"Cuda się dzieją". Poznańskie zoo dostanie miejsce na "Azyl dla Nieumarłych"

Polska
"Cuda się dzieją". Poznańskie zoo dostanie miejsce na "Azyl dla Nieumarłych"
Facebook/Zoo Poznań Official Site
Poznańskie zoo planuje rozbudować tygrysiarnię.

Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak zadeklarował przekazanie kilkudziesięciu hektarów ze stajniami - po byłym hipodromie - na poznańskiej Woli na "Azyl dla Nieumarłych" - poinformowało poznańskie zoo. - Walczymy o azyl w Poznaniu - powiedział w piątek marszałek.

"Kochani! CUDA SIĘ DZIEJĄ!!! Pan Marek Woźniak, Marszalek Województwa Wielkopolskiego (wielki miłośnik kotów), złożył spontaniczną propozycję: przekaże zoo kilkadziesiąt hektarów terenu ze stajniami (niegdysiejszy hipodrom) na poznańskiej Woli na Azyl dla Nieumarłych, idealne miejsce!" – poinformował w czwartek w mediach społecznościowych ogród zoologiczny w Poznaniu.

 

"Teraz będziemy prosić Władze Miasta Poznania o akceptację propozycji i postaramy się pozyskać pieniądze z centralnego budżetu na remont i przystosowanie terenu dla Zwierząt!!!!" - dodano.

 

ZOBACZ: Wyniki sekcji zwłok tygrysa przewożonego z Włoch. "Błędy żywieniowe"

 

Ogród zoologiczny podziękował również marszałkowi i zaznaczył, że deklaracja przekazania zoo terenu jest "milowym krokiem" w staraniach o utworzenie azylu dla zwierząt.

 

 

Rzeczniczka prasowa Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu Anna Parzyńska-Paschke potwierdziła, że marszałek złożył propozycję przekazania terenu.

 

"Pomysł się pojawił wczoraj"

 

W czasie piątkowej konferencji z dyrekcją poznańskiego zoo marszałek Marek Woźniak przyznał, że decyzję o przekazaniu terenów hipodromu Wola na cel budowy centralnego azylu dla zwierząt podjął spontanicznie. - Walczymy o azyl w Poznaniu. Sądzę, że by podjąć w ministerstwie konkretne rozmowy nt. ustanowienia takiego azylu w Poznaniu i zabiegania o finanse z budżetu państwa na ten cel, trzeba pokazać konkrety. Myślę, że takim konkretem jest dzisiaj propozycja lokalizacji tego azylu na poznańskiej Woli - powiedział.

 

Teren podlegający samorządowi województwa ma 45 ha powierzchni. - Jest tam hipodrom, który funkcjonuje w dość mizernym wymiarze z racji różnych uwarunkowań - przyznał Woźniak. Dodał, że samorząd nie ma pieniędzy na rozwój i odpowiednie utrzymanie tego terenu.

 

ZOBACZ: Zakaz występów zwierząt w cyrkach. Piekarska: To zostanie przyjęte dosyć szybko

 

- Od wielu lat pada pytanie jaki zarząd województwa ma pomysł na te tereny na Woli. No i właśnie ten pomysł się pojawił wczoraj. Wiedząc, że pani dyrektor Zgrabczyńska będzie zabiegać o azyl dla zwierząt pomyślałem, że nie mogę udzielić pomocy finansowej, bo na to nie pozwala prawo. Ale mogę zaproponować lokalizację - powiedział Woźniak.

 

Przyznał, że teren hipodromu jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przewidującym na tym obszarze działania związane z hippiką. - Sądzę, że warunki miejscowe pozwalają na korektę tego planu, oczywiście po przejściu odpowiedniej procedury. (…) Usiądziemy do stołu z władzami miasta i będziemy rozmawiać. Wydaje mi się, że w przededniu rozmów w Warszawie warto już taką koncepcję, scenariusz pokazać, a szczegóły będziemy oczywiście dopracowywać - zaznaczył.

 

"Takiego azylu nie ma nigdzie"

 

Dyrektor poznańskiego zoo Ewa Zgrabczyńska podkreśliła potrzebę stworzenia miejsca do opieki nad dzikimi zwierzętami skonfiskowanymi np. w nielegalnych hodowlach. - Takiego azylu nie ma nigdzie na terenie Polski, nie ma nawet odpowiednich przepisów do tego skonstruowanych. Będziemy starali się tą lukę wypełnić - zadeklarowała.

 

- Te zwierzęta, którym trzeba będzie zapewnić odpowiednie warunki bytowania, na terenie Woli, na terenie Poznania, mogą znaleźć swoje miejsce - zapewniła Zgrabczyńska.

 

ZOBACZ: Wraca sprawa krów z Deszczna. Zwierzęta znów są bezdomne

 

Dodała, że pomysł budowy centralnego azylu popierają zarówno posłowie z parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt jak i zainteresowane sprawą ministerstwa. - Wszelkie koszty utrzymania, ponieważ azyl miałby być centralny, muszą być związane z wnioskami do budżetu centralnego. Jest przychylność w ministerstwach. Myślę, że w przyszłym tygodniu będziemy mogli na ten temat powiedzieć cokolwiek więcej - przyznała.

 

Podkreśliła, że to władze centralne muszą finansować bieżącą działalność azylu. - Dlatego, że koszty utrzymania tych zwierząt związane są z obciążeniami skarbu państwa. To są zwierzęta, które są objęte postępowaniami różnego rodzaju i o tym musimy pamiętać - zaznaczyła.

 

Do tej pory Zgrabczyńska twierdziła, że budowa azylu na terenie poznańskiego zoo mogłaby kosztować ok. 6 mln zł. Przyznała, że koszt przekształcenia hipodromu na azyl dla zwierząt będzie dopiero szacowany.

 

Tygrysy utknęły na granicy

 

Pod koniec października transport 10 tygrysów przewożonych z Włoch do rosyjskiego Dagestanu utknął z przyczyn formalnych na polsko-białoruskim przejściu granicznym w Koroszczynie (woj. lubelskie). W czasie kilkudniowego postoju jedno ze zwierząt padło. Pozostałe w bardzo złym stanie przewieziono do ogrodów zoologicznych w Poznaniu i Człuchowie. 2 grudnia pięć tygrysów przetransportowano z Poznania do azylu w Hiszpanii. W poznańskim zoo ze względu na wiek i stan zdrowia pozostały dwa samce: Gogh i Kan.

 

ZOBACZ: Kara za dobre serce - "Państwo w Państwie" o tygrysach zatrzymanych na białoruskiej granicy

 

WIDEO: marszałek województwa przekaże miejsce na azyl dla dzikich zwierząt

 

  

 

Poznańskie zoo poinformowało w tym tygodniu, że dotychczas w zbiórce prowadzonej na rzecz tygrysów uzyskano 1,8 mln zł. "Zebrane pieniądze posłużyły modernizacji wybiegu kwarantannowo-rehabilitacyjnego (wsparcie z WWF), tak by mogły zamieszkać na nim już za moment Gogh i Kan (…) Reszta po odliczeniu kosztów utrzymania, karmy, leków pozwala na przeprowadzenie rozbudowy naszej tygrysiarni" - poinformowało zoo.

 

 

Ogród zoologiczny planuje rozbudować tygrysiarnię i stworzyć nowy budynek z kotnikami oraz wybieg dla Gogha i Kana o powierzchni 3,5 tys. m kw. Budowa wybiegu i budynku z kotnikami dla "Nieumarłych" potrwa kilka miesięcy. Po jej zakończeniu pomieszczenia, w których teraz przebywają oba tygrysy, będą mogły być wykorzystywane do tymczasowego, interwencyjnego przyjmowania dzikich zwierząt. Według szacunków dyrektor zoo, budowa azylu może kosztować około 6 mln zł.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze