co ważne, są to rozwiązania dopasowane nawet do najmniejszych sklepów, gdzie ograniczona powierzchnia nie pozwala np. za montowanie klasycznych bramek antykradzieżowych - dodaje Ewa Pytkowska z Checkpoint Systems.

 

Złodzieje z "kalkulatorem w ręku"

 

Od listopada 2019 r. ruszył rejestr sprawców wykroczeń przeciwko mieniu. Pozwoli to skuteczniej ścigać i karać wyspecjalizowanych złodziei, którzy kradną niemal "z kalkulatorem w ręku", aby nie przekroczyć granicy wykroczenia ustalonej obecnie na 500 zł.

 

ZOBACZ: Kradł z kalkulatorem, nie chciał przekroczyć 500 zł. Pomylił się

 

Oznacza to, że łatwiej będzie skazać notorycznych złodziei za przestępstwo, niż tak jak do tej pory ukarać nawet za kilka wykroczeń z osobna.

pgo/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze