Koniec wieczystego użytkowania gruntów. Nie przegap ważnej daty

Biznes
Koniec wieczystego użytkowania gruntów. Nie przegap ważnej daty
Flickr/Dariusz Sieczkowski
Wybierając opłatę z góry za 20 lat mieszkaniec zaoszczędzi 29 400 złotych

Miliony Polaków stają przed niepowtarzalną szansą wykupienia za kilkaset złotych gruntów, na których stoją ich domy i mieszkania. Trzeba tylko poczekać na urzędowe zaświadczenie o uwłaszczeniu, a po jego otrzymaniu szybko skorzystać z maksymalnej bonifikaty, w niektórych miastach nawet 99-procentowej.

Likwidacja użytkowania wieczystego gruntów, na których stoją osiedla mieszkaniowe, wkracza w decydującą fazę. Właściciele mieszkań z mocy ustawy uwłaszczani na działkach należących do samorządów albo Skarbu Państwa mają w tej chwili tylko jedno do zrobienia - muszą pamiętać, że do końca tego roku powinni dostać zaświadczenia o uwłaszczeniu. Obowiązek ich wystawienia spoczywa na prezydentach miast, burmistrzach albo wójtach (przy gruntach samorządowych), a w wypadku gruntów Skarbu Państwa najczęściej na starostach.


Bardzo ważna data: 29 lutego 2020 roku


Na zaświadczenia czeka jeszcze w całej Polsce 900 tysięcy osób. W niektórych dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, ustawowy termin przesyłania zaświadczeń (31 grudnia 2019 roku) może być niedotrzymany. Tymczasem do 29 lutego 2020 roku lokatorzy powinni uregulować albo dotychczasową wysoką coroczną opłatę za użytkowanie gruntu albo zapłacić dużo mniej za 20 lat z góry przy wykorzystaniu maksymalnej bonifikaty. Jednak o bonifikatę może wnioskować tylko ktoś, kto ma w ręku zaświadczenie o uwłaszczeniu. Warszawiacy muszą dawać wiarę dzisiejszym deklaracjom urzędników ratusza i miejskich radnych, że nawet w wypadku dużych opóźnień w wydawaniu dokumentów, prawo do bonifikat zostanie utrzymane.

 

ZOBACZ: Bezwzględne więzienie dla kamienicznika. 100-letnia lokatorka nie doczekała wyroku


Kilkadziesiąt tysięcy złotych do zaoszczędzenia


W stolicy bonifikata jest 98-procentowa. Oznacza to, że jeśli lokator płacił do tej pory rok w rok np. 1500 zł za użytkowanie gruntu, to przy uwłaszczeniu ureguluje 2 proc. opłaty 20-letniej, czyli zaledwie 600 zł i raz na zawsze będzie rozliczony z warszawskim samorządem.


Zysk z tej operacji jest ogromny. Gdyby przykładowy mieszkaniec chciał płacić pełną stawkę przez 20 lat, to w sumie wydałby 30 tysięcy złotych. Wybierając opłatę z góry za cały ten okres zaoszczędzi 29 400 złotych. A nawet więcej, bo właściciele gruntów mają prawo raz na trzy lata podnosić opłatę przekształceniową zgodnie z podawanym przez GUS wskaźnikiem zmian cen nieruchomości lub wskaźnikiem inflacji.

 

ZOBACZ: Prostsze i szybsze procedury, mniej dokumentów. Zmiany w Prawie budowlanym


Malejące bonifikaty Skarbu Państwa


Mniej hojny od samorządów jest Skarb Państwa. Przydziela on grunty z bonifikatą 60-procentową, choć wojewodowie mają prawo podnosić ją do poziomu przyjętego przez samorządy i w wielu wypadkach tak robią. W świetle obowiązującego prawa Skarb Państwa obniża też wysokość bonifikaty co roku o 10 punktów procentowych. To oznacza, że ktoś kto będzie chciał się uwłaszczyć dopiero za 6 lat dostanie bonifikatę 10-procentową, natomiast za 7 lat bonifikaty nie będzie w ogóle. To jeszcze jeden argument, by po ustawową pełną ulgę sięgać na początku przyszłego roku.

jb/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze