Kempa o Banasiu: najlepszym wyjściem byłoby podanie się do dymisji

Polska
Kempa o Banasiu: najlepszym wyjściem byłoby podanie się do dymisji
KPRM/P.Tracz

- Był pełen poziom zaufania i umiejętności - powiedziała europosłanka Beata Kempa w "Gościu Wydarzeń" odnosząc się do szefa NIK, Mariana Banasia. Dodała, że najlepszym wyjściem byłoby podanie się Banasia do do dymisji. - Ja podałabym się do dymisji - mówiła Kempa.

W środę Marian Banaś zapowiedział, że "w poczuciu odpowiedzialności za NIK będzie kontynuował swoją misję". - Wobec pojawiających się doniesień związanych z moją działalnością, ale przede wszystkim powodowany troską o przyszłość Najwyższej Izby Kontroli, oświadczam, że byłem gotów złożyć urząd jej prezesa - mówił.

 

"Podałabym się do dymisji"

 

- To jest kwestia indywidualnej decyzji prezesa Najwyższej Izby Kontroli - powiedziała Kempa "w Gościu Wydarzeń". 

 

Europosłanka dodała, że obecna sytuacja związana z prezesem NIK jest "trudna" i najlepszym wyjściem byłoby podanie się Banasia do dymisji. - Ja podałabym się do dymisji - powiedziała. 

 

ZOBACZ: Kowal: sprawa Banasia to największa afera III RP

 

- Oczywiście był pełen poziom zaufania  i umiejętności - mówiła Kempa odnosząc się do szefa NIK. - Znałam pana prezesa Banasia wcześniej(...) i znałam go od bardzo dobrej strony, więc również mnie to zaskoczyło bardzo mocno - dodała.

 

Europosłanka mówiła, że kiedy prezesem NIK był Krzysztof Kwiatkowski, wtedy "jakoś nie rozrywano szat". - Nie próbowano jakoś rozpaczliwie szukać wyjścia z sytuacji - powiedziała.

 

Kempa o pracy służb

 

Kempa pytana, czy powinien być upubliczniony raport CBA dt. szefa NIK powiedziała: "musiałabym znać treść tego raportu". - Nie wiem, jakiego rodzaju jest tam tajemnica, bo to są również różnego rodzaju tajemnice, które są chronione prawem, więc to trzeba bardzo dokładnie przepatrzeć - dodała.

 

ZOBACZ: "PiS to sobie zgotował" vs. "poczekajmy na wyniki śledztwa". Komentarze po oświadczeniu szefa NIK

 

- Nie będę oceniać zachowania służby, bo ja znałam pracę służb. Również jako Szef Kancelarii bardzo wiele osób poddawaliśmy weryfikacji i ja nie miałam tutaj naprawdę żadnych zastrzeżeń - powiedziała europosłanka pytana o to, jak ocenia zachowanie służb dotyczące szefa NIK. 

 

- Zawsze jest tak - i to nie jest kwestia wybielania, czy obrony - że wiele rzeczy może wyjść po czasie - dodała. 

 

Kontrola oświadczeń Banasia

 

Pod koniec września szef NIK udał się na urlop bezpłatny do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

 

Banaś oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał stację i autora materiału, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

 

ZOBACZ: Banaś: będę kontynuował swoją misję jako szef NIK

 

CBA poinformowało 16 października, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło.

 

Dzień później Banaś poinformował, że zakończył urlop bezpłatny i przystąpił do wykonywania obowiązków w NIK. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

 

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj

pgo/ Polsat News, polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze