Spalono im klub za 5,5 mln zł. Bezwzględna wojna konkurencji w Warszawie [WIDEO Z MONITORINGU]

Polska
Spalono im klub za 5,5 mln zł. Bezwzględna wojna konkurencji w Warszawie [WIDEO Z MONITORINGU]
Polsat News
Pięciu osobom przedstawiono zarzuty dotyczące podpalenia budynku przy ulicy Foksal 19 w Warszawie

W najbliższych dniach mieli otwierać klub w centrum stolicy. Nie udało im się, bo konkurencja podpaliła ich lokal. Mimo ponad 5,5 mln zł strat właściciele się nie poddają i start działalności przełożyli na marzec. Pięciu osobom przedstawiono zarzuty dot. podpalenia budynku przy ul. Foksal. Zleceniodawcy zostali zatrzymani.

- Tydzień przed otwarciem zostaliśmy spaleni, jak się okazało, przez konkurencję. Nie poddaliśmy się, staramy się walczymy i planujemy pod koniec marca otwarcie. Mamy wszystkie nagrania, mamy sprawców. Jak się okazuje, podpalili nas w poniedziałek rano, a wcześniej w piątek przyszli na rekonesans - powiedział Polsat News Robert Roda z Fashion House Warsaw. 

 

Wideo: nagranie z monitoringu pokazuje moment podpalenia

  

 

- Wobec pięciu osób przedstawiono zarzuty dotyczące podpalenia budynku przy ulicy Foksal 19 w celu zmuszenia przedsiębiorcy do zaprzestania działalności gospodarczej. W ramach prowadzonych czynności ustalono również osoby, które zleciły te przestępstwa. One również zostały zatrzymane i przedstawiono im zarzuty zlecenia podpalenia - powiedział Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. 

 

ZOBACZ: Podpalił stodołę i 4000 bel słomy. Z dymem poszło pół miliona złotych

 

Szacowanie strat

 

W połowie listopada stołeczni policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która mogła mieć na swoim koncie podpalenie oraz inne przestępstwa. Do sprawy zatrzymano 10 osób, w tym uznawanego przez śledczych szefa grupy, 41-letniego Krzysztofa U. ps. "Fama".

 

Według śledczych, dwaj zatrzymani mężczyźni należący do grupy "Famy" mogli mieć związek z podpaleniem klubu rozrywkowego na warszawskim Śródmieściu.

 

- Obaj usłyszeli w prokuraturze zarzuty sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru oraz udziału w zorganizowanej grupie. Takie zarzuty prokurator przedstawił również zatrzymanym wcześniej dwóm mężczyznom, ponieważ okazało się, że i oni mają związek z podpaleniem klubu - podała podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji.

 

Wskazała również, że pożar został wywołany w celu zmuszenia właściciela klubu do jego zamknięcia. - Wszystko wskazywało na to, że motywem działania sprawców było zlikwidowanie konkurencji, dlatego policjanci wytypowali kolejne osoby, które mogły mieć związek z tym przestępstwem - powiedziała Bieniak, która dodała, że 13 listopada zatrzymano 50 i 51-latka.

 

WIDEO: Pięciu osobom przedstawiono zarzuty dot. podpalenia budynku przy ul. Foksal

  

ZOBACZ: Dramatyczne zdarzenie przed sądem. Mężczyzna podpalił się po niekorzystnym wyroku

 

Nielegalna broń, środki odurzające oraz pieniądze

 

Przy zatrzymaniu tej dwójki stołecznym kryminalnym pomagali funkcjonariusze z CBŚP w Białymstoku. - W miejscach ich zamieszkania zabezpieczono między innymi nielegalną broń, środki odurzające oraz pieniądze na poczet przyszłych kar - przekazała policjantka. Dodała, że prokurator przedstawił już im zarzut za podżeganie do podpalenia klubu.

 

Dodatkowo tego samego dnia policjanci zatrzymali jeszcze 28-latka podejrzanego o udział grupie "Famy". - Mężczyzna był poszukiwany m.in. czterema listami gończymi - powiedziała podinsp. Bieniak.

 

Zatrzymanym mężczyznom może grozić nawet do 10 lat więzienia. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. 

 

  

 

msl/luq/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze