NIK rozlicza program PiS. 16 zawiadomień do prokuratury

Polska
NIK rozlicza program PiS. 16 zawiadomień do prokuratury
Polsat News

Wykryto liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych w ramach kontroli Programu "Praca dla Więźniów". Zdecydowano o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury - podała we wtorek Najwyższa Izba Kontroli.

W komunikacie na stronie NIK poinformowano, że wykryte zostały "liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych".

"W ramach kontroli Programu »Praca dla Więźniów« ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy, stwierdzono 27 przypadków udzielenia zamówień z naruszeniem przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Łączna kwota wydatkowanych w ten sposób środków, to ponad 115 mln zł" - przekazała NIK.

 

ZOBACZ: Gawkowski: miejsce Banasia jest dziś w więzieniu, a nie w NIK


Jak dodano, "kontrolerzy wykryli również kilkanaście przypadków zaniżania wysokości czynszu dzierżawionych hal przemysłowych - straty z tego tytułu mogą sięgać nawet 37 mln zł".

 

16 zawiadomień do prokuratury


"W związku z wynikami kontroli NIK podjęła decyzję o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury - osiem zawiadomień wysłano, osiem jest jeszcze przygotowywanych" - napisano w komunikacie NIK.

Obecnie w NIK trwa konferencja prasowa, na której prezentowane są wyniki tej kontroli.

 

ZOBACZ: ABW prowadzi postępowanie ws. Banasia. Szef NIK bez dostępu do tajemnic


W czerwcu resort sprawiedliwości w komunikacie podsumowującym pracę wiceministra Patryka Jakiego wskazywał, że Program "Praca dla Więźniów" opiera się na trzech filarach: budowie w zakładach karnych hal produkcyjnych, rozszerzeniu zakresu możliwości nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów, ulgach dla przedsiębiorców zatrudniających więźniów. Według MS wdrożenie programu pozwoliło zwiększyć zatrudnienie do ponad 86 proc. skazanych zdolnych do pracy.

Program "Praca dla więźniów" ogłoszono w kwietniu 2016 r. Jednym z jego założeń jest plan budowy - w latach 2016-2023 - 40 hal produkcyjnych przy zakładach karnych i aresztach śledczych, w których osadzeni będą mogli pracować. 

 

"Podchodzimy ze spokojem"

 

- Podchodzimy do tego ze spokojem. Właściwe organy będą zajmowały się wnioskami wypływającymi z tej kontroli - podkreślił rzecznik rządu Piotr Müller.

 

Jak zaznaczył Służba Więzienna w zasadzie od transformacji ustrojowej nie przechodziła dużych zmian. - Dopiero rząd PiS podjął się przeprowadzenia zmian w tej służbie. Te zmiany trzeba docenić, w szczególności działania (b. wiceministra sprawiedliwości, europosła) Patryka Jakiego - dodał rzecznik rządu.

 

- Kluczowy dla oceny sytuacji jest niepodważalny fakt skokowego wzrostu zatrudnienia więźniów - z 24 tysięcy do 37 tysięcy. Więźniowie spłacają alimenty, zadośćuczynienia, co dostrzega sam NIK w swoim raporcie - podkreślił Müller.

 

Pytany o kwestię skierowania przez NIK 16 zawiadomień do prokuratury wz. z kontrolą programu "Praca dla więźniów", stwierdził, że "osoby, których dotyczą ewentualne zarzuty będą przedstawiały swoje argumenty".

 

- Na tej podstawie właściwe organy będą decydowały czy podjąć dalsze postępowania - mówił rzecznik rządu.

 

"Zarzuty są śmieszne i typowo polityczne"

 

Do wyników kontroli odniósł się b. wiceszef MS, a obecnie europoseł PiS Patryk Jaki, który w resorcie sprawiedliwość odpowiadał m.in. za reformę więziennictwa. Zarzuty NIK oceniły jako "absurdalne" i takie, z którymi "nikt, kto pracował nad tym programem się nie zgadza".

 

 

Podkreślił przy tym, że nigdy nie zajmował się szczegółami programu na poziomie inwestycyjnym, prawnym czy innym. "Zresztą nie ma żadnego zarzutu do mnie w kontroli. Jednak zabieram głos, ponieważ gołym okiem widać, że zarzuty są śmieszne i typowo polityczne. W wyniku wielkiego programu państwo nic nie straciło. Więźniowie poszli do pracy, sami zaczęli pracować na swoje utrzymanie. Ich rodziny otrzymały alimenty, spada powrotność do przestępstw, a państwowe firmy zarabiają więcej. Ale i tak źle. Szukamy dziury w całym. Ręce opadają" - napisał były wiceminister.

dk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze