Piszą testamenty i leżą w trumnach. "Pogrzeby" dla żywych

Świat
Piszą testamenty i leżą w trumnach. "Pogrzeby" dla żywych
Zdjęcie ilustracyjne/pixabay/elsebjgmailcom
W "pogrzebach" dla żywych wzięło już udział ponad 25 tys. osób

Od nastolatków po emerytów. "Pogrzeby" dla żywych cieszą się w Korei Południowej sporą popularnością. Uczestnicy takich "imprez" mogą spisać testament i położyć się na kilka minut w zamkniętej trumnie. - Gdy jesteś świadomy śmierci i jej doświadczysz, nabierasz nowego podejścia do życia - tłumaczy 75-letnia Cho Jae-hee uczestniczka jednego z "pogrzebów".

Firma pogrzebowa Hyowon zaczęła organizować "pogrzeby" dla żywych, aby pomóc ludziom docenić ich życie, szukać przebaczenia oraz pojednania z rodziną i przyjaciółmi.

 

Zamknąć się w trumnie

 

Podczas takiego "pogrzebu" uczestnicy mogą założyć całun, wykonać swój portret trumienny i spisać testament. Można się również położyć się w trumnie i zamknąć w niej na kilka minut. 

 

ZOBACZ: Stypa po pogrzebie w Niemczech. Goście zjedli brownie z nielegalnym składnikiem

 

Na takie "imprezy" nie brakuje chętnych. Do zakładu zgłaszają się ludzie w różnym wieku - od nastolatków po emerytów. 

 

Student Choi Jin-kyu przyznaje, że czas spędzony w trumnie pomógł mu zrozumieć, że zbyt często postrzegał innych jako konkurencję.

 

Wiele samobójstw

 

Zaangażowany w projekt Jeong Yong-mun mówi, że czasami rozmawia z osobami rozważającym samobójstwo i stara się zmieniać ich decyzję. 

 

- Chcę, aby ludzie wiedzieli, że mają znaczenie i że ktoś inny byłby smutny, gdyby ich nie było - powiedział.

 

ZOBACZ: Utknął w szczelinie na cztery dni. "Gdybym miał nóż, popełniłbym samobójstwo"

 

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w 2016 r. wskaźnik samobójstw w Korei Południowej wyniósł 20,2 na 100 tys. mieszkańców, co stanowi prawie dwukrotność średniej światowej (10,53).

 

 

"Pogrzeby" dla żywych w Korei odbywają się od 2012 roku. Do tej pory wzięło w nich udział ponad 25 tys. osób. 

pgo/bas/ Reuters

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze