Spór o wizytę Polańskiego w łódzkiej filmówce. Zamieszanie z petycją

Polska
Spór o wizytę Polańskiego w łódzkiej filmówce. Zamieszanie z petycją
Polsat News
Spotkanie z Polańskim w łódzkiej filmówce zaplanowane jest na 30 listopada

Pod petycją ws. odwołania spotkania z Romanem Polańskim podpisało się 43 studentów i absolwentów łódzkiej "Filmówki" na 868 obecnych studentów i kilka tys. absolwentów - napisano w oświadczeniu Szkoły Filmowej w Łodzi. Liczba ta nie przekracza 1 proc. Co ciekawe, przekazano, że "do władz szkoły nie wpłynęło żadne pismo, czy to w formie papierowej, czy mailowej, w rzeczonej sprawie".

Polański ma być gościem 24. Forum Kina Europejskiego Cinergia. W Łodzi ma być 29 i 30 listopada. Na sobotę zaplanowane jest spotkanie w łódzkiej filmówce, której absolwentem jest Polański.

 

Jego wizycie w uczelni sprzeciwia się grupa studentów, pracowników i absolwentów. W internetowej petycji, skierowanej do władz Szkoły Filmowej w Łodzi i rektora prof. dr hab. Mariusza Grzegorzka, domagają się odwołania spotkania. Jak argumentują, Szkoła Filmowa "tak jak każda inna placówka edukacyjna powinna być miejscem, w którym potępia się przemocowe zachowania seksualne". "Pan Roman Polański jest oskarżany o przynajmniej pięć tego rodzaju zachowań. Najmłodsza z domniemanych ofiar miała dziesięć lat. Nie do nas należy osądzanie, czy te oskarżenia są prawdziwe, czy nie" - czytamy w apelu.

 

Ile jest podpisów pod petycją?

 

Szkoła Filmowa z Łodzi wydała oświadczenie w tej sprawie. "W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi dotyczącymi planowanej wizyty Romana Polańskiego w Szkole Filmowej w Łodzi, pragniemy odnieść się do niezgodnego z prawdą przekazu ukrytego pod tytułem »Studenci i absolwenci Szkoły Filmowej w Łodzi domagają się odwołania spotkania z Romanem Polańskim«" - napisano.

 

Przekazano, że "do władz szkoły nie wpłynęło żadne pismo, czy to w formie papierowej, czy mailowej, w rzeczonej sprawie". Dodano, że "szeroko komentowana petycja stworzona przez jednego ze studentów nie została nikomu z władz szkoły przekazana, nikt też z władz nie został o niej oficjalnie poinformowany".

 

ZOBACZ: Studenci łódzkiej filmówki nie chcą spotkania z Romanem Polańskim

 

Napisano, że "pod rzeczoną petycją, z imienia i nazwiska, podpisało się 43 studentów i absolwentów szkoły". Zaznaczono, że w szkole kształci się obecnie 868 studentów. "Jeżeli dołożymy do tego kilka tysięcy absolwentów, to liczba osób podpisanych pod ww. petycją nie przekroczy 1 proc." - podkreślono.

 

W oświadczeniu oceniono, że "powszechnie używane sformułowanie »studenci i absolwenci Szkoły Filmowej w Łodzi domagają się odwołania spotkania z Romanem Polańskim« ma jednoznaczny wydźwięk". "Wskazuje, że społeczność Szkoły Filmowej w Łodzi jest za odwołaniem spotkania. Biorąc pod uwagę liczbę podpisów pod petycją oraz wydźwięk komentarzy na studenckim profilu społecznościowym, zdecydowana większość studentów popiera zorganizowanie spotkania z Romanem Polańskim w Szkole" - podkreślono.

 

Zaapelowano także "do wszystkich osób i podmiotów tworzących informacje i jednocześnie kreujących rzeczywistość medialną o rzetelność i obiektywizm, których brak tworzy fałszywy i szkodliwy przekaz".

 

Wcześniej rektor w wydanym oświadczeniu napisał, że "wyrażanie oburzenia i zatrzaskiwanie przed nim (Romanem Polańskim- red.) drzwi właśnie przez nas, społeczność jego Alma Mater - wydaje mi się być aktem skrajnie niestosownym. Wolę zaprosić zainteresowaną część studentów i pracowników (przypominam o zamkniętej formule spotkania) na rozmowę ze wspaniałym, doświadczonym artystą i mądrym człowiekiem, chętnym do merytorycznej rozmowy".

 

Więcej zwolenników niż przeciwników?

 

W piątek głos w sprawie zabrał również samorząd studencki. Poinformowano, że powstała petycja, pod którą w ciągu kilku godzin podpisało się dwa razy więcej zwolenników niż przeciwników wizyty Polańskiego.

 

ZOBACZ: "Epatowanie podnieconą, ciemną energią". Rektor filmówki odpowiada ws. spotkania z Polańskim

 

"Nie jesteśmy sądem, nie do nas należy osądzanie osoby Romana Polańskiego. Niepokoją nas natomiast doniesienia medialne, jakoby CAŁA społeczność studencka była przeciwko zaplanowanemu spotkaniu z najwybitniejszym absolwentem naszej uczelni. Apelujemy o zachowanie rozwagi, a przede wszystkim o wzajemny szacunek" - napisano w oświadczeniu. 

 

 

Samorząd podkreśił, szanują zdanie wszystkich. "Nie zgadzamy się jednak na podyktowany emocjami, podszyty nienawiścią samosąd, który coraz częściej zastępuje merytoryczny i racjonalny dyskurs. "Wzajemny szacunek i ograniczona wiara w racje kreowane przez media, w tym media społecznościowe" to - podążając za słowami Rektora, dla nas również priorytet."

 

Jak dodają studenci, łódzka filmówka "jest miejscem otwartym, przestrzenią do eksperymentów i twórczego fermentu. Nie ograniczajmy więc tej przestrzeni tym, którzy chcieliby wziąć udział w spotkaniu z absolwentem uczelni, doświadczonym artystą chętnym do merytorycznej rozmowy."

pgo/hlk/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!