Polak, który walczył z terrorystą w Londynie, może otrzymać medal za odwagę

Świat
Polak, który walczył z terrorystą w Londynie, może otrzymać medal za odwagę
Twitter/Dan Walker
Polak próbował powstrzymać mężczyznę, używając kija, a nie - jak początkowo podawały media - kła narwala

38-letni Łukasz, który uczestniczył w powstrzymywaniu piątkowego ataku terrorystycznego w Fishmongers' Hall w Londynie, może - wraz z innymi cywilami - zostać odznaczony policyjnym medalem za odwagę - podała brytyjska telewizja Sky News.

W Fishmongers' Hall w piątek odbywało się seminarium na temat reintegracji przestępców. 28-letni Usman Khan - skazany w przeszłości za terroryzm, a w grudniu zeszłego roku warunkowo zwolniony - zaatakował uczestników nożami kuchennymi, zabijając dwie osoby.

 

Groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych, które później okazały się atrapą. Khan po ucieczce z budynku na most London Bridge został zastrzelony przez policję.

 

ZOBACZ: Atak w Londynie. Ofiarą nożownika koordynator kursu dla więźniów

 

Wśród bohaterów skazany mężczyzna

 

Policyjne medale za odwagę byłyby sposobem na uhonorowanie Jamesa Forda, przebywającego akurat na jednodniowej przepustce z więzienia mordercy, który również pomógł powstrzymać Khana przed atakowaniem kolejnych osób.

 

Jako skazany za poważne przestępstwo, nie mógłby otrzymać żadnej nagrody z rąk królowej, np. przyznawanego cywilom za akty nadzwyczajnej odwagi Krzyża Jerzego.

 

Także pracujący w Fishmongers' Hall w kuchni 38-letni Łukasz z Polski odegrał jedną z kluczowych ról w powstrzymywaniu terrorysty. Jak jednak wynika z oświadczenia, które we wtorek wieczorem przekazał za pośrednictwem policji - to nie on używał do walki zdjętego ze ściany kła narwala.

 

"Wraz z kilkoma innymi próbowałem powstrzymać człowieka przed atakiem na ludzi wewnątrz budynku. Zrobiłem to, używając znalezionej lancy. Ktoś inny trzymał kieł narwala. Mężczyzna zaatakował mnie, po czym opuścił budynek. Kilku z nas podążyło za nim, ale zatrzymałem się przy pachołkach mostu. Zostałem dźgnięty nożem, a następnie przewieziono mnie do szpitala na leczenie" - napisał Łukasz, który w ataku został pięciokrotnie dźgnięty nożem.

 

ZOBACZ: "To ktoś inny trzymał kieł narwala". Oświadczenie Polaka - bohatera z Londynu

 

W wydanym oświadczeniu zwrócił się też o uszanowanie jego prywatności. We wtorek rano najpierw tabloid "The Sun", a później inne media podały jego nazwisko i opublikowały jego zdjęcia.

 

Zamach w Londynie. Sprawca użył noży

 

28-letni Usman Khan - skazany w przeszłości za terroryzm, a w grudniu ub.r. warunkowo zwolniony - zaatakował jej uczestników nożami kuchennymi, zabijając dwie osoby, i groził zdetonowaniem ładunków wybuchowych, które później okazały się atrapą. Khan po ucieczce z budynku na most został zastrzelony przez policję.

 

W ataku zginęły dwie osoby: 23-letnia Saskia Jones i 25-letni Jack Merritt. Oboje byli absolwentami uniwersytetu w Cambridge i uczestniczyli w organizowanym przez tę uczelnię programie reintegracji skazanych Learning Together. Merritt był jego koordynatorem, a Jones jedną z wolontariuszek.

wka/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze