Exposé premiera i debata poselska

Polska
Exposé premiera i debata poselska
PAP/Radek Pietruszka
Nowy rząd Morawieckiego będzie liczył 20 resortów

Około półtorej godziny trwało exposé Mateusza Morawieckiego w Sejmie. - W wyborach Polacy powierzyli Prawu i Sprawiedliwości zadanie budowy polskiego państwa dobrobytu, państwa bezpiecznego i nowoczesnego, o którym każdy może z dumą powiedzieć: "Polska to mój dom" - mówił m.in. w przemówieniu programowym szef rządu.

- Potrzebujemy odważnej Polski i odważnej wizji Polski, musimy dalej pracować na naszą pozycją w globalnej sieci nowoczesnych gospodarek, walutą takiej gospodarki są talent, wiedza, innowacje, regulacje, skuteczność i sprawczość - mówił Morawiecki.

 

- Dzisiaj złapaliśmy w żagle wiatr historii, właśnie w ostatnich latach przebiliśmy rozwojowy szklany sufit - poziom rozwoju dochodu Polaków w relacji do najwyżej rozwiniętych gospodarek świata jest najwyższy od rozpoczęcia transformacji a zarazem najwyższy w polskiej historii - dodał.

 

"Musimy wystrzegać się pułapek"

 

Jak kontynuował, musimy wystrzegać się pułapek.

 

- Wolny rynek, na którym nie ustanowiono uczciwych reguł konkurencji szybko ulega wynaturzeniu, prawo rozwoju ulega wtedy prawu siły i to rola państwa, aby w tej niesprawiedliwej nierównowadze przywracać normalność - podkreślił szef rządu.

 

Mówił też, że przejawami globalnej niesprawiedliwości jest m.in. wzrost nierówności społecznych, powstanie silnych korporacji zdolnych do omijania systemów podatkowych, raje podatkowe czy wielkie karuzele podatkowe.

 

"Możemy być znacząco większym narodem"


Premier oświadczył w trakcie expose, że chciałby, aby w nadchodzącej kadencji powstała i zaczęła działać strategia demograficzna i strategia wielkiego powrotu Polaków do ojczyzny. - Możemy być za 20 lat znacząco większym narodem - dodał.

 

Jak podkreślił, chodzi o powrót "wszystkich".

 

- Tych dramatycznie doświadczonych w poprzednich pokoleniach, tych ze Wschodu i tych z Zachodu. Oni wzbogacą Polskę - stwierdził.

 

Jak podkreślał Morawiecki, "stoimy na progu wielu niekorzystnych trendów", ale pomimo tego celem rządu w najbliższych czterech latach jest utrzymanie trendu wysokiego wzrostu PKB.

 

- Na poziomie co najmniej równym, albo i wyższym niż w strefie euro - sprecyzował. Dzięki temu z każdym rokiem będziemy coraz bliżej poziomu życia zamożnych państw Zachodu - dodał.

 

"Polskie państwo dobrobytu"

 

 - Przyszłość to nowoczesne, polskie państwo dobrobytu. Polskie państwo dobrobytu to państwo rodzin i państwo przedsiębiorców, państwo dla słabych i silnych, normalne państwo; to państwo, które szanuje wartości Polaków, nie przyjmuje skrajności, nie przyjmuje ani utopijnych ideologii, ani rewolucji światopoglądowych, ani szowinizmów - oświadczył premier.

 

Jak mówił, "idziemy z duchem czasu, ale przede wszystkim z duchem Polski".

 

- Polski równości i wolności, Polski normalności a nie Polski skrajności" - podkreślił szef rządu.

 

"Udaje nam się skutecznie walczyć z nierównościami"

 

- Już teraz udaje nam się skutecznie walczyć z nierównościami, z którymi mierzy się niemal cały Zachód. Wskaźnik nierówności społecznej, tzw. wskaźnik Giniego, spadł od 2015 r. poniżej 28 pkt. To oznacza, że w zaledwie cztery lata udało nam się sprawić, że poziom nierówności jest taki jak w Danii - mówił premier.

 

Dodał, że nierówności są mniejsze niż przeciętnie w Europie, mniejsze niż np. we Francji, w Niemczech, we Włoszech czy w Wielkiej Brytanii.

 

- Za tym idzie spadek biedy. W ciągu trzech lat wyrwaliśmy z zagrożenia biedą ok. 2 mln Polaków - ocenił Mateusz Morawiecki. Wskazał, że to jednak "wciąż za mało".

 

Deklarował, że Solidarność jest "kamieniem węgielnym naszej polityki", czego przejawem są rządowe programy społeczne: 500 Plus, zwolnienie z podatku PIT dla młodych czy 13. emerytura.

 

- Rozwój musi być sprawiedliwy. To podstawa naszego społecznego kontraktu - deklarował.

 

"Rodzina jest wartością arcypolską"

 

Premier podkreślił podczas sejmowego wystąpienia, że każda duża rodzina może liczyć na wsparcie państwa, zaś dla rodzin z trójką lub więcej dzieci jego rząd zaproponuje dodatkowe ulgi i ułatwienia. Jak mówił, różnorodne programy wsparcia i ochrony rodziny będą osią polityki jego rządu.

 

- Nie tylko w imię tradycji i tożsamości, ale także w imię przyszłości, wolności i normalności - oświadczył Morawiecki.

 

- Tam, gdzie ktoś będzie próbował rozgrywać wolność przeciwko tradycji, staniemy na straży pojednania tych dwóch wartości. Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne. Stawką jest przyszłość naszych dzieci i przyszłość ta powinna spoczywać w rękach rodziców, bo to jest normalność - mówił premier.

 

- Dzieci są nietykalne. Kto podniesie na nie rękę, tę ideologiczną rękę, ten podnosi rękę na całą wspólnotę. Kto chce dzieci zatruć ideologią, odgrodzić od rodziców, kto chce rozbić więzi rodzinne, kto chce bez zaproszenia wejść do szkół i pisać ideologiczne podręczniki, ten podkłada pod Polskę ładunek wybuchowy, ten chce wywołać w Polsce wojnę kulturową. Nie będzie tej wojny, nie dopuszczę do niej, a jeśli znajdą się tacy, którzy ją wywołają, to my ją wygramy, wygra ją rodzina, bo rodzina to wartość arcypolska - podkreślił Morawiecki.

 

WIDEO: Premier o rodzinie:

 

  

 

"Niewiele narodów miało tak trudną, jak my drogę do nowoczesności"

 

- Polska nie może być wypadkową naszych wewnętrznych interesów, tylko sumą naszych wspólnych celów i ambicji - mówił premier. Podkreślił, że przez ostatnie 300 lat Polska zmagała się z wielkimi wyzwaniami, aby obronić suwerenność, odzyskać niepodległość, utrzymać i odbudować ją po zgliszczach, a także budować nowoczesność i normalny kraj.

 

- Niewiele jest narodów, które miały drogę do nowoczesności tak trudną jak my, ale i my przecież mieliśmy swoje momenty dziejowe, które tylko częściowo zostały wykorzystane. Takim momentem był niewątpliwie rok 1989. Przez te 30 lat wiele się udało zrobić, udało się przezwyciężyć wiele bolączek PRL. Dlatego dziękuję za pracę wszystkich rządów, za wysiłek wszystkim ministrom i premierom, także tym, którzy są dzisiaj tutaj w Sejmie - powiedział premier.

 

Jak jednak zaznaczył, nie wszystko się w ostatnim 30-leciu udało.

 

- Prawo i Sprawiedliwość od lat głośno zadaje pytania, czy decyzje podjęte w tamtym czasie były optymalne, czy wszystkie szanse wykorzystaliśmy w zgodzie z naszym najlepszym interesem, czy działaliśmy w interesie możliwie całego społeczeństwa, czy polskie społeczeństwo było podmiotem czy przedmiotem transformacji - pytał szef rządu.

 

- Polacy po raz drugi z kolei wybrali Prawo i Sprawiedliwość również dlatego, że na te pytania znajdujemy inne, niż przez 25 lat, lepsze odpowiedzi i dzięki temu naprawiamy polskie sprawy jak nikt dotąd po 1989 roku - podkreślał Morawiecki.

 

"Będziemy mocno zabiegać o równość w miejscu pracy"

 

Premier podkreślił, że jego rząd wzmacnia rodzinę i docenia pracę kobiet.

 

- Jako pierwsi podjęliśmy program ogromnych prorodzinnych transferów społecznych. Jako pierwsi konkretnie odpowiedzieliśmy na problem nieopłacanej pracy kobiet, które wychowywały co najmniej czwórkę dzieci - powiedział szef rządu.

 

Jak zaznaczył, "równość w miejscu pracy jest wartością, o którą będziemy mocno zabiegać".

 

- Bo jeśli za taką samą pracę nasze mamy, żony, córki dostają niższe wynagrodzenie niż mężczyźni, to nie jest to normalne. Będziemy dążyć do sprawiedliwej zasady: taka sama płaca, za taką samą pracę - mówił.

 

"Ostatnie lata to przełom w innowacjach"

 

Jak podkreślił premier, OECD prognozuje, że Polska w latach 2019-2020 będzie najszybciej rozwijającą się gospodarką wśród 36 krajów członkowskich. Przypomniał, że MFW przesuwa nasz kraj w górę coraz bliżej pierwszej 20., niemiecka prasa "zwraca uwagę na polski cud gospodarczy", a światowe agencje utrzymują dla Polski wysoki rating i chwalą za stabilność makroekonomiczną.

 

- Ostatnie lata to także przełom w innowacjach. W 2018 r. nakłady na badania i rozwój wzrosły w stosunku do poprzedniego roku o prawie 25 proc. i wyniosły ponad 1,2 proc. PKB. To największy wzrost - kwotowo i procentowo - w ostatnich 20 latach - wskazał szef rządu.

 

Premier zaznaczył, że "ten rekordowy wzrost to symbol wielkich polskich mocy kreatywnych, które drzemią głęboko w Polsce i Polakach".

 

- Według MFW w latach 1990-2016 prawie 20 mln osób przeprowadziło się z Europy Środkowej do bogatych, europejskich zachodnich krajów - mówił Mateusz Morawiecki.

 

- Trend ten przyspieszył po wejściu naszych krajów do Unii. Zdaniem Funduszu ta zmiana sprawiła, że kraje Europy Środkowej, w tym Polska, straciły dochody. I nasze dochody na głowę są niższe o co najmniej 5 proc. na skutek tej migracji - zaznaczył.

 

- To wielka danina, jaką Polska zapłaciła bogatym krajom Zachodu. Taka danina od biednych do bogatych nie jest normalna. Państwo wysokich standardów musi z tym skończyć  - stwierdził.

 

Jak mówił, rok 2018 był pierwszym rokiem, w którym nastąpiło zmniejszenie liczby Polaków na emigracji.

 

"Nasz cel to 1000 zeroemisyjnych szkół"

 

- Uruchomimy program o wartości 2 mld zł, który sprawi, że polska szkoła będzie odpowiadała potrzebom przyszłości; nasz cel - to co najmniej 1000 zeroemisyjnych szkół - mówił Morawiecki.

 

- Uruchomimy składający się ze środków krajowych i unijnych program o wartości 2 mld zł, który sprawi, że polska szkoła będzie odpowiadała nie tylko potrzebom teraźniejszości, ale i przyszłości - mówił szef rządu, wskazując, że środki te będą mogły zostać przeznaczone np. na pomoce do nauk programowania, multimedialne tablice czy modernizację szkół.

 

- W ciągu naszej kadencji przeprowadzimy wielką modernizację szkół. Nasz cel - to co najmniej tysiąc zeroemisyjnych, samowystarczalnych energetycznie ekologicznych szkół - powiedział Morawiecki.

 

Premier zadeklarował, że rząd już teraz inwestuje w oświatę.

 

- Tylko w tym roku subwencję oświatową dla samorządów zwiększyliśmy o ponad 3,8 mld zł, podczas gdy poprzednicy PiS przez cztery lata zwiększyli te dotacje o 3,5 mld zł - zaznaczył.

 

Zapowiedział też, że przeznaczy środki na wzrost wynagrodzeń dla nauczycieli "na przyszły rok, także od nowego roku szkolnego".

 

Morawiecki mówił również o reformie wymiaru sprawiedliwości.

 

WIDEO: Reforma sprawiedliwości według premiera Morawieckiego:

 

  

 

"Polska jest krajem wolności"

 

Premier podkreślił, że "Polska jest krajem wolności".

 

- Nawet posłowie mogli śpiewać piosenki z tej mównicy, choć nie były to poważne praktyki - przypomniał.

 

- Jednak jeśli ktoś będzie chciał tę wolność umniejszać, ograniczać, w imię poprawności politycznej, (ograniczać) wolność słowa, sztuki, wolność wypowiedzi, swobodę badań naukowych, wolność na uczelniach, to mówię w tym miejscu stanowcze: "nie" - oświadczył Morawiecki.

 

- Wprowadzimy rozwiązania, które taką wolność zagwarantują, bez epitetów, bez obrażania jeden drugiego, ale bez krępującej poprawności politycznej - zapowiedział szef rządu.

 

Wolność ta ma dotyczyć również przedsiębiorców. - Nikt nie może np. zmuszać drukarza, żeby drukował plakaty, które godzą w jego wartości - przekonywał.

 

- Jesteśmy narodem tolerancji, ale jesteśmy też narodem wolności. Polskość to wolność, polskość to solidarność, polskość to normalność - podkreślił premier.

 

Szef rządu zwracał także uwagę na skuteczność instytucji państwa.

 

- Bez państwa nie będzie mowy o równym dostępie do wszystkich nowoczesnych usług. Państwo musi być w grze tam, gdzie rynek tego nie zrobi - mówił. W opinii premiera, neoliberalizm spowodował "mętlik w systemie wartości".

 

- Wielu ludzi uwierzyło, że państwo jest zawadą, kulą u nogi. Ta choroba na szczęście powoli odchodzi. Żadna skrajność nie jest dobra - ocenił.

 

BUSpasy dla aut z czterema pasażerami

 

- Wprowadzimy możliwość poruszania się BUSpasem, gdy w samochodzie będą minimum cztery osoby; zaostrzymy politykę karania pijanych kierowców - zapowiedział Morawiecki.

 

Szef rządu wskazał przemawiając w Sejmie, że 89 proc. Polek i Polaków jest zdania, że Polska to kraj, w którym żyje się bezpiecznie. Dodał, że to wzrost o niemal 20 punktów procentowych w porównaniu do 2014 r.

 

- Co więcej, 98 proc. z nas twierdzi, że najbliższa okolica - wieś, ulica, osiedle czy dzielnica - to bezpieczne miejsce do życia. Polacy czują się wreszcie w swojej okolicy i kraju normalnie i najbezpieczniej w historii - akcentował.

 

Podkreślił, że Polacy spokojnie patrzą w przyszłość.

 

- Badania pokazują, że wiara w to, że będzie lepiej, że sytuacja w kraju zmierza w dobrym kierunku, wzrosła z 16 proc. kilka lat temu do 51 proc. we wrześniu 2019 r. To ponad trzykrotny skok - wskazał.

 

Premier akcentował, że Polska jest dziś bezpiecznym krajem. Wyjątkiem - jak wskazał - jest bezpieczeństwo na drogach. - Nasze drogi znaczone są krzyżami, które oznaczają śmiertelne wypadki i tragedie tysięcy rodzin - mówił. - Dlatego bezpieczeństwo na drogach ma być jednym z priorytetów - dodał.

 

- Utworzymy program bezpiecznej infrastruktury drogowej, by współfinansować bezpieczne chodniki, lampy uliczne, przejścia dla pieszych, ronda, światła, wysepki czy wyniesienia na przejściach. Nie może być dłużej tak, że przejście dla pieszych jest najbardziej niebezpiecznym elementem na drogach - mówił. Przekonywał, że badania pokazują, iż piesi w większości zachowują się na przejściach roztropnie.

 

- Dlatego wprowadzimy pierwszeństwo pieszych jeszcze przed wejściem na przejście. Nie może być tak, że sądy obarczają winą za wypadek starszą, prawie 80-letnią panią, z ograniczoną ruchomością, bo wtargnęła na pasy - powiedział.

 

- Dziś za piratów drogowych słono płacimy, w najgorszych przypadkach zdrowiem lub życiem, w najlepszych przypadkach - wyższymi stawkami ubezpieczenia OC. Wprowadzimy rozwiązania, które sprawią, że to piraci drogowi poniosą finansowe konsekwencje łamania przepisów - zapowiedział.

 

Premier stwierdził, że największym wrogiem bezpieczeństwa ruchu drogowego jest alkohol. - Przyzwolenie społeczne na jazdę po spożyciu skończyło się już, ale wciąż słyszymy o tragediach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców - wskazał. Szef rządu zapowiedział też zaostrzenie polityki karania pijanych kierowców.

 

Morawiecki poinformował o planach ułatwienia kierowcom poruszania się z rodzinami po miastach. - Wprowadzimy możliwość korzystania z BUSpasów, gdy w samochodzie znajdują się minimum cztery osoby - przekazał.

 

"Obowiązkiem państwa jest wspieranie przedsiębiorców"

 

- Sercem nowoczesnej gospodarki jest przedsiębiorczość. Obowiązkiem państwa jest wspieranie przedsiębiorców, tworzenie im warunków do rozwoju, przewidywalnego prawa, pozwalającego na planowanie inwestycji i systemu podatkowego, motywującego do rozwoju - powiedział premier.

 

Jak zaznaczył, dlatego rząd PiS obniża podatki dla przedsiębiorców. - Wspieramy i będziemy wspierać polskie firmy, bo wspieranie swoich firm jest absolutną normą, jest normalnością - powiedział.

 

Jak mówił premier, pierwsza kadencja była ukierunkowana na uszczelnienie podatkowe. - Tych wysiłków nie zaprzestaniemy, ale jednocześnie zdecydowanie, punktowo i systemowo uprościmy prawo podatkowe i wprowadzimy następne rozwiązania wspierające polskie firmy - małe i średnie przedsiębiorstwa - zapowiedział premier.

 

Morawiecki przekazał, że obecnie jest o połowę mniej kontroli skarbowych niż w czasach poprzedników. - W tej kadencji zaproponujemy dalszą przebudowę systemu podatków tak, aby kolejne korzyści odniosły jak najszersze rzesze Polaków. Wprowadzimy kolejne ulgi inwestycyjne dla najmniejszych przedsiębiorców - zapowiedział.

 

Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o możliwość natychmiastowego rozliczania kosztów inwestycji w środki trwałe, bez konieczności długotrwałej i wiążącej się z formalnościami amortyzacji.

 

Pakiet deregulacyjny i wolnościowy

 

- Powstanie sejmowy zespół, który w porozumieniu z rządem i ekspertami stworzy pakiet deregulacyjny i wolnościowy - mówił, zapraszając do współpracy opozycję.

 

Premier deklarował, że już istotnie spadła ilość tworzonego prawa, ale "chce iść dalej".

 

- Zaproponujemy powstanie sejmowego zespołu, który w porozumieniu w rządem zidentyfikuje i zaproponuje wypracowany wspólnymi siłami pakiety deregulacyjny i pakiet wolnościowy dla obywateli i biznesu - mówił premier.

 

Zaprosił do współpracy "ponad podziałami" opozycję, pracowników i przedsiębiorców, podmioty trzeciego sektora i think-tanki.

 

Wsparcie przedsiębiorców

 

- Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli (...) Pogram rządu PiS jest oparty na takich wartościach jak: wolność, sprawiedliwość, demokracja, poszanowanie własności i dialog społeczny. Nasz program jest oparty na kulturze budującej tożsamość kulturową, na rodzinie i małżeństwie - podlegającej szczególnej ochronie, na wartościach zapisanych w konstytucji - mówił premier.

 

Przekonywał, że Polacy to wielki naród, z wielką  przeszłością. - Czas na wielką przyszłość - podkreślił.

 

Mówiąc o programie swojego rządu zapowiedział, że na początek skupi się on na rozwoju.

 

- Zaczniemy od zmian wspierających przedsiębiorców - zdeklarował. Wymienił: niższy ZUS dla małych firm - średnio o 500 zł, "ryczałt do jednego, a potem dwóch milionów euro obrotu", "niższy CIT do dwóch milionów euro obrotów, "ponad miliard na dodatkowe inwestycje strategiczne dla firm".

 

- To łącznie kilka kolejnych miliardów zł dla małych i średnich polskich firm - zapowiedział.

 

13 i 14 emerytura

 

Przekonywał, że nie ma rozwoju gospodarczego bez solidarności. Dlatego - ja zapewnił - rząd nie zapomni o emerytach i niepełnosprawnych.

 

- Będziemy kontynuować wypłatę 13 - tej emerytury, a w 2021 r. wypłata 14-tki - zapowiedział. Poinformował, że rząd chce też zadbać o aktywność seniorów i łagodzić "samotność jesieni życia", dlatego będzie rozbudowywać Domy Seniora.

 

- Rodzina jest i musi pozostać fundamentem społeczeństwa. Wiem, że dziś rodzina jest traktowana przez niektórych jak przeżytek. Im głośnej się mówi o nowych modelach rodziny, tym bardziej  pewne, że chodzi o mniejszościowe eksperymenty i rozwiązania. Nie zgadzamy się, aby wyjątki określały, co jest normą. Wierzymy, że przyszłość naszych dzieci powinna być budowana na stabilnym fundamencie rodziny. Kiedy człowiek przychodzi na świat rodzina staje się jego pierwszym bastionem. Rodzina - jak mówił prymas Stefan Wyszyński - to także bastion całej Polski - dodał. 

 

Szkoła dostosowana do wyzwań

 

- Polska szkoła musi być dostosowana do wymagań współczesnych gospodarek, a na linii państwo-pracodawca-pracownik będziemy tworzyć zdrowe kompromisy - oświadczył w trakcie sejmowego exposé.

 

Jak mówił, polscy uczniowie muszą być gotowi, aby sprostać nowym wymaganiom, a szkoła ma obowiązek, by ich do tego przygotować.

 

- Dostosujemy program nauki i szkolnictwo zawodowe do wymagań współczesnych gospodarek - stwierdził.

 

Morawiecki mówił też, że projekty nakładające nowe obowiązki będą traktowane w sposób szczególny.

 

- Chcemy, by zasada była prosta - jedna nowa regulacja usuwa inną - wyjaśnił.

 

Jak dodał, sprawy na linii państwo-pracodawca-pracownik będą "cierpliwie konsultowane" w ramach Rady Dialogu Społecznego, "aby zdrowe kompromisy budowały silny wzrost".

 

- Będziemy promować akcjonariat pracowniczy - zapowiedział szef rządu.

 

Jak mówił Morawiecki, nie jest normalne, że dopłaty dla polskich rolników w kolejnej perspektywie budżetowej miałyby być niższe, niż dopłaty dla rolników francuskich czy niemieckich. - Przekonamy Europę do dobrych rozwiązań dla wsi na poziomie europejskim - oświadczył.

 

Pakiet badań dla każdego Polaka po 40. roku życia

 

Premier mówił również, że choroby nowotworowe i serca są olbrzymim zagrożeniem dla wszystkich Polaków. Podkreślił, że Narodowy Program Zdrowia Kardiologicznego już przynosi dobre efekty; jak dodał, ruszyła m.in. Narodowa Strategia Onkologiczna.

 

- Podnieśliśmy radykalnie nakłady na zdrowie, wzrosły z 70 do 106 mld zł, o ponad 50 proc. Wprowadzimy także zapowiedziany pakiet badań dla każdego Polaka po 40. roku życia i przeznaczymy niemal miliard złotych na supernowoczesne Centrum Onkologii - zapowiedział premier.

 

Dodał, że w tej kadencji rządu kierunki medyczne skończy nawet 50 proc. więcej studentów niż jeszcze cztery, pięć lat temu.

 

- By podnosić standardy w dużych miastach, małych powiatach utworzymy fundusz modernizacji szpitali (...) odnowione, zmodernizowane szpitale, to będzie również symboliczne pożegnanie z PRL-owską szarzyzną i odrapaniem w tak ważnej dziedzinie jak zdrowie - zapowiedział Morawiecki.

 

Premier mówił, że Polska ma już duże, dobre doświadczenie z cyfryzacją i rządowi udało się wdrożyć informatyzację do służby zdrowia w postaci m.in. e-recept, e-zwolnień oraz internetowe konto pacjenta. - Każdego dnia wystawiamy około miliona e-recept i elektronicznych zwolnień - mówił szef rządu.

 

- W tej i innych dziedzinach naszym hasłem będzie "od Polski papierowej do Polski cyfrowej" - zapowiedział Morawiecki.

 

Premier zapowiedział też, że rząd wprowadzi "mechanizmy sprawdzania satysfakcji obywatela z kontaktu z urzędem"; podkreślił, że to urzędy są stworzone dla ludzi, a nie odwrotnie.

 

WIDEO: Premier o zdrowiu: 

 

  

 

Polska krajem wielkich projektów

 

Jak deklarował podczas wtorkowego expose, "zerwiemy na dobre z przekleństwem tymczasowości - tymczasowych rozwiązań, tymczasowych projektów". Polska odzyskała umiejętność podejmowania długofalowych decyzji - zapowiedział.

 

Zaznaczył, że abyśmy rozwijali się przez następne 10, 20, 30 lat, musimy myśleć w takiej perspektywie. Dlatego, jak mówił, będziemy kontynuować wyzwania i prace, "jakie postawiliśmy sobie w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR)".

 

- Chcę jasno powiedzieć: Polska może być i będzie Polską wielkich projektów. Projektów, które będą oznaczały realny skok cywilizacyjny naszego kraju. Projektów, które uczynią z Polski jeden z kluczowych centów transportowych i energetycznych Europy Środkowej - mówił. Zaznaczył też, że strategiczne inwestycje państwa będą "poduszką bezpieczeństwa przed dzisiejszymi prognozami w gospodarce światowej".

 

Podkreślił, że Polska wielkich projektów to normalność. - Państwo nie może być nocnym stróżem przysypiającym na służbie. Państwo nie może abdykować - mówił.

 

Dlatego, jak powiedział, w ciągu najbliższych 4-6 lat, zgodnie z SOR, "zainwestujemy dziesiątki miliardów złotych w największe polskie projekty", które "wzmocnią naszą wspólnotę wewnątrz" i pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej.

 

Wyjaśnił, że chodzi m.in. o przekop Mierzei Wiślanej, tunel do Świnoujścia, budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, Via Baltica, Via Carpatia, budowę ponad 100 obwodnic, a także remonty setek dworców, szpitali, szkół. Wskazał też na program modernizacji i rozbudowy połączeń kolejowych, inwestycje w energetykę odnawialną i konwencjonalną.

 

Odniósł się też do budowy Baltic Pipe - "nowego korytarza dostaw gazu, który będzie zarazem symbolicznym końcem uzależnienia Polski od dostaw gazu ze Wschodu” - podkreślił.

 

System kaucyjny za butelki

 

Szef rządu mówił, że po raz pierwszy w historii jesteśmy w stanie pogodzić trzy najważniejsze zasady naszej polityki energetycznej - bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność cenową i dbałość o środowisko.

 

- Tradycyjna energetyka jeszcze długo będzie ważna w naszym systemie elektro-energetycznym, ale realia się zmieniają. Kiedyś nie było nas stać na rozwijanie źródeł odnawialnych, a teraz nie stać nas na to żeby ich nie rozwijać, także dlatego, że może to dać potężny impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu - stwierdził premier.

 

Wyliczał, że energetyka prosumencka, fotowoltaika, program budowy farm na morzu, energomobilność, elektrownie jądrowe, to nie tylko program energetyczny, ale także gospodarczy.

 

- Polski przemysł stoczniowy, metalowy, hutniczy, mechaniki precyzyjnej, polskie porty morskie, one wszystkie skorzystają na takich inwestycjach - wskazał.

 

- Do pełnego wykorzystania tego ogromnego potencjału, który można porównać z największymi przedwojennymi programami rozwojowymi powołamy w rządzie funkcję pełnomocnika ds. odnawialnych źródeł energii - zapowiedział.

 

Szef rządu akcentował, że odpowiedzialnie myśląc o środowisku trzeba walczyć o to, by plastik nie zalał naszej planety.

 

- Wprowadzimy system kaucyjny na jednorazowe butelki plastikowe i szereg programów redukujących zużycie plastiku - zapowiedział.

 

Premier mówił również o zmianie konstytucji RP w kontekście oszczędności Polaków.

 

WIDEO: Premier o zmianie konstytucji:

 

  

 

"Nie żyjemy już w czasach bezpiecznej dominacji Zachodu"

 

Morawiecki powiedział, że NATO jest najpotężniejszym sojuszem militarnym w dziejach świata.

 

- Głosy niektórych przywódców kwestionujące art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego czy brak wypełniania zobowiązań sojuszniczych osłabiają nasze bezpieczeństwo, zagrażają UE i NATO. Będziemy temu przeciwdziałać - zadeklarował szef rządu.

 

Podkreślił, że Europa potrzebuje powrotu do swoich korzeni, do idei założycielskich, do wartości chrześcijańskich.

 

- Nie żyjemy już w czasach bezpiecznej dominacji Zachodu. Na Dalekim Wschodzie, na Bliskim Wschodzie i dla nas na najbliższym Wschodzie są międzynarodowi gracze, którzy chętnie skorzystają ze słabości Europy, dlatego chcemy ambitnej UE otwartej na przyjęcie nowych członków, otwartej na Bałkany Zachodnie  - mówił Morawiecki.

 

Zaznaczył, że jeżeli UE nie przedstawi ościennym krajom realnej oferty, przedstawią ją inni - Chiny, Rosja, Turcja, radykalny islam.

 

"Polska potrzebuje zgody"

 

- Polska potrzebuje zgody, musimy się przekonywać, a nie pokonywać; nie musimy zgadzać się we wszystkim, zacznijmy od tego, żeby zgodzić się w kilku najważniejszych sprawach - mówił.

 

Morawiecki powiedział, że Polska stoi dziś przed wielką szansą "budowy swojej dobrej przyszłości", a w dzisiejszym świecie najlepiej radzą sobie te państwa, które potrafią wypracować konsensus wokół kluczowych spraw.

 

- Musimy się przekonywać, a nie pokonywać. Nie musimy zgadzać się we wszystkim, zacznijmy od tego, żeby zgodzić się w kilku najważniejszych sprawach. Lech Kaczyński mówił, że Polska potrzebuje rozliczenia win, ale Polska jeszcze bardziej potrzebuje zgody - powiedział Morawiecki.

 

Mówił, że dlatego jego rząd otwiera się na współpracę i w wielu sprawach z zakresu służby zdrowia doradza mu b. minister zdrowia w rządzie PO-PSL prof. Marian Zembala, a pełnomocnikiem rządu ds. reformy psychiatrii jest b. szef resortu zdrowia Marek Balicki.

 

Morawiecki wskazał, że na horyzoncie przyszłości widzi przyszłe pokolenia Polaków wdzięczne, że w 2019 roku ich przodkowie zeszli z drogi jeszcze głębszego podziału i wybrali zgodę w zakresie fundamentalnych interesów państwa. - Tego chcę i o to proszę - powiedział premier.

 

"Mamy nasz plan dla UE"

 

- Bierzemy odpowiedzialność za Polskę, ale jesteśmy również gotowi na to, by wziąć współodpowiedzialność za nasz region, za Europę Środkową i za Unię Europejską - powiedział premier we wtorek podczas expose.

 

Jak dodał, "mamy nasz plan dla Unii - plan, który można wyrazić w kilku prostych punktach".

 

Po pierwsze - jak mówił - solidarność i pomocniczość. - Chcemy zmniejszać centralizację i biurokrację brukselską. Chcemy przywrócić solidarność i subsydiarność - powiedział.

 

Po drugie - sprawiedliwe podatki.

 

- Będziemy dążyć do sprawiedliwego i skutecznego systemu podatkowego. Wielkie międzynarodowe korporacje przez lata unikały płacenia podatków. Różnymi sztuczkami księgowymi wyprowadzały zyski. To nie jest normalne - wskazał Morawiecki. Przekonywał, że największe i najbogatsze firmy świata muszą płacić podatki tam, gdzie czerpią zyski. - Zmieniliśmy to częściowo w Polsce, będziemy zmieniać w Europie - zapowiedział.

 

Szef rządu przypomniał, że kilak lat temu Polska zaczęła głośno mówić, że trzeba skończyć z rajami podatkowymi, że trzeba walczyć z mafiami VAT. - Dziś powtarza to cała Europa, korzysta z naszych doświadczeń. (...) Raje podatkowe muszą zniknąć, muszą zostać zamknięte. To przecież żadne raje, to zmora dla zwykłych ludzi, dla rodzin i państw - mówił szef rządu.

 

Trzecim punktem jest uczciwa konkurencja. - Nie będziemy zgadzać się na dyskryminację polskich przedsiębiorców. Chcemy dokończyć budowę wspólnego rynku. Przez ostatnie 15 lat polscy przedsiębiorcy przebojem zdobywali rynki unijne. Czas doprowadzić do tego, by różne trudności zniknęły. I o to będziemy w Brukseli ze wszystkich sił walczyć - powiedział.

 

Zdaniem Morawieckiego dominująca pozycja wielu korporacji w niektórych sektorach zakłóca konkurencję. - Koncentracja zasobów w rękach najsilniejszych graczy to zaburzenie normalnego, zdrowego rozwoju rynkowego. Polski UOKiK będzie w zdecydowany sposób przeciwdziałał dominowaniu różnych branż przez silniejszych - zapowiedział.

 

Czwartym punktem planu jest walka o traktatową swobodę świadczenia usług. Jak mówił premier, chodzi o walkę z takimi absurdami, "jak konieczność powrotu 200 tys. polskich tirów, polskich ciężarówek do bazy, zatruwając środowisko, tylko po to, aby zimniejszych konkurencyjność ciężko pracujących polskich kierowców i polskich przedsiębiorców".

 

- Po piąte - ambitny budżet Unii Europejskiej z nowymi dochodami własnymi, z rozbudowaną polityką rolną i budową infrastruktury drogowej, kolejowej czy ochroną środowiska - powiedział premier.

 

Szósty element planu dotyczy partnerstwa zachodniego, gdzie "będziemy bronić sojuszu Europy i Stanów Zjednoczonych". - Tak jak Unia Europejska jest gwarantem kontynentalnego porządku, tak NATO dba o porządek globalny. Polska jest i musi pozostać integralną częścią obydwu tych organizmów - powiedział Morawiecki.

 

Wtorkowe expose 

 

W piątek prezydent Andrzej Duda powołał nowy rząd Mateusza Morawieckiego. Jak wynika ze wstępnego harmonogramu obrad Sejmu, we wtorek, 19 listopada Morawiecki wygłosi expose i po debacie odbędzie się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu.

 

Rzecznik rządu w rozmowie z stwierdził, że wtorkowe wystąpienie premiera Morawieckiego nie będzie bardzo długie, ale mimo wszystko będzie miało wieloaspektowy charakter.

 

Rekordu nie będzie 

 

- Nie planujemy bić rekordów długości expose - mówił Müller. Rzecznik dodał, że podczas expose premier Morawiecki poruszy nie tylko kwestie gospodarcze i rozwojowe, ale również tematy związane z ekologią.

 

- Będzie też mówił o kwestach związanych z polityką europejską, gdyż przed nami zarówno ciąg dalszy negocjacji budżetowych, jak i związanych z polityką klimatyczną - dodał Müller.

 

ZOBACZ: Expose Morawieckiego. Zaproszenia dla wszystkich byłych premierów po 1989 r.

 

20 resortów

 

Nowy rząd Morawieckiego będzie liczył 20 resortów. Wicepremierami pozostali Piotr Gliński, Jarosław Gowin i Jacek Sasin.

 

W nowym rządzie nie będzie Ministerstwa Energii oraz Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. Powstanie natomiast Ministerstwo Rozwoju, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych. Z dotychczasowego resortu środowiska zostaną wydzielone dwa osobne: Ministerstwo Środowiska oraz Ministerstwo Klimatu.

 

ZOBACZ: 22 nazwiska w nowym rządzie Mateusza Morawieckiego

 

Ministerstwo Sportu wciąż bez szefa

 

Szef rządu tymczasowo pokieruje również Ministerstwem Sportu. Rzecznik rządu mówił wcześniej, że obecnie ciągle trwają rozmowy z dwoma kandydatami na temat objęcia resortu sportu.

 

Ponadto w piątek na ministrów-członków Rady Ministrów zostali powołani: Michał Dworczyk (który będzie kierował KPRM), Konrad Szymański (będzie odpowiadał za sprawy europejskie), Łukasz Schreiber (zostanie szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów) oraz Michał Woś (który finalnie, po nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej obejmie ministerstwo środowiska).

pgo/ml/ac/hlk/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze