Pogrzeb b. posła PiS. Polityka pożegnał m.in. Jarosław Kaczyński

Polska
Pogrzeb b. posła PiS. Polityka pożegnał m.in. Jarosław Kaczyński
Wikipedia.org/ Adrian Grycuk
Pogrzeb posła PiS Stefana Strzałkowskiego. Polityk spoczął na Cmentarzu Komunalnym w Pękaninie k. Białogardu

"Był człowiekiem dobrej zmiany i tej zmianie służył" - powiedział Jarosław Kaczyński na pogrzebie Stefana Strzałkowskiego. Były poseł PiS spoczął na Cmentarzu Komunalnym w Pękaninie k. Białogardu. W uroczystościach pogrzebowych brali również udział m.in. wice marszałkowie Sejmu Małgorzata Gosiewska i Ryszard Terlecki.

Poseł Stefan Strzałkowski, który zmarł 8 listopada, został pochowany w sobotę na Cmentarzu Komunalnym w Pękaninie k. Białogardu. Uroczystości pogrzebowe miały charakter oficjalny. Oprócz najbliższej rodziny zmarłego posła brali w nich udział: m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicemarszałkowie Sejmu Małgorzata Gosiewska i Ryszard Terlecki, minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk, europosłowie Elżbieta Rafalska oraz Joachim Brudziński, posłowie Małgorzata Golińska, Paweł Szefernaker i Czesław Hoc.

 

PRZECZYTAJ: Zmarł były poseł PiS. "Spoczywaj w pokoju przyjacielu"

 

 

"Przeszedł przez życie dobrze czyniąc"

 

Państwowy pogrzeb poprzedziła msza św., którą - pod przewodnictwem biskupa diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej ks. Edwarda Dajczaka - odprawiono w Kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Białogardzie.

 

Duchowny żegnając śp. Stefana Strzałkowskiego podkreślił, że był on człowiekiem wiary. - To historia człowieka, który dla tego miasta, dla tego regionu (…) zdziałał bardzo wiele, kiedy był pierwszym starostą, pierwszym wybranym burmistrzem. Trzeba umieć powiedzieć - dziękuję - mówił.

 

Dodał, że śmierć wygrywa z życiem, ale nie wygrywa z miłością najbliższych i wszystkich, który przyszli pożegnać "naszego brata".

 

W swoim wystąpieniu w kościele Jarosław Kaczyński podkreślił, że przyszło mu pożegnać "człowieka, który (...) przeszedł życie dobrze czyniąc".

 

- Przeszedł życie to prywatne, to rodzinne i przeszedł życie angażując się w sprawy publiczne, sprawy publiczne tej ziemi, trudnej ziemi i w sprawy publiczne naszej ojczyzny - Polski - powiedział prezes PiS.

 

Jak mówił, zaangażować się w sprawy publiczne tu - w regionie, gdzie było wysokie bezrobocie, ogromne problemy społeczne - to był akt odwagi, determinacji, jednocześnie akt, który wskazywał na najlepsze cechy człowieka, który wziął na siebie tę odpowiedzialność.

 

Przypominał, że zmarły był nauczycielem, dyrektorem szkoły. - Mógł iść drogą, też przecież wzbudzającą szacunek i bardzo społecznie ważną, ale podjął się zadań trudniejszych, zadań związanych z życiem publicznym, zadań związanych z tym wszystkim, co miało tej ziemi służyć - podkreślił Jarosław Kaczyński. - I służył jej, jako pierwszy starosta (...), służył jej następnie jako burmistrz tego miasta przez siedem lat i w końcu służył ojczyźnie jako poseł. Służył dobrze - zaznaczył.

 

Wskazał, że Strzałkowski uczynił bardzo wiele dla regionu, miasta, mieszkańców, stworzył miejsca pracy, ale przede wszystkim dbał o miasto i ludzi, pomagał ludziom, nie bał się i potrafił przeciwstawiać złu. - Nie bał się być dobry, nie bał się być, kiedy trzeba, twardy, i dzięki temu uczynił dla Białogardu bardzo wiele dobrego - powiedział. - Zapisał się w dziejach tej ziemi złotymi głoskami - dodał.

 

Prezes PiS podkreślił, że wielkie znaczenie miała też praca zmarłego w parlamencie. - Był tam kimś, do kogo zwracano się o pomoc, o radę w sprawach samorządu, bo przez 11 lat pełniąc wysokie funkcje samorządowe stał się jego znawcą, stał się człowiekiem powszechnie uważanym w najwyższej izbie za kogoś, kto właśnie w tych sprawach może doradzić, może pomóc, który wie, jak to się robi, a każdy, kto zna życie publiczne, zdaje sobie sprawę, że władza - i ta na najwyższym szczeblu i ta samorządowa - to problemy, problemy i jeszcze raz problemy, to ogromne trudne zadanie. I z tej roli wywiązywał się także znakomicie. Powtarzam: bardzo dobre służył także ojczyźnie jako całości - mówił.

 

Polityk zaangażowany w sprawy regionu i Polski

 

Wspominał też Strzałkowskiego jako człowieka pełnego humoru, dobrego, miłego, który potrafił nawiązywać kontakty także z tymi, którzy byli po przeciwnej stronie. - Było w nim coś dobrego, ludzkiego, sympatycznego - powiedział Kaczyński. Dodał, że zmarły należał do grupy działaczy PiS z regionu zachodniopomorskiego, którzy wybijali się w partii zwartością, brakiem konfliktów, solidarnością i głębokim zaangażowaniem zarówno w sprawy regionu, jak i Polski.

 

- Żegnamy go z bólem, z wielkim bólem, z przeświadczeniem, że jego przedwczesna, bardzo przedwczesna śmierć była ciosem nie tylko dla najbliższych, nie tylko dla rodziny, nie tylko dla tych, którzy go znali, kochali, czy lubili, ale także dla tego miasta, tej ziemi i dla naszej społeczności, dla tych wszystkich, którzy chcą by Polska zmieniała się ku lepszemu. Był człowiekiem dobrej zmiany i tej zmianie służył" - powiedział Kaczyński.

 

Złożył najszczersze kondolencje rodzinie zmarłego. - Wszyscy ponieśliśmy wielką stratę - dodał. - Szedł przez życie dobrze czyniąc - powtórzył.

 

Podczas uroczystości wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Paweł Szefernaker odczytał list od prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego.

 

"Żegnamy człowieka zaangażowanego, oddanego służbie ludziom z bliskiego i dalszego otoczenia, wrażliwego na potrzeby innych (…) Wiem, że to odejście jest wielką, niepowetowaną stratą dla wszystkich bliskich osób" - napisał premier.

 

"W osobie śp. Stefana Strzałkowskiego tracimy aktywnego działacza, samorządowca, polityka i nauczyciela, który w swej działalności nigdy nie zapomniał o regionie, z którego pochodził i z którym związał wielką część swojego życia" - zaznaczył.

 

Wskazał, że Zachodniopomorskie zawsze było przedmiotem troski i pamięci zmarłego. "Zabiegał o to, by ta część naszej ojczyzny miała szanse na dynamiczny rozwój, a jej mieszkańcy żyli godnie. Bliskie mu były sprawy Polski i każdego człowieka, takim pozostanie w naszej pamięci" - napisał szef rządu.

 

List wystosowała również marszałek Sejmu Elżbiety Witek, który odczytała wicemarszałek Małgorzata Gosiewska. Witek w liście napisała o Strzałkowski jako samorządowcu, społeczniku, człowieku życzliwym, otwartym na innych, niezwykle pogodnym, zawsze służący przyjacielskim słowem, którego żegnamy.

 

"Starał się być osobą odpowiedzialną, energiczną i pomysłową. Łączył w sobie wiele talentów i umiejętności, dzięki którym potrafił sobie zjednoczyć duże grupy osób do osiągnięcia wspólnego celu, do działania zarówno na rzecz swojej małej ojczyzny, jak i całego kraju" – napisała marszałek.

 

"Wciąż niezatarte są w mojej pamięci nasze rozmowy, a także wystąpienia posła Strzałkowskiego w czasie sejmowych debat. Charakteryzowała je trafność wypowiedzi oraz odpowiedzialność za słowa, a przede wszystkim ogromna troska o dobro wspólne, o ojczyznę" -  zaznaczyła.

 

Podkreśliła, że poseł z wielkim powodzeniem wykorzystywał w pracy parlamentarnej samorządowe doświadczenie oraz zdobytą przez lata wiedzę. "Umiał patrzeć na Polskę nie tylko z perspektywy dużego miasta (…). Doskonale rozumiał problemy mieszkańców wsi i miasteczek"- napisała.

 

Wskazała, że bliskie jego sercu było wykształcenie młodych ludzi w duchu patriotycznych zasad.

 

- Prawdą jest, że o śp. Stefanie, naszym przyjacielu Stefciu, należy mówić tylko pięknie i dobrze. Św. Augustyn mówił, że człowiek umierając staje się niewidoczny, ale nie jest nieobecny - powiedział nad grobem poseł Czesław Hoc.

 

Wspominał Stefana Strzałkowskiego jako wspaniałego nauczyciela, samorządowca, człowieka o wielkim sercu, miłośnika przyrody. Przypomniał o ich wspólnej wyprawie na dorsza, o lekcjach wędkowania. - Dla Stefcia rodzina to było sacrum. Kochał żonę i dzieci, bardzo. Był dumny ze swojej rodziny. Był kochaną osobą - mówił Hoc.

 

Zasłużony samorządowiec

 

Po śmierci posła starosta białogardzki Piotr Pakuszto ogłosił w powiecie trzydniową żałobę. W magistracie i starostwie powiatowym wystawiono księgi kondolencyjne.

 

Stefan Strzałkowski z wykształcenia był nauczycielem - ukończył gorzowską filię Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu, a także studia podyplomowe z organizacji i zarządzania oświatą w Wyższej Szkole Administracji Publicznej w Szczecinie. W zawodzie pracował 20 lat, był nauczycielem i dyrektorem szkoły.

 

W latach 1998-2002 był starostą białogardzkim, następnie, do 2009 r., burmistrzem Białogardu. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. startował do Sejmu z listy PiS. Nie uzyskał wówczas mandatu posła. Objął go po śmierci Mariana Golińskiego w 2009 r.

 

W Sejmie zasiadał także przez dwie kolejne kadencje - po wyborach w 2011 i w 2015 r. W tegorocznych wyborach nie został ponownie wybrany.

 

W 2004 r. otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi.  Stefan Strzałkowski miał 62 lata. Był żonaty, miał syna i dwie córki.

 

emi/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze