Kradzież w muzeum w Dreźnie. Pół miliona euro za pomoc w ujęciu sprawców

Kultura
Kradzież w muzeum w Dreźnie. Pół miliona euro za pomoc w ujęciu sprawców
PAP/EPA/FILIP SINGER
Sprawcy rozbili gablotę z kosztownościami siekierą

Krajowa policja niemieckiej Saksonii poinformowała w czwartek o wyznaczeniu 500 tys. euro  nagrody za pomoc w ujęciu nadal niewykrytych sprawców poniedziałkowej kradzieży kosztowności z muzealnego skarbca Gruenes Gewoelbe (Zielona Powała) w Dreźnie.

Swą decyzję w tej sprawie policja podjęła w porozumieniu z prokuraturą. Nagroda będzie przysługiwać za wskazówki, które doprowadzą do wyjaśnienia okoliczności przestępstwa oraz do wykrycia lub ujęcia sprawców bądź też do odnalezienia łupu.

 

W razie gdyby beneficjentów nagrody było więcej, zostanie ona podzielona między uprawnione osoby proporcjonalnie do wartości udzielonych przez nie wskazówek. Nagroda przeznaczona jest dla osób prywatnych, lecz nie dla osób, które uczestniczą w śledztwie w ramach swych obowiązków służbowych.

 

ZOBACZ: Skok na skarbiec w Dreźnie. Jeden z tropów wiedzie do Polski

 

Pół miliona euro nagrody

 

"Obiecując pół miliona euro za wskazówki prowadzące do schwytania sprawców, którzy włamali się w poniedziałek do Gruenes Gewoelbe w Dreźnie, władze śledcze dokonały dalszego ważnego kroku na rzecz zwrócenia mieszkankom i mieszkańcom Saksonii oraz wszystkim zainteresowanym zwiedzaniem Gruenes Gewoelbe skradzionych elementów krajowego skarbu i ujęcia sprawców" - głosi komunikat, jaki wydali wspólnie komendant saksońskiej policji krajowej Horst Kretzschmar i szef drezdeńskiej prokuratury Klaus Roevekamp.

 

Według policji komisja prowadząca śledztwo w sprawie włamania do muzeum liczy obecnie 40 funkcjonariuszy, ale "decydujących wskazówek nadal brak". Czynności dochodzeniowe na miejscu przestępstwa mają się zakończyć w piątek. Dyrekcja obejmujących Gruenes Gewoelbe Państwowych Zbiorów Sztuki w Dreźnie (SKD) zaznaczyła, że konieczne będą prace naprawcze i na razie nie wiadomo, kiedy skarbiec zostanie ponownie otwarty dla zwiedzających.

 

Pracownicy muzeum opróżnili już rozbitą siekierą szklaną witrynę, w której znajdowały się diamenty, brylanty i wysadzana nimi biżuteria. Wszystkie pozostawione przez włamywaczy eksponaty zabezpieczono. Przestępcy zabrali ze sobą 11 kompletnych precjozów oraz mniej więcej taką samą liczbę pojedynczych elementów.

 

"Obawiam się, że kamienie zostaną wyłamane"

 

W rozmowie z agencją dpa działający na rynku dzieł sztuki detektyw Willi Korte uznał za nikłą wyrażaną przez muzealników nadzieję, że łup da się wytropić i odzyskać w całości, gdyż jego sprzedanie byłoby dla przestępców trudne.

 

- Najbardziej obawiam się tego, że kamienie zostaną wyłamane i indywidualnie sprzedane. Na klejnotach można dobrze zarobić, także jednokaratowe diamenty mają swą rynkową cenę - powiedział.

 

Gruenes Gewoelbe, gdzie w trzeciej dekadzie XVIII wieku umieścił swój dworski  skarbiec ówczesny książę elektor Saksonii i zarazem król Polski August II Mocny, znajduje się w kompleksie rokokowej pałacowej rezydencji Residenzschloss. Włamywacze weszli tam w poniedziałek jeszcze przed świtem po przepiłowaniu okiennej kraty i wybiciu okna. Nieco wcześniej prawdopodobnie za ich sprawą nastąpiła awaria pobliskiej elektrycznej skrzynki rozdzielczej, co odcięło dopływ prądu do muzeum.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze